• Renault EZ-POD zajmuje zaledwie 3 m2. To tyle, ile mierzy mała łazienka w bloku mieszkalnym
  • Auto służy jako pojazd autonomiczny do transportu dwóch osób lub towarów do trudniej dostępnych lokalizacji (np. starówka miejska)
  • Za podstawę do budowy nowego EZ-POD posłużyło małe Renault Twizy

Oto prawdziwy maluch po francusku. Miarą wielkości jest przy tym zajmowana powierzchnia. A Renault EZ-POD zajmuje tyle, ile niewielka łazienka w bloku – 3 m2. Wystarczy zatem miejsca na skromną umywalkę, sedes oraz niewielki prysznic. W przypadku Renault oznacza to zaś przestrzeń dla dwóch osób. A ściślej: dwóch pasażerów.

W małym Renault EZ-POD miejsca dla kierowcy nie znajdziemy. Auto służy bowiem jako pojazd autonomiczny. W zamierzeniu twórców przyda się, by dowieźć pasażerów do przystanku autobusowego albo żeby dostarczyć skromną dostawę do kafejki w wąskiej uliczce np. na zabytkowej starówce, odciętej od tradycyjnych aut dostawczych, czy nawet taksówek. Na tym nie koniec.

Renault liczy, że tak niewielkim pojazdem uda się także ułatwić życie osobom starszym i niepełnosprawnym. EZ-POD powinien bowiem dojechać pod samo wejście do budynku. Co ciekawe, Renault twierdzi, że auto może także podążać za pieszym. W sumie w sam raz dla tych, którzy nie chcą targać większych zakupów.

Niestety, Renault chętniej dzieli się opowieściami o zastosowaniu pojazdu w praktyce, aniżeli o samej technice. Wiemy na pewno, że za podstawę posłużyła platforma od modelu Twizy. Tyle i aż tyle. Producent podaje bowiem, że auto porusza się z małą prędkością (nie znamy maksymalnej) a otoczenie monitoruje przy użyciu jednego lidaru (głowica laserowa do skanowania najbliższego otoczenia), jednej kamery oraz czujników radarowych z przodu i z tyłu nadwozia. O dacie produkcji i rynkowego debiutu, póki co nie ma mowy. EZ-POD to bowiem koncept. Przynajmniej na razie.