Setki tysięcy kierowców wolą tankować benzynę E5, mimo że w Polsce jest ona dostępna jedynie w paliwie 98-oktanowym, zatem jest ona droższa i nieco mniej ekologiczna. Głównym powodem jest brak zaufania i twierdzenie, że E10 uszkadza silniki, a w końcu je unieruchamia. Gdyby to paliwo było szkodliwe, to przecież nikt by go nie oferował. Byłby to strzał w stopę wszystkich stacji paliw.
Dlaczego kierowcy wolą benzynę E5, a nie E10?
Gdy benzyna E10 wchodziła do obiegu, kierowcy jej unikali, specjalnie jechali na stację, by wlać więcej paliwa E5, a niektórzy do tej pory wlewają paliwo E5 w postaci benzyny 98-oktanowej (to jedyna opcja, by jeździć na paliwie z mniejszą ilością biokomponentów). W ten sposób każdy zbiornik paliwa kosztuje więcej, a zysk z takiego zabiegu jest żaden. W zasadzie jest to strata, a różnica w opłacie za paliwo często wynosi mniej więcej tyle, co szybki obiad.
Niemiecki automobilklub ADAC potwierdza, że to błąd, kosztujący niepotrzebne pieniądze. Analizy pokazują, że w 99 proc. przypadków samochody benzynowe mogą bezpiecznie korzystać z E10. Obawy o uszkodzenie silnika, rozpuszczanie uszczelek czy awarie układu paliwowego nie znajdują potwierdzenia w danych. Minimalnie większe zużycie paliwa jest praktycznie niezauważalne, a różnica w cenie czyni paliwo E10 wyborem zdecydowanie bardziej opłacalnym.
W Niemczech kierowcy mają jeszcze wybór i mogą tankować 95-oktanowe paliwo w wersji E10 lub E5. Różnią się one ceną, a to z większą ilością biokomponentów jest tańsze, ale nie cieszy się powodzeniem. W zasadzie nie dziwię się niemieckim kierowcom, że nie tankują E10, ale z innego powodu — mała popularność tego paliwa sprawia, że w zbiornikach stacji, co może być przyczyną większej wilgoci w paliwie i innych niepożądanych składników. Nie ma innych powodów, dla których lepiej tankować E5.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Czy rodzaj benzyny wpływa na zużycie paliwa i czy tankowanie tańszej benzyny E10 się opłaca? Wyjaśniamy
Czy paliwo E10 jest bezpieczne? Nie ma "epidemii" zniszczonych silników
W Polsce wyboru nie ma i albo tankujemy 95 E10, albo 98 E5. Jednak wystarczy chwilę przeanalizować tę całą paliwową rewolucję, by zrozumieć, że gdyby zmiana ta miała jakkolwiek wpłynąć na działanie silników, to stacje i państwo miałyby problem — odszkodowania, pozwy i tysiące wściekłych kierowców, którzy zostali zmuszeni przez rząd do tankowania paliwa, niszczącego silnik. Czy gdzieś słyszycie o "epidemii" zniszczonych silników przez paliwo? W praktyce problem jest w zasadzie marginalny i dotyczy tak starych samochodów, że większość z was nie wyobraża sobie nimi jeździć.
Mateusz Nowakowski
Kiedyś przewody paliwowe rdzewiały od zewnątrz, teraz też korodują od środka właśnie przez E10. Mowa oczywiście o samochodach bardzo starych
Droższe paliwo E5 jest lepsze?
Dlaczego więc kierowcy wciąż wolą E5? Głównie chodzi o strach przed uszkodzeniem samochodu. Rzeczywiście, starsze pojazdy, ale takie, które mają przynajmniej 25-30 lat mogą po czasie się zepsuć z powodu używania paliwa E10 (głównie uszkodzenie starych uszczelek i innych elementów gumowych), ale nowsze samochody, które w praktyce dziś i tak są już stare, mogą bez przeszkód spalać E10, a jedynym efektem ubocznym może być niewielki wzrost zużycia paliwa.
Problemem może być bioetanol, którego jest 10 proc. w benzynie. Wiąże on wilgoć z powietrza, co przy dłuższym postoju auta lub sprzętu ogrodowego prowadzi do oddzielania się wody i opadania mieszaniny na dno zbiornika. W efekcie powstaje kwaśne środowisko, które może uszkadzać metale i stare gumowe uszczelki. Jednak w praktyce dotyczy to wyłącznie ograniczonej liczby starszych pojazdów. Nowe auta od przynajmniej 20-25 lat są w stanie spalać E10 bez problemów.
- Przeczytaj także: Czy można bezkarnie mieszać benzynę E5 i E10? Która lepsza? Wyjaśniamy
Kiedy tankować, żeby nie przepłacić?
W Polsce ceny także potrafią się zmieniać w ciągu dnia. Z tego powodu najlepiej tankować z rana, przed godziną 9:00, bowiem jest to moment porannego rozruchu, gdy stacje przygotowują się do dnia, a kierowcy spieszą się do pracy i nie myślą o tankowaniu. Popyt na paliwo jest więc niewielki, zatem stacje mogą oferować niższe ceny.
Ponadto dobrze jest tankować we wtorki i środy, ponieważ jest to okres w środku tygodnia, gdy większość kierowców siedzi w biurach i pracuje. Ceny paliw potrafią rosnąć od czwartku z powodu nadchodzącego weekendu. Ten trend jest szczególnie widoczny, gdy zbliżają się długie weekendy lub pogoda sprzyja wyjazdom, czyli latem. Newralgicznymi momentami są także poszczególne dni jak np. koniec szkoły i rozpoczęcie okresu wakacyjnego.
Jak zmieniają się ceny paliwa w Niemczech?
Wybór odpowiedniego paliwa to nie wszystko. Kluczowy jest także moment tankowania — zwłaszcza za granicą. W Niemczech ceny na stacjach potrafią zmieniać się kilka razy dziennie. Różnica pomiędzy najtańszym a najdroższym momentem może wynosić nawet 15–18 eurocentów na litrze.
Prawo pozwala na podniesienie ceny tylko raz dziennie — o godzinie 12:00. To właśnie wtedy ceny szybują w górę, a koncerny przerzucają na kierowców ryzyko rynkowe. Eksperci ADAC radzą: omijaj stacje w południe. Najlepiej tankować późnym popołudniem lub wieczorem, kiedy ceny systematycznie spadają. Według analiz ADAC, po godzinie 17:30 ceny są już poniżej dziennej średniej, a przy pełnym baku można zaoszczędzić tyle, ile wystarczy na kawę lub przekąskę w trasie.