• Mercedes stawia na trzy filary – elektryfikację, modele hybrydowe plug-in oraz upowszechnienie instalacji 48 V
  • Nowy system multimedialny MBUX stanie się platformą łączącą samochody Mercedesa z usługami różnych firm
  • Mercedes żegna się z silnikiem V12. Finalna wersja Klasy S powstanie w limitowanej serii 130 egzemplarzy

Pora na zmianę warty. Już nie Dieter Zetsche, lecz Ola Kallenius tuż przed salonem genewskim prezentował strategię koncernu na najbliższe lata. Przyszły nowy szef koncernu Daimler nie pozostawił złudzeń, co do kierunku zmian. Nowa polityka oznacza obecnie trzy filary: upowszechnianie instalacji 48 V, popularyzację hybryd plug-in oraz przyspieszenie prac nad elektrycznymi modelami. Dla miłośników marki oznacza to ogromne zmiany w salonach, które dokonają się w ciągu zaledwie kilku najbliższych lat.

Począwszy od Klasy A, każdy nowy Mercedes będzie wyposażony w 48-woltową instalację elektryczną, znaną m.in. z Klasy S. Innymi słowy, pora na hybrydowe odmiany (jako pierwsze pojawią się w klasach A oraz B), dostosowane do jazdy w tzw. trybie żeglowania (z wyłączonym silnikiem) oraz tzw. funkcji boost, by w razie potrzeby wspomóc silnik spalinowy dodatkową mocą z jednostki elektrycznej. Wszystko po to, by poprawić efektywność, obniżyć zużycie paliwa i wykazać się znacznie mniejszą emisją spalin. Na tym jednak nie koniec.

Przed nami pora hybrydowych Mercedesów typu plug-in, czyli ładowanych z gniazdka. Ola Kallenius zapowiada przy tym prawdziwy przełom. Zasięg samochodów ma bowiem znacząco wzrosnąć. Już nie będzie to nieco ponad 30 km, czy maksymalnie 50, ale aż 100 km zasięgu w trybie elektrycznym. To zatem realne rozwiązanie dla wszystkich mieszkających na przedmieściach, a nie w kosztownym centrum. Na pierwszy model o powiększonym zasięgu trzeba będzie poczekać do przyszłego roku. Wówczas pojawi się nowa odmiana dobrze znanego modelu z serii GLE.

Znamienne, że technologię samochodów autonomicznych praktycznie przemilczano. Nietrudno bowiem o wrażenie, że z wizjami w pełni automatycznych samochodów trochę się pospieszono podobnie jak producenci telewizorów z techniką 3D. W pierwszej kolejności pora bowiem rozwiązać kwestie prawne, by dopiero potem pochwalić się efektami działań inżynierów. Niewykluczone zatem, że wraz z przyspieszeniem prac nad nowymi europejskimi regulacji przyjdzie czas, by znów kusić zrobotyzowanymi autami. Może jesienią we Frankfurcie?

Mercedes ma jednak czym się chwalić na zupełnie innym polu. Widać, jak coraz mocniej firma akcentuje podłączenie swoich pojazdów do internetu. To zaś wiąże się z rozwojem systemu MBUX. Przestanie on jednak pełnić rolę zwykłego radia multimedialnego. George Massing odpowiedzialny w koncernie za dział o wymownej nazwie Connected Services, opowiadał podczas wywiadu, że czeka nas sporo zmian. MBUX ma bowiem stać się platformą łączącą usługi różnych firm. Łatwiej będzie o sterowanie samochodem za pośrednictwem systemów domu inteligentnego i na odwrót. Docelowo bowiem korzystając z komend głosowych i gestów sprawdzimy ile paliwa zostało w samochodzie, kiedy czeka nas przegląd, czy domknęliśmy bramę albo właściwie ustawiliśmy temperaturę w domu. To nie wszystko. Ambicją Massinga jest jeszcze jedno – by wsiadając do auta zapomnieć o smartfonie. MBUX ma bowiem go w pełni zastąpić.

Oczywiście pojawia się zasadne pytanie, czy będziemy mieli się jeszcze czym ekscytować w aucie? Mercedes pięknie bowiem żegna się z jedną ze swoich ikon – klasą S V12 o mocy 630 KM. Odmiana o wymownej nazwie S 65 Final Edition to już ostatnia seria 130 egzemplarzy z bardzo bogatym wyposażeniem i charakterystycznymi felgami w miedzianym wykończeniu. Zainteresowani powinni się zatem pospieszyć.

Mercedes CLA Shooting Brake

Według producenta to samochód sportowy z większą przestrzenią na bagaż. Dłuższy i szerszy od poprzednika (odpowiednio o 48 mm i 53 mm) będzie produkowany w tym samym miejscu co dotychczasowa generacja – na Węgrzech. Nowe CLA zyskało odświeżony system MBUX z poprawionym układem rozpoznawania glosu. Na początek trafi w wersji CLA 250 z czterocylindrowym motorem o mocy 225 KM i przekładnia 7G-DCT. W salonach we wrześniu. Mercedes obiecuje pełną gamę silników benzynowych i wysokoprężnych oraz napęd na 4 koła.

Mercedes EQV

Oto nowy elektryczny koncept łudząco podobny do Klasy V. Auto w finalnej wersji produkcyjnej ujrzymy jesienią. EQV będzie powstawać w tym samym miejscu co elektryczny SUV EQC. Dla użytkownika oznacza to tyle, że czas ładowania ma być bardzo porównywalny. Szacowany zasięg z baterią 100 kWh – do 400 km.

Mercedes GLC

Pora na lifting, co oznacza delikatne zmiany przedniej i tylnej części nadwozia. Pod maską nowa generacja silników benzynowych (wraz z instalacją elektryczną 48 V i funkcją dodatkowego doładowania) i diesla. Moc od 194 KM (GLC 220d) po 258 KM (GLC 300). W przygotowaniu wersja hybrydowa plug-in (brak danych technicznych). W kabinie zaś najświeższa wersja systemu MBUX z funkcją sterowania gestami.

Mercedes AMG GLE 53 4Matic+

Podwójne turbodoładowanie, 6 cylindrów (układ rzędowy) i 3 litry pojemności. Do tego instalacja elektryczna 48 V i hybrydowy EQ Boost - dodatkowe 22 KM mocy oraz 250 Nm momentu obrotowego w razie potrzeby. Do wykorzystania jest 435 KM co oznacza sprint do 100 km/h w 5,3 s i ograniczoną elektronicznie prędkość 250 km/h.

Mercedes Klasy V

Po 5 latach pora na modernizację. To oznacza nie tylko zmodyfikowany pas przedni ale i sporo nowości: 9 stopniową przekładnię 9G-Tronic, matrycowe światła LED diesla 300d o mocy 239 KM, skuteczniejsze wyciszenie kabiny. Standardowo napęd na tylne koła. Na życzenie wersja 4Matic z napędem na wszystkie koła.

Mercedes SL 500 Grand Edition

Obecna wersja to ukoronowanie całej serii. Mercedes pracuje bowiem nad następcą, który może się pojawić już w przyszłym roku. Zanim to jednak nastąpi pozostaje m.in. bardzo obficie wyposażona seria z 4,6 l V8 o mocy 455 KM (jest również SL400 z mniejszym silnikiem). To co szczególnie przyciąga uwagę to przepięknie wykonana kabina w której wykorzystano sporo elementów drewnianych oraz perforowanej skóry Nappa z kolekcji designo.

Mercedes S65 Final Edition

130 egzemplarzy i ani jednego więcej. Wersja nazwana Final Edition to 630 KM mocy i imponujący moment obrotowy (1000 Nm). Do tego ogromne 20 calowe koła z oponami Michelin z rodziny Pilot Sport. Reszta to już kwestia życzenia klienta. Samochód można bowiem tak skonfigurować, by znalezienie podobnego egzemplarza graniczyło z cudem. s

Mercedes w Formule E

Oto reprezentant Mercedesa w Formule E na sezon 2019/2020. Dla miłośników sportów motorowych oznacza to jedno – bolid zobaczą na torach już za kilka miesięcy. Znamienne, ze Mercedes będzie próbował jednocześnie sił także w Formule 1 i Formule E. Warto pamiętać, że sama konstrukcja nadwozia i podwozia w Formule E jest ustandaryzowana (to dzieło kilku firm z Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii). Poszczególne zespoły mogą jednak korzystać z własnych układów napędowych.

Smart Forease +

Powoli kończy się produkcja Smartów z tradycyjnym napędem spalinowym. Pora przywyknąć do tego, że kolejne auta będą oferowane wyłącznie w elektrycznej wersji. Wraz z zelektryfikowanymi modelami pojawi się znacznie poszerzona oferta usług cyfrowych. Dla kierowcy oznacza to m.in. dostęp do carsharingu, dostaw paczek bezpośrednio do samochodu czy współdzielenia przejazdów z m.in. bliskimi.