Renault Trafic SpaceNomad, czyli dostawczak w roli kampera

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Renault wprowadza model Trafic SpaceNomad, przekształcając dostawczaka w kampera.
  • Współpraca z firmą Pilote, specjalizującą się w budowie kamperów, przyspiesza produkcję.
  • Przekształcenie auta trwa dziewięć dni i obejmuje wiele udogodnień, takich jak lodówka, kuchenka i prysznic.
  • Nowy model ma panel fotowoltaiczny, co zwiększa dostępność energii na pokładzie.
  • Dzięki zwiększeniu mocy produkcyjnych, czas oczekiwania na kampera ma się znacznie skrócić.
Produkcja kamperów nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. By stworzyć auto, którym ruszymy na wakacje, trzeba prac w kilku zakładach – w tym, który wyprodukuje tzw. bazowy pojazd oraz kolejnym, który zajmie się przeróbką. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego Renault Trafic SpaceNomad. Zwykły Trafic powstaje bowiem w fabryce Renault w Sandouville w Normandii. Stamtąd trafia do specjalistycznych zakładów jednej z najbardziej renomowanych francuskich firm zajmujących się budową kamperów — Pilote nieopodal francuskiego Angers.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Renault nie kryje, że współpraca z Pilote to rozwiązanie korzystne dla obu stron. Po co bowiem samodzielnie eksperymentować z kamperami i uczyć się na własnych błędach, skoro można skorzystać z usług firmy z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Pilote już od lat 70. projektuje i buduje kampery. Zwykle korzysta z platformy Fiata Ducato (to wciąż bestseller na rynku), ale nie stroni też od modeli Renault.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Aby zmienić zwykłe auto dostawcze w prawdziwego kampera potrzeba dziewięciu dni. W tym czasie samochód zyskuje nowe wnętrze z obrotowymi fotelami przednimi, kanapą pełniącą funkcję łóżka, lodówkę o pojemności 49 l, dwupalnikową kuchenkę, zlew z kranem, zbiorniki na wodę i ścieki, rozkładane stoliki (wewnętrzny i zewnętrzny), prysznic i dużą markizę o powierzchni ponad 4 m2.
Pilote odpowiada także za składany dach wzbogacony o panel fotowoltaiczny. Przyda się, by sprostać zapotrzebowaniu na energię (z zasilania bateryjnego można korzystać nawet przez 72 godz., a nie 48 jak w innych autach). W końcu na pokładzie nie zabrakło dodatkowego oświetlenia, lodówki czy gniazd USB do ładowania sprzętu mobilnego. Instalację panelu warto docenić za coś jeszcze. Renault chwali się, że konstrukcja jest płaska i smukła. Nie wpływa zatem na zwiększenie wysokości pojazdu. Łatwiej zmieścić się samochodem w parkingach o ograniczonej wysokości (np. w centrach handlowych).
Dla Pilote współpraca z Renault to dodatkowe wyzwanie. Jeszcze cztery lata temu firma produkowała zaledwie 200 pojazdów rocznie. Dzięki kontraktowi z Renault zwiększono moce produkcyjne. Jeszcze w tym roku firma osiągnie wydajność aż 200 samochodów miesięcznie. Dla klientów to dobra wiadomość. Jest szansa, że na zamówionego kampera nie trzeba będzie czekać latami.
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!