Logo

Ford Mustang na Empire State Building

Juliusz Szalek
Juliusz Szalek
Legendarny wieżowiec Manhatanu jest w zbyt bliskiej zabudowie, by udało się wciągnąć samochód na wysokość 300 metrów dźwigiem (Do dachu ESB ma 443,2 metra). Helikopter też odpada. Najpierw trzeba więc auto rozebrać, pociąć na kawałki, zapakować do windy i wwieźć na górę. A wszystko z okazji 50-lecia istnienia Mustanga.
Specjaliści z Forda przygotowywali auto przez 6 tygodni. Najpierw je rozebrali do najdrobniejszej części. Później nadwozie zostało podzielone na fragmenty i poprzecinane. W wybranych miejscach dospawano „łączniki”, by po wniesienie wszystkich części na taras widokowy, można je było szybko i łatwo poskręcać.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Całe to przedsięwzięcie zorganizowano z okazji 50 rocznicy istnienia Forda Mustanga. W 1965 pierwszy Mustang kabrio też wylądował na 86 piętrze Empire State Building.
Wtedy, podobnie jak dziś, auto ręcznie rozebrano i podzielono. Co prawda układ kierowniczy z fragmentem zawieszenia utknął w windzie, ale i z tym sobie poradzono. Ostatecznie złożono auto na tarasie widokowym na około 300 metrach nad Manhatanem.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Juliusz Szalek
Juliusz Szalek
Powiązane tematy:Wiadomości
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!