Logo

Kolizja na drodze! Co robić?

Nie uciekaj

Przepisy, co należy zrobić, gdy dojdzie do kolizji czy wypadku, nie pozostawiają wątpliwości. Mamy zatem, po pierwsze, bezpiecznie zatrzymać samochód. To oczywiste: powinniśmy upewnić się, czy komuś nie stała się krzywda i czy nie narobiliśmy strat. Tak robi każdy cywilizowany człowiek. W praktyce policja ma ogromne problemy ze ściganiem cwaniaków, którzy spowodowali stłuczkę i uciekli; jeśli jakaś kamera nie zarejestrowała zdarzenia i nie było świadków, policja po fakcie niewiele może nam pomóc, chyba, że sprawca wezwany na przesłuchanie wyzna swoje winy.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Zabezpiecz miejsce

Po drugie, mamy zrobić wszystko, co możliwe, by nie powodować zagrożenia. W praktyce oznacza to, że jeśli rozbite auta są niewidoczne dla innych kierowców, należy je oznaczyć trójkątem ostrzegawczym, włączyć światła awaryjne lub inne, zgarnąć z drogi szkła, by nie pośliznął się na nich jakiś motocyklista, słowem – zrobić to, co nakazuje rozsądek.

Zjedź z drogi

Po trzecie, mamy obowiązek usunąć z drogi samochody, by nie tamowały ruchu. Oczywiście – tylko wtedy, gdy jest to możliwe – nie usuniemy własnymi rękami auta złamanego na pół. Jednak dwa samochody, które są leciutko porysowane, tamujące ruch w godzinach szczytu to rzecz naganna i domagająca się kary. Nie masz w zasięgu wzroku miejsca do zatrzymania się? Wysiądź, umów się z drugim kierowcą, że powoli przejedziecie do najbliższego miejsca, gdzie można stanąć – nie musicie tkwić na środku drogi! W przeciwnym wypadku wezwana policja wlepi obu stronom mandaty! Czy jest sens, by auta tkwiły nieruszane aż do przyjazdu policji? W większości przypadków nie! Policjantom nie jest to potrzebne do ustalenia sprawcy; kluczowe są uszkodzenia aut i zeznania uczestników oraz – ewentualnie – świadków.

Podaj swoje dane

Po czwarte, na żądanie drugiej strony należy podać swoje dane personalne (w tym daty wydania, i ważności dokumentów oraz posiadane kategorie prawa jazdy), dane właściciela samochodu i dane polisy OC. Dotyczy to obu stron.
Czy obecność policji coś zmienia? Tak naprawdę – jeśli sprawca przyznaje się do winy – nic. Jeśli się nie przyznaje – tylko trochę. Mandatu nie można dać osobie, która się na to nie zgadza i sprawa musi trafić do sądu.

Uwaga – ranni!

Sytuacja zmienia się, jeśli w wypadku ktoś został ranny. Wówczas MAMY OBOWIĄZEK wezwać policję i pogotowie. Jeśli zasadne jest, by samochodów (lub samochodu) nie ruszać, należy go zostawić, by łatwiej było odtworzyć przebieg zdarzenia. Gdy ktoś jest ranny, nie wolno nam się oddalać z miejsca zdarzenia, chyba że na chwilę w celu wezwania pomocy. Oczywiste jest też, że – jeśli to niezbędne – wszystkim rannym trzeba pomóc przed przyjazdem służb najlepiej, jak potrafimy.

RADA:

żeby nie zastanawiać się, czy oświadczenie o winie (oświadczenie wystarczy w zupełności do uzyskania odszkodowania, notatka policji nie zmieni w niczym naszej sytuacji) napisaliśmy prawidłowo, wydrukujmy dwa egzemplarze formularza wspólnego zgłoszenia szkody i miejmy je w aucie. W razie potrzeby wystarczy wypełnić wszystkie rubryki. Taki formularz jest honorowany przez wszystkich ubezpieczycieli.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Zobacz wszystkie artykuły

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

✓czytaj✓słuchaj✓skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!