Markowy puchar Ferrari organizowany jest od 1992 r., a 488 Challenge reprezentuje szóstą generację wyścigówek startujących w tej serii, zastępując model 458 Evo (po 348, 355, 360, 430). Od tego czasu przez 1000 wyścigów pucharu Ferrari Challenge przewinęło się 1000 kierowców, którzy kontynuowali kariery w zawodach GT, IMSA, FIA WEC, a nawet w zawodach 24H Le Mans.

Nowe Ferrari ma przyciągnąć do pucharowych zmagań kolejnych kierowców kilkoma atrybutami. Jednym z nich będzie potężna moc 670 KM generowana przez podwójnie turbodoładowany silnik V8 o poj. 3,9 l. Trafia ona na tylne koła za pośrednictwem skrzyni F1 DCT o skróconych przełożeniach. Samochód wyposażony jest w wyścigowy system kontroli trakcji współpracujący z mechanizmem różnicowym e-Diff3, który ma pomagać na wejściach w zakręty, w pokonywaniu łuków i na wyjściach na proste. Całością steruje się dwoma manettino, pokrętłami po obu stronach kierownicy. Prawe (TC1) służy do ustawienia momentu interwencji kontroli trakcji, lewe (TC2) – do wybrania intensywności redukcji momentu obrotowego, gdy dojdzie do uślizgu kół. Trzecie pokrętło na konsoli środkowej pozwala ustawić czułość systemu ABS.

Pokładowa elektronika w połączeniu z potężnym silnikiem, szybką skrzynią, dopracowanym zawieszeniem i rozbudowaną aerodynamiką, pozwalają „urwać” sekundę na okrążenia toru Fiorano w porównaniu do Ferrari 458 Evo. Challenge z czasem 1’15.5 jest o SIEDEM I PÓŁ sekundy szybsze na okrążeniu w porównaniu do seryjnego 488 GTB, który przecież nie jest powolnym samochodem.

Podczas prac nad nowym modelem szczególną uwagę poświęcono aerodynamice. Przedni zderzak został zmodyfikowany, na masce pojawiły się nowe chrapy do wyrzucania gorącego powietrza z chłodnicy. Dla poprawienia stabilności przy dużych prędkościach tylne skrzydło zostało powiększone i profilem przypomina rozwiązanie z Ferrari 488 GTE startującego w Wyścigach Wytrzymałościowych FIA WEC. Ciekawostką jest przeniesienie chwytów powietrza do silnika z tylnych błotników (te otwory chłodzą hamulce i optymalizują docisk) pod tylny spojler, gdzie powietrze trafia w szczeliny korzystając z efektu dużego ciśnienia wytwarzanego w tym obszarze.