• Luksusowe vany zwykle powstają na bazie Mercedesów Klasy V oraz Vito. Obowiązkowy kolor lakieru - czarny
  • Wnętrze samochodów przygotowywane jest zwykle po szczegółowych konsultacjach z klientem
  • W kabinie montowane są ukryte sejfy, telewizory 4K, kino domowe w standardzie 7.1 i nagłośnienie wysokiej jakości

Jest gwiazda, jest jazda. Trzeba przyznać, że trudno o lepszy przykład tak wyraźnej dominacji jednej marki jak w segmencie luksusowych vanów. Obecne w Genewie firmy zajmujące się przebudową aut chwaliły się bowiem niemal wyłącznie Mercedesami. Klasa V czy ewentualnie tańsze Vito Tourer są bowiem zwykle najchętniej wybierane jako podstawa do stworzenia prawdziwej salonki na kołach. Takiej popularności mogą tylko pozazdrościć m.in. w Iveco, grupie PSA czy w Volkswagenie.

Leżanka, parasole, kieliszki i lodówka

Recepta na luksusową salonkę na kołach jest prosta. Wybiera się samochód z możliwie najdłuższym nadwoziem i jak największym rozstawem osi. Kierowcy i pasażerowi z przodu pozostawia się niezbędne minimum, jeśli chodzi o przestrzeń do pracy. Pozostałą część kabiny urządza się zaś tak luksusowo jak to tylko możliwe. Stąd zwykle indywidualne bardzo komfortowe fotele, które łatwo rozłożyć niemal do pozycji kojarzącej się z leżanką. Zazwyczaj nie można się obyć bez ogromnego telewizora, dobrego nagłośnienia i małego kapsułkowego ekspresu do kawy. Równie niezbędne są składane parasole z rączkami wykonanymi w tym samym stylu co cała kabina. Często stosuje się także niewielką lodówkę i zapas kieliszków do różnych trunków. Innymi słowy – rozwiązania dopasowane do gustów klienteli.

Nabywcy luksusowych vanów mają dość zróżnicowane życzenia. Na liście wyposażenia pojawiają się takie dodatki jak np. ukryte sejfy, kino samochodowe jak domowe (dźwięk dookólny w standardzie 7.1), rolety z alcantary, dodatkowe tablety i routery WiFi, Apple TV, określone gatunki skór, zastawa od wyselekcjonowanych dostawców, telewizory 4K. Można również zamówić indywidualne wzory dywaników czy dodatkową izolację akustyczną kabiny. Jeden z rosyjskich wytwórców instaluje nawet panele oświetleniowe przejęte wprost z Maybacha.

Milion złotych? Może nie starczyć

Oczywiście można się zastanawiać na co komu tak luksusowo urządzone vany. Wbrew pozorom zapotrzebowanie na nie jest dość spore. Samochody wykorzystywane są bowiem zwykle do przewozów najważniejszych gości. Stąd są często spotykane przy lotniskach czy miejscach, gdzie odbywają się takie wydarzenia jak m.in. konferencje, kongresy, koncerty, wystawy czy też mecze piłki nożnej. Nie inaczej było w Genewie, gdzie zwykle czarne Klasy V (i oczywiście Klasy S) stanowiły podstawowy transport dla gości poszczególnych firm.

Nie powinno zatem dziwić, że na salonie genewskim pojawiło się całkiem sporo firm zajmujących się przebudową aut na potrzeby transportu vipów. Co ciekawe nie byli to jedynie producenci z Niemiec (tak jak jeszcze było do niedawna), ale także firmy z innych państw. Od kilku lat coraz śmielej pokazują się bowiem wytwórcy z Turcji i z Rosji, którzy stanowią sporą konkurencję dla tak renomowanych marek jak Brabus czy Klassen.

Na koniec krótko o cenach. Koszt jest ściśle uzależniony od zamówienia i opcjonalnych dodatków. Trzeba jednak liczyć się z tym, że budżet łatwo przekroczy próg miliona złotych.