W halach centrum wystawowego Lipska tym razem dominował tuning, najnowsze systemy audio oraz impreza branżowa w zakresie wyposażenia warsztatów i stacji serwisowych oraz części zamiennych i wyposażenia. Łącznie było 315 wystawców z 20 krajów Indywidualizacja samochodów ma swoich licznych zwolenników.

Organizatorom udało się zaprosić do udziału w imprezie posiadaczy najciekawszych egzemplarzy po tuningu. Prezentowały się także kluby miłośników najpopularniejszych marek, a także m.in. producenci komponentów do stylizacji nadwozia i wnętrza samochodów, felg, układów wydechowych czy zawieszenia. W szklanej hali zgromadzono 30 pojazdów, w których eksponowano wypolerowane jednostki napędowe.

Prawdziwą ucztę mieli także miłośnicy dobrego dźwięku. W ramach targów AMICOM można było zobaczyć najnowsze produkty audio, wideo oraz urządzenia do nawigacji satelitarnej. Częścią ekspozycji były pojazdy, w których można było osobiście sprawdzić jak to wszystko działa.

AMITEC to część targowa przeznaczona dla specjalistów zajmujących się serwisowaniem i diagnostyką pojazdów.

Chociaż początkowo wydawało się, że nowa formuła targów związanych z tematyką motoryzacyjną jest ryzykowana i może się nie sprawdzić, to jednak nie był to zły pomysł. Wiadomo przecież, że po dokładnej analizie rynku organizatorzy Targów Lipskich postanowili zmodyfikować formułę targów motoryzacyjnych. Od 2011 roku będą one odbywały się przemiennie.

W tym roku trzy połączone imprezy – AMISTYLE, AMICOM i AMITEC odbyły się tradycyjnie w kwietniu. Natomiast w 2012 roku powróci wystawa nowych samochodów AMI, która odbędzie się w nowym terminie (2-10. VI). Kierownictwo Targów Lipskich liczy, że dzięki zmianie terminu pojawi się więcej wystawców reprezentujących większość marek samochodów dostępnych na rynku Niemieckim.

Dotychczas targi AMI odbywały się już kilka tygodni po międzynarodowym salonie w Genewie. Taki układ kalendarium powodował, iż wielu wystawców rezygnowało z udziału w AMI, argumentując, że nowości pokazano już na początku marca. Jest nadzieja, że zmiana terminu pozwoli na zgromadzenie w Lipsku znacznie większej liczby premier o znaczeniu światowym.