Samochody z mocnymi silnikami nigdy nie miały łatwego życia. Część z wyprodukowanych M3 GT trafiła do sportu, częścią szybko zainteresowali się tunerzy. Spośród 356 sztuk wyprodukowanych BMW M3 GT (E36) do sprzedaży trafiło 350 aut. Ile z nich w niezmienionej formie przetrwało do dziś nie wiadomo, ale stawiamy, że niedużo.

BMW M3 GT (E36) - 300 koni pod maską

Gdy tylko znajdziemy się za kierownicą tego modelu szybko poczujemy się jak kierowca wyścigowy. Trzylitrowa rzędowa jednostka o oznaczeniu S50B30 ma krótki dolot ze swojego następcy (S50B32) i zmienione oprogramowanie, dzięki czemu osiąga 295 KM (seryjne M3 rozwijało wówczas 286 KM). Według danych fabrycznych M3 GT rozpędzało się do 100 km/h w 5,9 s (o 0,1 s szybciej niż standardowe M3). Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Maksymalny moment obrotowy wynosi 323 Nm przy 3900 obr./min. Aby zmniejszyć masę pojazdu drzwi wykonano z aluminium. Kierowca może też regulować ustawienie przedniego spoilera. Przy torowym wykorzystaniu auta można również specjalnymi dystansami podnieść wysokość tylnego skrzydła.

BMW M3 GT (E36) - ciężko o oryginał

Samochód opuszczał fabrykę jedynie w kolorze British Racing Green. Spośród 6 przedseryjnych egzemplarzy jeden był srebrny. Jeden z egzemplarzy znajduje się dziś w zbiorach BMW. Mimo ewidentnego przygotowania do sportu M3 GT udaj się szpagat między hardcorowym autem sportowym i normalnym samochodem do jazdy na co dzień. Wygodne fotele i zwykłe wnętrze sprawiają, że można sobie wyobrazić podróż w tym aucie nawet przez całą Europę.

Dla każdego, kto jest poważnie zainteresowany M3 GT mamy jedną radę: uzbrójcie się w cierpliwość! Za sprawą niezawodnego i wytrzymałego silnika ze zwykłym prostym systemem Vanos samochód ten jest bardzo poszukiwany i trudno znaleźć porządny egzemplarz.