• Renault Clio V6 z 3-litrowym silnikiem o mocy 254 KM osiąga setkę już po 5,8 s, a szybkość maksymalna wynosi 250 km/h
  • Samochód zaskakuje nie tylko świetnymi osiągami, lecz także budową – silnik z tyłu i napęd przekazywany na tylne koła
  • Renault Clio V6 nie tylko rasowo wygląda, lecz także ma sportowy dźwięk silnika

Wraz z wprowadzeniem Renault Clio V6 francuski producent zaproponował fanom sportowej jazdy mały samochód o nieprawdopodobnych, jak na tę klasę aut, osiągach. Było to możliwe dzięki zastosowaniu 3-litrowego silnika V6, generującego w latach 2000-02 – 226 KM, a w okresie 2002-05 – 254 KM.

To, co dział sportu Renault w Dieppe włożył na koła, okazało się nie tylko wyjątkowe, lecz także przeszło najśmielsze oczekiwania najbardziej zagorzałych amatorów dynamicznej jazdy oraz mocnych aut z silnikami V6. Wprawdzie nazwa „Clio V6" brzmi mało spektakularnie, ale w swoim czasie oznaczała, że mamy do czynienia z najpotężniejszym i najszybszym samochodem produkowanym wówczas na małą skalę na świecie. Zresztą już podstawowe dane techniczne brzmią niczym czysta nieracjonalność na kołach.

Samochód ma tylko 3,84 m długości, imponujące 254 KM, a do tego napęd na tylne koła. Również osiągi robią wrażenie – przyspieszenie do setki po 5,8 s, a prędkość maksymalna to aż 250 km/h. Jednak suche dane techniczne to dopiero połowa prawdy o tym modelu. Przecież na rynku było wówczas wiele innych aut, które również potrafiły szybko jeździć. Decydującym czynnikiem ujawniającym charakter pojazdu jest to w jaki sposób osiągało się tę granicę.

Renault Clio V6 – szybkie w każdej sytuacji

Podczas jazdy po krętych odcinkach dróg, gdy często zmienia się biegi auto szczególnie zaczyna wyć na 2. oraz 3. biegu – to ulubione rewiry samochodu. Manewr wyprzedzania odbywa się w mgnieniu oka. Auto jest tak dynamiczne, że nawet trzycyfrowe ograniczenia prędkości jawią się niczym tortura. Niezależnie od drogi, w tym samochodzie zawsze jesteś za szybki.

Pewne jest również to, że jeżdżąc tym samochodem będziesz szybko otoczony. Zawsze, gdy zaparkujesz gdzieś tego „francuza" o wydatnych policzkach, zaraz zostaniesz otoczony przez specjalistów, którzy lgną do tego modelu, niczym ćmy do światła. Tymczasem po otwarciu maski, pod którą w każdym innym Clio jest silnik, zieje pustką. Jest tu tylko przestrzeń na niedużą torbę. W przypadku Renault Clio V6 dźwięk silnika dobiega z tyłu. Niestety, jednostka napędowa oraz 6-stopniowa skrzynia nie są eksponowane tak efektownie jak w Ferrari 360 Modena.

Renault Clio V6 – efektowne nadwozie

Potężna moc silnika wymaga odpowiedniej oprawy, dlatego nie dziwią potężne wloty powietrza. Z kolei sportowe zawieszenie potrzebuje szerokich opon nałożonych na 18-calowe alufelgi oraz wentylowanych tarczowych hamulców przy wszystkich kołach.

Na nadwoziu nie zabrakło jeszcze innych sportowych atrybutów w postaci specjalnego korka wlewu paliwa, atrapy chłodnicy o wzorze plastra miodu czy centralnie umieszczonego podwójnego układu wydechowego.

Renault Clio V6 – silnik z Laguny

Bazą dla jednostki napędowej stosowanej w Renault Clio V6 stał się silnik o mocy 207 KM pochodzący z Laguny. Dzięki przeprojektowaniu głowicy cylindrów, wyższemu sprężaniu oraz ulepszonej wentylacji w układzie dolotowym oraz wydechowym inżynierowie uzyskali pierwotnie 226 KM, a później tak jak w testowanym egzemplarzu 254 KM. Z kolei moment obrotowy wzrósł z 285 Nm do 300 Nm.

Już po pierwszych próbach dynamicznego przyspieszania stało się jasne, że przy opracowywaniu tego modelu brali udział fachowcy od sportu. Dzięki temu uzyskano nie tylko frajdę z racji świetnych osiągów, lecz także z powodu rasowego dźwięku. Widlasta szóstka brzmi cudownie, a przy tym chętnie wkręca się na wysokie obroty i bez trudu osiąga 7000 obr./min.

W efekcie już na drugim biegu bez problemu można przekroczyć prędkość 100 km/h. Przy takiej charakterystyce trudno dostosować się do ograniczeń prędkości. Na szczęście nie musimy tego robić, bo nie testujemy Renault Clio V6 na drodze publicznej, lecz na torze wyścigowym w Albi w południowej Francji.

Renault Clio V6 – rozkład masy 40/60

Podczas gwałtownego przyspieszania czuć, jak tylne koła dosłownie wgryzają się w asfalt (rozkład masy przód/tył – 40:60). Dużą rolę w prowadzeniu auta odgrywają opony Michelin Pilot Sport 2, które były standardowo instalowane w Clio V6. Na ich bieżniku zastosowano dwa rodzaje mieszanek.

Po zewnętrznej stronie opony zastosowano taką, która zapewnia dobrą przyczepność podczas jazdy z dużymi prędkościami na zakrętach, a wewnętrzna część ogumienia zapewnia stabilność w trakcie jazdy na wprost, na mokrej nawierzchni oraz niski opór toczenia.

Renault Clio V6 – potrafi zaskoczyć

Tylko ci kierowcy, którzy sprowokują Clio V6 podczas jazdy na zakrętach osiągną jego (prawdopodobnie także swoje) graniczny obszar. Do tego czasu zachowanie samochodu balansuje głównie od podsterowności do neutralnego. Dopiero po przejściu przez tę granicę tył zaczyna dawać o sobie znać i próbuje wyprzedzić przód pojazdu.

Wówczas tylko doświadczeni kierowcy poradzą sobie z opanowaniem auta, a ci mniej wprawieni mogą skończyć jazdę piruetem i wylądowaniem w trawie. Jest to możliwe tym bardziej, że na pokładzie Clio V6 próżno szukać ESP, którego nie zainstalowano tu celowo.

Renault Clio V6 – przytulne wnętrze

O ile z zewnątrz Renault Clio V6 prezentuje się niezwykle bojowo, to we wnętrzu nie znajdziemy sportowych atrybutów w postaci zimnych, metalicznych wstawek. Fotele pokryte skórą oraz Alcantarą tworzą wręcz przytulną atmosferę. Ma to potwierdzać zdanie przedstawicieli Renaulta, który twierdzą, że Clio V6 nie jest tylko bezduszną maszyną do szaleńczej jazdy, lecz GT odpowiednim na długie podróże.

Skórzana tapicerka to nie jedyny element wyposażenia poprawiający komfort użytkowania pojazdu. Na pokładzie znalazła się także automatyczna klimatyzacja (niezbędna nie tylko z racji upalnej pogody, lecz także z powodu silnika umieszczonego we wnętrzu pojazdu), czujniki świateł i deszczu, a także radio ze zmieniarką CD oraz elektrycznie sterowane szyby i komputer pokładowy.

Renault Clio V6 – może być na długie trasy, ale…

Niestety długim podróżom nie służą dwie cechy pojazdu. Pierwsza z nich to zestrojenie zawieszenia – jest ono tak twarde, że nawet niewielkie wyboje powodują mocne wstrząsy. Druga niedogodność to wspomniany wcześniej rasowy dźwięk – na dłuższą metę i przy dużych prędkościach zaczyna być drażniący.

W 2005 roku, czyli ostatnim roku produkcji Renault Clio V6 kosztowało 39 900 euro. Jednak takie koszty zakupu są już historią, bowiem auto potrafi obecnie kosztować znacznie więcej (choć nie jest to regułą). Wśród ogłoszeń na niemieckich stronach ogłoszeniowych za samochód żądano od 30 tys. euro do nawet 56 tys. euro.

Nie jest to mało, ale pamiętajmy, że otrzymujemy za to nie tylko mocny, sportowy samochód o agresywnym wyglądzie i nietypowej budowie, lecz także wstęp do ekskluzywnego klubu entuzjastów klasycznej motoryzacji. Dlaczego? Ponieważ powstało zaledwie 2935 egzemplarzy tego pojazdu.

Renault Clio V6 – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 2946, benz./V6/24
Położenie silnika Poprzecznie przed tylną osią
Moc 254 KM przy 7150 obr./min
Moment obrotowy 300 Nm przy 4650 obr./min
Skrzynia biegów man. 6
Napęd tylny
Masa własna 1475 kg
Rozmiar opon przód-tył 205/40 ZR 18-245/45 ZR 18
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,8 s
Średnie zużycie paliwa 11,9 l/100 km
Cena w 2005 roku (w Niemczech) 39 900 euro