- Ile ich wyprodukowano? Nie wiadomo, choć Renault zapewnia, że 1640 sztuk
- Motor o mocy 147 KM był montowany w Mégane Coupé i Clio Wiliams
- Renault Sport Spider to stylistyczna ikona lat 90-tych
Początek lat 90. to musiał być dla Renault wyjątkowo dobry okres – w końcu nie co dzień zdarza się, że ludzie z działu sportowego są w stanie przekonać decydentów w (jeszcze) państwowym koncernie do produkcji auta typu spider. Być może decydujące było to, że obiecali pozbawić nową zabawkę wszystkiego, co tylko było możliwe.
I rzeczywiście dotrzymali słowa – gdy w 1996 roku Sport Spider w swojej drogowej wersji pojawił się na rynku, pojazd nie miał dachu, a pierwsze samochody nawet przedniej szyby. Pomocników jak ABS czy ESP też oczywiście nie było, choć w połowie lat 90. tego typu wyposażenie stawało się już oczywiste (przynajmniej na Zachodzie). Do tego kierowca miał hamować z taką siłą, jaka była akurat potrzebna – serwa hamulców też przecież nie było, podobnie jak wspomagania kierownicy. Ale od początku układ hamulcowy był imponujący – tarcze miały średnicę 300 mm, a zaciski pochodziły z Alpine A 610 Turbo.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Renault Sport Spider — bez zbędnych dodatków
Dodatkami takimi jak radio również nie zawracano sobie głowy – w aucie nie przewidziano nawet kieszeni, w której można by je zamontować. Jak radykalnym bolidem jest Renault Spider niech świadczy fakt, że dział sportowy firmy nie zdecydował się montować w nim nawet ogrzewania. No, może nie do końca – przednia szyba jest elektrycznie podgrzewana, ale nie chodziło o termiczny komfort kierowcy, a raczej o to by przy złej pogodzie był on w stanie właściwie wycelować w kolejny, ostry zakręt.
A właśnie w takich warunkach ten skrajny ekstremista czuje się najlepiej. Podwójne wahacze trójkątne z lekkiego aluminium prowadzą przednią oś. Z tyłu zastosowano trójkątne wahacze – zamontowano je poprzecznie i wzdłużnie. Nic więc dziwnego, że auto z niesłuchaną wręcz precyzją pokonuje wszelkie łuki. Tylko przy mokrej nawierzchni zachowuje się w typowy dla aut z centralnym silnikiem sposób i łatwo jest stracić nad nim kontrolę.
Renault Sport Spider — w stylu Lotusa
Renault Sport budowało Spidera w dawnej fabryce Alpine w Dieppe, więc ilość pomysłów i rozwiązań, które znalazły się w Spiderze, bardzo do tego miejsca pasowało. Auto przypomina trochę budową Lotusa Elise – do aluminiowej ramy (z Norwegii) dołączono grubą na 20 mm podłogę z mocnego polipropylenu. Do tego przykręcono części z włókna szklanego. Ale papierowe dane nie robią dużego wrażenia – auto waży ponad 960 kg.
Projekt nadwozia wyszedł spod ręki Patricka le Quémenta, a dwukolorowe malowanie tylko dodaje mu charakteru. Auto mogło być także szare, niebieskie albo czerwone, ale największe wrażenie robią żółte egzemplarze.
Skrzynia pracuje z dużą precyzją, przyjemnie przy tym klikając, a kulka rękojeści wygodnie leży w dłoni. Dwulitrowy silnik o mocy 147 KM nie zapewnia jednak brutalnego uderzenia mocy, nie jest też specjalnie chętny do wchodzenia na wysokie obroty. Motor ten trafiał też do Mégane i zapewniał jej przyzwoite, ale nie oszałamiające osiągi. W Spiderze sprawuje się oczywiście lepiej. Że też inżynierom z Renault Sport udało się przekonać zarząd...
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik
Auto Bild Klassik