Logo

"Bardzo pobudzony" kierowca "elki" wpadł w ręce policji. Odkryli to w jego aucie

Samochód Kia, należący do jednej ze szkół nauki jazdy, zwrócił uwagę policjantów, którzy przeprowadzali rutynowe kontrole na al. Armii Krajowej we Wrocławiu. Pojazd okazał się niesprawny technicznie, m.in. ze względu na kompletnie pozbawione bieżnika opony. Okazało się też, że kierowca — instruktor nauki jazdy — nie ma przy sobie dokumentów i wydaje się nienaturalnie pobudzony. Z nagrania opublikowanego przez wrocławską policję wynika, że próbował uciekać, chciał też usiąść na trawie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Instruktor jazdy "próbował się oddalać"

Kierowca od razu przyznał się, że jest pod wpływem środków odurzających, co potwierdził wykonany na miejscu narkotest. Ponadto podczas sprawdzenia pojazdu ujawniono w opakowaniu po papierosach amfetaminę.

Poznaj kontekst z AI

Co odkryto w samochodzie podczas kontroli?
Dlaczego policja zwróciła uwagę na kierowcę?
Jakie zarzuty usłyszał instruktor jazdy?
Jakie konsekwencje grożą kierowcy?
Policjanci o zdarzeniu poinformowali przez radio dyżurnego. "Jest bardzo pobudzony, nerwowy, próbował się oddalać, na szczęście nieskutecznie" — powiedzieli o kierowcy samochodu.
Instruktor nauki jazdy został przewieziony do aresztu, ze względu na posiadanie narkotyków i prowadzenie pojazdu pod ich wpływem. Zatrzymano mu prawo jazdy i dowód rejestracyjny auta.
"W tym przypadku szczególnie bulwersujące jest to, że osoba odpowiedzialna za szkolenie przyszłych kierowców sama rażąco naruszyła przepisy prawa" — podkreśliła asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące przestępstwa, za które grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu