• Sama przeróbka auta kosztowała blisko 50 tys. dolarów
  • Nietypowy Mercedes klasy E jest wystawiony na aukcję za 69 500 dolarów

Oczywiście, jak na Mercedesa klasy E przystało, poddany przebudowie samochód nie miał służyć do wożenia sprzętu budowlanego czy paszy dla zwierząt. Zlecenie wyszło od dilera Mercedesa w Atlancie, który tym samochodem chciał reklamować swoją firmę. A że pikapy w USA należą do codziennego widoku na drogach, auto ze skrzynią zrobione na bazie klasy E przez lata przykuwało uwagę.

Trzeba przyznać, że przeróbka auta została wykonana w pełni profesjonalnie. Nadwozie zostało wydłużone o 29 cali (czyli prawie 74 cm), a tylna szyba przejęta z klapy kombi jest otwierana. Zamiast tylnej kanapy w drugim rzędzie znalazły się dwa niezależne fotele – identyczne jak z przodu, oczywiście z własną centralką sterującą. Zadbano naprawdę o wszelkie szczegóły wykończenia. Nic dziwnego, że za samą przeróbkę Binz skasował 49 760 dolarów.

Diler z Atlanty używał auta do 2006 roku. Później samochód trafił do Kalifornii, ale nadal jeździł raczej sporadycznie – udokumentowany przebieg Mercedesa wynosi obecnie zaledwie 21 tys. mil. Raport Carfax pokazuje, że samochód nie uczestniczył w żadnej kolizji i do 2006 roku był regularnie serwisowany w ASO. Pod maską auta znajduje się benzynowy silnik 3.2 V6 (M112), a do przeniesienia napędu posłużył 5-stopniowy automat. Tylne zawieszenie z wersji kombi jest wyposażone w układ samopoziomujący.

Obecnie samochód jest na sprzedaż w firmie Hyman LTD. w Saint Louis (Missouri, USA). Cena wywoławcza wynosi 69 500 dolarów.