Kierowca miał przed sobą pionowo ustawioną przekładnię kierowniczą z dużym kołem, aby łatwo było nim operować. Oczywiście o czymś takim jak wspomaganie mowy być nie mogło. Oś kierownicy na dole połączona była z dwoma łańcuchami, a te z przednią osią. Obrót kierownicy powodował więc skręcanie przednich kół. Wymagało to ogromnej siły.

Mimo niewielkiej mocy silnika, dzięki przekładni, można nim było napędzać pojazd wraz z półtoratonowym ładunkiem. Pierwsza ciężarówka, zanim została zaprezentowana oficjalnie, przechodziła próby w pobliskiej cegielni.

Ciężarówka Daimlera została sprzedana angielskiej firmie British Motor Syndicate z Londynu. Teraz, w 125-rocznicę powstania, replika pierwszej ciężarówki znów trafiła do Londynu. Oprócz niej do współczesnego Mercedesa Actrosa załadowano także ciężarówkę – tym razem oryginalną – z silnikiem o mocy 6 KM, ale przeniesionym na przód, pod siedzenie kierowcy. Oba pojazdy będą prezentowane podczas Road Show.