Chłodne napoje w największy upał. Test lodówek turystycznych
root, , 22.05.2011
SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
Lodówkę do auta kupimy już za 100 zł, ale markowe produkty są kilkukrotnie droższe. Sprawdziliśmy, czy warto zapłacić więcej
Letnie miesiące to czas, kiedy w sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi pojawiają się kierowcy szukający lodówek turystycznych. Trudno się temu dziwić, skoro w tym okresie niemal każdy udaje się na krótszą lub dłuższą wycieczkę, podczas której idealnym wręcz gadżetem do auta jest właśnie 12-woltowa lodówka. Wybór ogromny, a ceny coraz atrakcyjniejsze – chłodziarkę do samochodu kupimy już za 100 zł!
Ale czy jest ona coś warta?
W naszym teście sprawdziliśmy 8 lodówek, poczynając od najmniejszej i jednocześnie najtańszej Mini Cooler o pojemności 4 l za 98 zł, a kończąc na 32-litrowej Helli Road, kosztującej 500 zł. Nie oczekiwaliśmy od nich skuteczności, jaką znamy z lodówek stojących w każdym domu – to nie ta liga.

Mieliśmy nadzieję, że testowane chłodziarki spełnią nasze oczekiwania, czyli pozwolą na schłodzenie do kilkunastu stopni napojów i wałówki.
Sprawdzone przez nas lodówki mają ok. 50-60 W mocy, mamy więc gwarancję, że nie uszkodzą instalacji elektrycznej auta. Niestety, niska moc ma również słabe strony. Aby być pewnym, że nasz drogocenny prowiant się nie popsuje, warto przed podróżą schłodzić go w domu. Aby to zrobić, najłatwiej skorzystać z domowej lodówki. Polecane przez nas rozwiązanie to schłodzenie jeszcze przed podróżą samej chłodziarki poprzez podłączenie jej bezpośrednio do domowego gniazdka lub za pośrednictwem specjalnego transformatora dającego "na wyjściu" prąd o napięciu 12 V.
Wyniki testu nie były dla nas zaskoczeniem, okazało się bowiem, że schłodzenie oraz utrzymanie niskiej temperatury jest łatwiejsze w mniejszych chłodziarkach – rekordzistką okazała się chińska lodówka Mini Cooler o pojemności 4 l, której wnętrze w ciągu 5 godzin schłodziliśmy do 6 ºC, przy zewnętrznej temperaturze wynoszącej 24 ºC. Uzyskanie takiego wyniku w przypadku największych lodówek (Power Bosh – temp. min. 16,4 ºC i Hella Road – temp. min. 11,5 ºC) było nieosiągalne.

Czym więc kierować się podczas zakupu chłodziarki do samochodu?
To teoretycznie proste pytanie już w chwili przekroczenia progu dobrze zaopatrzonego sklepu ma sens – wybór jest ogromny, rozpiętość cenowa również. Kupując lodówkę turystyczną, trzeba wiedzieć, co będziemy w niej wozić. Czy będzie nam służyć jedynie do chłodzenia, czy też może zimą zechcemy w niej coś podgrzać (niektóre modele mają taką możliwość)? Zwróćmy uwagę na jakość wykonania oraz ergonomię, czyli to, jak można ustawić lodówkę w aucie oraz czy da się ją bezpiecznie otworzyć oraz zamknąć podczas jazdy. I jedno z ważniejszych kryteriów – rodzaj zasilania: tylko 12 V, czy może nie tylko 12, lecz także 230 V Czy warto zaopatrzyć się w takie urządzenie? Tak, zwłaszcza wtedy, gdy dużo podróżujemy.































