Z całej Polski przyjeżdżają do Topacza posiadacze zabytkowych samochodów (najstarsze mają ponad 100 lat!), motocykli, pojazdów militarnych, mocno reprezentowane są też klasyczne auta z tzw. demoludów.

W piątek 14 sierpnia kilkadziesiąt zabytkowych aut wzięło udział w paradzie z podwrocławskiego Topacza do Wrocławia – taki pokaz to już tradycja tej imprezy.

W sobotę i w niedzielę 15-16 sierpnia wszystkie klasyki dostępne są na terenach należących do zamku (posiadłość ma 38 hektarów).

Najbliżej zamku i prywatnego muzeum motoryzacji ulokowano najstarsze pojazdy. Wśród nich znaleźliśmy pięć perełek ze zbiorów muzeum Jana i Macieja Pedów w Gostynia – wśród nich jedyne w Polsce Bugatti T40 z 1928 roku, Lorraine-Dietrych z 1913 roku oraz 107-letnie REO.

Od 3 lat do pokazu na Zamku Topacz włączono także młodsze samochody – youngtimery. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się polskie konstrukcje: Mikrusy, Syreny, Warszawy.

Na zamkowych błoniach podziwiać też można doskonale utrzymane auta z tzw. demoludów: Skody, Tatry, Moskwicze, Wołgi, Dacie, Trabanty czy Wartburgi.