Logo

Opel Astra po liftingu to świetne auto. A jak sprawdza się z hybrydą na bazie silnika 1.2? Sprawdzam

Dodaj w Google
To najbogatsza wersja Astry (Ultimate), ale uwaga — od najtańszej droższa o zaledwie 16 tys. zł. Na pokładzie jest wszystko, co potrzebne: świetny ergonomiczny fotel z szerokim zakresem regulacji, niezła tapicerka, reflektory adaptacyjne, zestaw nieźle działających systemów asystujących, dobre nagłośnienie, podgrzewana szyba...
Wnętrze Astry zrobione jest zgodnie z trendami: najważniejsze przyciski "wyciągnięto" z ekranu — i to w formie mechanicznej. Może podobać się nieduży środkowy wyświetlacz dotykowy przechylony w stronę kierowcy, który, nawiasem mówiąc, na co dzień przydaje się głównie do obsługi funkcjonalności CarPlay albo Android Auto oraz muzyki czy też radia; no i jeszcze do wyłączania alarmów o prędkości, co dzieje się łatwo i przyjemnie, choć nie aż tak sprytnie jak w modelach Dacii czy Renault.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Jak wygląda w środku nowy Opel Astra?

Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Dizajn wydaje się w pierwszej chwili surowy. Można jednak przywyknąć, a z czasem nawet docenić, co jest odwrotnością sytuacji, w której auto robi dobre pierwsze wrażenie, a potem irytuje. W Oplu Astrze jest odwrotnie: wnętrze jest szaro-czarne, ale szybko zauważamy, że są to różne i dobrze dobrane odcienie szarości; fotele nie są obszyte jednym kawałkiem skaju, tylko kombinacją różnych materiałów, co i wygląda dobrze, i jest miłe w dotyku; tak samo boczki drzwi są zrobione z wielu elementów — widać w tym jakiś zamysł.
Na tunelu środkowym mamy suwak do obsługi napędu (przód — tył — parking) oraz przełącznik różnych "stylów" jazdy; jest jeszcze włącznik hamulca elektrycznego i schowki zasłonięte roletami. Udała się rzadka sztuka zrobienia wnętrza, które jest i minimalistyczne, i "nasycone" normalnymi przełącznikami. Ergonomia jest super.
Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
W Astrze siedzi się nisko, ale widoczność jest bardzo dobra. Z tyłu — jak to w kompakcie: wygodnie dwóm osobom, trzem wąsko. Plus za podłokietnik w oparciu tylnej kanapy, za którym jest klapka, która umożliwia przewiezienie np. nart bez składania oparć.
Ale może czas włączyć silnik...

Co ma pod maską hybrydowy Opel Astra?

Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Pod maską Astry jest tłoczno, silnik wydaje się wielki, ale to złudzenie, bo z technicznego punktu widzenia nie jest duży: ma pojemność skokową zaledwie 1,2 l i tylko trzy cylindry, co ma chyba nawet większe konsekwencje niż nieduża pojemność silnika.
Jeśli chodzi o układ hybrydowy, to wewnątrz obudowy skrzyni biegów czai się chętny do pomocy silnik elektryczny o mocy 21 KM. Silnik ten współpracuje z niedużym akumulatorem litowo-jonowym umieszczonym pod podłogą na wysokości fotela kierowcy, a układ ma architekturę 48 V.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czy rzeczywiście jest to pełna hybryda? Jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy hybrydy Toyoty, Renault czy mnożące się ostatnio konstrukcje chińskie — to nie. Jest to raczej "hybrydka", albo jak kto woli — "miękka hybryda", ale też trzeba przyznać, że auto potrafi ruszyć na prądzie bez udziału silnika spalinowego i bardzo, bardzo wolno przetoczyć się tak nawet kilkaset metrów; mniejsza, jak to nazwać — ważniejsze, jak to działa.
Moim pierwszym zaskoczeniem był skok kangura, jaki wykonało auto, gdy wcisnąłem przycisk "start", a potem kliknąłem "drive" i chciałem spokojnie ruszyć do przodu. Auto wyrwało się do przodu, a ja wcisnąłem hamulec, bo przestraszyłem się, że wjadę w zaparkowany obok samochód — tak właśnie skaczą kangury. Czy za wcześnie włączyłem "D" — w końcu zalecamy zawsze po włączeniu silnika odczekać chwilę; ma to być "chwila dla automatycznej skrzyni biegów"? Tego tłumaczenia nie kupuję, bo system jest sterowany w pełni elektronicznie i gdy uważa, że z czymś jest dla niego za wcześnie, to nie włącza i już.
Po prostu ten napęd taki jest... narowisty. Potem jeszcze coś takiego przytrafiło mi się kilka razy. Zepsuty egzemplarz? Raczej nie — redakcyjni koledzy doświadczyli już w przeszłości podobnych "skoków" w wykonaniu tego napędu...

Czy hybryda w Oplu Astrze jest największą wadą tego modelu? A może zaletą?

Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid Ultimate
Przyznam, że napęd hybrydowy w Astrze jest specyficzny zwłaszcza w kontekście odgłosów: słychać wyraźnie pracę przekładni, gdy powoli ruszamy na prądzie; wyraźnie słychać, kiedy włącza się silnik spalinowy, a inaczej niż w typowych hybrydach, włącza się on bardzo często, zaś wyłącza na krótko. Trzycylindrowy silnik lubi wpaść w dygot — wydaje się nawet chwilami, że jest dla tego nadwozia zbyt duży i mocny, więc auto nie może utrzymać tego silnika w ryzach.
Nic bardziej błędnego — po prostu kultura pracy tej jednostki jest zmienna, ale na ogół bywa taka sobie: chwilami wibracji nie czuć wcale, a chwilami auto otrząsa się jak mokry pies. Dźwięk, jak na silnik trzycylindrowy, nie jest straszny, ale nie jest też "gładki", wyraźnie słychać też pracę turbiny. Rozpędzanie też nie zawsze jest płynne, a co ciekawe, zmiany przełożeń czuć wyraźnie także wtedy, gdy przekładnia redukuje bieg. Zwłaszcza przy niewielkich prędkościach i czuć to, i słychać. A jeśli dziwisz się, że po zamknięciu auta coś nagle chrobocze pod maską, to nie — to nie rdza tak chrupie, młode Ople są odporne na rdzę: to po prostu system coś tam robi, ten typ tak ma.
Natomiast dynamika auta jest w zupełności wystarczająca — zwłaszcza ten użyteczny zakres pracy silnika jest całkiem satysfakcjonujący. Niby dane techniczne — 9,0 s od 0 do 100 km na godz. — nie robią wrażenia, ale uwierzcie na słowo: dynamika tego auta jest bardzo dobra, nie trzeba jej zmieniać. Auto potrafi też szybko jechać, szybciej niż większość pełnych hybryd. Niektórzy uważają nawet, że lepiej tym samochodem jeździć zdecydowanie — wtedy jego napęd wie, czego oczekujemy. Bo gdy jedziemy wolno, z dużym opóźnieniem reaguje na pedał gazu.

Gdybym miał szukać konkurencji dla napędu hybrydowego Opla Astry, od razu bym pomyślał o Volkswagenie z silnikiem 1.5 eTSI, który nie udaje pełnej hybrydy, bo jest mikrohybrydą i już. Szczerze? Opel Astra z volkswagenowskim silnikiem 1.5 eTSI to byłby sztos, bo też silnik 1.5 eTSI jest o lata świetlne lepszy niż oplowski napęd 1.2 Turbo Hybrid 145. Niestety, hybryda na bazie silnika 1.2 nie wyszła koncernowi Stellantis najlepiej...

Na pocieszenie: Astra ma komfortowy układ jezdny, a do tego dobrze skręca, potrafi jechać na wprost nienerwowo, nawet jeśli szybko.

Ile pali hybrydowy Opel Astra?

Wyświetlacz Opla Astry 1.2 Turbo Hybrid w wersji Ultimate
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Wyświetlacz Opla Astry 1.2 Turbo Hybrid w wersji Ultimate
Według danych technicznych auto średnio pali ok. 5 l na 100 km, ale mi paliło więcej: raczej 6,5-7 l na 100 km, czasami nawet 8,5 l na 100 km. To na pewno kwestia stylu jazdy, ale to jednocześnie pokazuje, co to za hybryda: nawet jeśli "pełna", to jednak z tych mniejszych. Hybrydka.

Ile kosztuje Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid 145?

Różnica w cenie pomiędzy najtańszą wersją Edition a najwyższą Ultimate, jaką widzimy w aktualnym cenniku, jest nieduża — to zaledwie 16 tys. zł — i jest to dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że promocyjny cennik startuje od kwoty 122 tys. 900 zł, a to, biorąc pod uwagę cechy tego napędu, nie jest kwotą niską. Gdyby jednak decyzja zapadła na tak, warto dopłacić 3200 zł za złoty lakier: nie tylko ładnie wygląda, lecz także wolno się brudzi, a w każdym razie nawet przykurzony robi świetne wrażenie.
Taka ciekawostka: dokładnie tyle samo kosztuje Opel Astra z silnikiem Diesla o poj. 1,5 l: ten diesel jest, niestety, dieslem, ale za to dobrze jeździ, nieźle brzmi i mało pali — czyli potrafi wszystko to, czego nie umie stellantisowa hybryda; z papierów wynika, że diesel jeździ wolniej i więcej pali, ale w rzeczywistości bywa na odwrót. To niestety oznacza, że Opel Astra, z założenia bardzo popularny model, pozostanie czymś w rodzaju "supersamochodu dla wąskiego grona odbiorców".

Opel Astra 1.2 Turbo Hybrid 145 eDCT6 — dane techniczne

Rodzaj silnikabenzynowy, 3-cylindrowy,, poj. 1199 ccm + silnik elektryczny
Maksymalna moc silnika spalinowego/ elektrycznego136 KM/21 KM
Moc systemowa145 KM
Maks. moment obr.230 Nm
NapędFWD, przekładnia 6-biegowa, automat dwusprzęgłowy
Prędkość maksymalna210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,0 s
Wymiary (dł./szer./wys.)/rozstaw osi4374/1859/1460 mm/2815 mm
Masa własna (kg)/dmc (kg)1454 kg/1950 kg
Ładowność496 kg
Zużycie paliwa na 100 km w cyklu mieszanym, dane fabryczne4,9-5,1 l/100 km
Pojemność bagażnika (dane fabryczne)422–1339 l
Cena (wersja Ultimate)od 138 tys. 900 zł
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
180
1
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Zobacz wszystkie artykuły
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!