Produkcja kamperów nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. By stworzyć auto, którym ruszymy na wakacje, trzeba prac w kilku zakładach – w tym, który wyprodukuje tzw. bazowy pojazd oraz kolejnym, który zajmie się przeróbką. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego Renault Trafic SpaceNomad. Zwykły Trafic powstaje bowiem w fabryce Renault w Sandouville w Normandii. Stamtąd trafia do specjalistycznych zakładów jednej z najbardziej renomowanych francuskich firm zajmujących się budową kamperów — Pilote nieopodal francuskiego Angers.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Renault nie kryje, że współpraca z Pilote to rozwiązanie korzystne dla obu stron. Po co bowiem samodzielnie eksperymentować z kamperami i uczyć się na własnych błędach, skoro można skorzystać z usług firmy z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Pilote już od lat 70. projektuje i buduje kampery. Zwykle korzysta z platformy Fiata Ducato (to wciąż bestseller na rynku), ale nie stroni też od modeli Renault.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Aby zmienić zwykłe auto dostawcze w prawdziwego kampera potrzeba dziewięciu dni. W tym czasie samochód zyskuje nowe wnętrze z obrotowymi fotelami przednimi, kanapą pełniącą funkcję łóżka, lodówkę o pojemności 49 l, dwupalnikową kuchenkę, zlew z kranem, zbiorniki na wodę i ścieki, rozkładane stoliki (wewnętrzny i zewnętrzny), prysznic i dużą markizę o powierzchni ponad 4 m2.

Pilote odpowiada także za składany dach wzbogacony o panel fotowoltaiczny. Przyda się, by sprostać zapotrzebowaniu na energię (z zasilania bateryjnego można korzystać nawet przez 72 godz., a nie 48 jak w innych autach). W końcu na pokładzie nie zabrakło dodatkowego oświetlenia, lodówki czy gniazd USB do ładowania sprzętu mobilnego. Instalację panelu warto docenić za coś jeszcze. Renault chwali się, że konstrukcja jest płaska i smukła. Nie wpływa zatem na zwiększenie wysokości pojazdu. Łatwiej zmieścić się samochodem w parkingach o ograniczonej wysokości (np. w centrach handlowych).

Dla Pilote współpraca z Renault to dodatkowe wyzwanie. Jeszcze cztery lata temu firma produkowała zaledwie 200 pojazdów rocznie. Dzięki kontraktowi z Renault zwiększono moce produkcyjne. Jeszcze w tym roku firma osiągnie wydajność aż 200 samochodów miesięcznie. Dla klientów to dobra wiadomość. Jest szansa, że na zamówionego kampera nie trzeba będzie czekać latami.