symulatorach wydechu mogę stwierdzić, że wyniki pomiarów dla większości amatorskich urządzeń zaliczanych do "wyższej klasy" mieszczą się w granicach błędu dopuszczanych dla analizatorów profesjonalnych. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że na dokładność pomiarów wpływ mają także m.in. stan techniczny urządzenia oraz sposób wykonania próby.Dokładność wskazań każdego alkomatu - i podręcznego, i profesjonalnego - z czasem ulega obniżeniu. Dlatego, by zapewnić prawidłowe wyniki pomiarów, urządzenie powinno być co pewien czas kalibrowane (tzn. wskazania trzeba sprawdzić pod kątem zgodności ze wskazaniami urządzenia wzorcowego). Częstość kalibracji zależy od rodzaju alkomatu i zastosowanego w nim sensora, intensywności wykorzystania, warunków użytkowania itp. Alkomaty dowodowe powinny być poddawane kontroli i kalibracji co pół roku. Częstym błędem wpływającym na precyzję pomiarów oraz trwałość urządzeń jest wykonywanie ich bezpośrednio po spożyciu alkoholu, kiedy to jego stężenie w wydychanym powietrzu jest nawet kilkadziesiąt razy wyższe niżzawartość we krwi. Szczególnie w wypadku tańszych modeli istnieje wtedy ryzyko uszkodzenia komórki pomiarowej (sensora), w wyniku czego kolejne pomiary będą nieprawidłowe lub wręcz nie będzie można przeprowadzić badania. Jestem zainteresowany zakupem alkomatu. Na Allegro.pl znalazłem kilkadziesiąt różnych urządzeń. Jak wybrać model, który nie będzie oszukiwał?marek32 (mail)Przede wszystkim należy określić, czy urządzenie będzie wykorzystywane np. do regularnej kontroli pracowników, czy też tylko do użytku osobistego. W tym drugim przypadku w zupełności wystarczy dobry model amatorski, za który trzeba będzie zapłacić co najmniej 300 zł. Przed zakupem należy sprawdzić, czy tester ma możliwość kalibracji oraz czy producent (dystrybutor) zapewnia taką usługę. Informacje te powinny znaleźć się w instrukcji obsługi lub powinien nam ich udzielić sprzedawca. Radzę unikać najtańszych testerów - ich wskazania mają niewiele wspólnego ze stanem faktycznym.Norbert Jackowicz,dyrektor firmy AiskoWytarte boki oponKupiłem używany samochód. W chwili zakupu miał on opony wyglądające na prawie nowe, ale po przejechaniu 5 tys. km mają tak wytarte boki bieżnika, że nadają się tylko do wyrzucenia. Pomocy! Co mogło tak zepsuć gumy?Rafał z GdyniRadzę zacząć od sprawdzenia zawieszenia i jego geometrii. Nie da się również wykluczyć, że problemy wynikają np. z tego, iż auto ma karoserię zdeformowaną w wyniku wypadku. Ostatnia możliwa przyczyna to... zbyt brutalna jazda po łukach.PSGniazdko w samochodziePodczas urlopu u sąsiada na polu namiotowym widziałem przejściówkę pozwalającą na podłączenie domowych urządzeń elektrycznych do instalacji samochodowej. Jakie są koszty takiej przeróbki instalacji? Jak duże urządzenia można zasilać z samochodu?Marek z KozielskaPotrzebna jest nie przeróbka, ale przetwornica napięcia podłączana do gniazda zapalniczki lub akumulatora. Można ją kupić w sklepach z artykułami motoryzacyjnymi i elektronicznymi. Koszt, w zależności od parametrów, wynosi od ok. 70 do 1000 zł. Najmniejsze i najtańsze przetwornice mają moc kilkudziesięciu watów i wystarczą do zasilania niewielkich urządzeń elektronicznych, np. radioodbiornika. Większe, o mocy ponad 1000 watów, podłącza się bezpośrednio do akumulatora - wystarczą one nawet do zasilania dużych elektronarzędzi. Po co olej na stykach?W kilku pismach czytałem rady, żeby spryskiwać styki elektryczne olejem, takim jak np. WD-40, a przecież każdy uczeń powinien wiedzieć, że olej jest dobrym izolatorem i nie przewodzi prądu. A może macie jakąś inną teorię?RadekNie chodzi o jakieś szczególne właściwości olejów penetrujących, ale o to, że wypierają one ze styków wilgoć oraz czyszczą i zabezpieczają je przed utlenianiem. Większość problemów z samochodowymi instalacjami elektrycznymi wynika z tego, iż styki są skorodowane. Uwaga! Ze względu na to, że olej rzeczywiście nie przewodzi prądu, jego nadużywanie może przynieść efekty odwrotne od oczekiwanych!Z Niemiec, ale bez "briefu"Mogę w Niemczech kupić okazyjnie samochód. Auto jest lekko poobijane, ale największe wątpliwości mam dlatego, że sprzedawca nie ma tzw. briefu, czyli karty pojazdu. Samochód ma normalne tablice i dowód rejestracyjny, ale handlarz twierdzi, że nie chce się "użerać" z urzędami i dlatego woli sprzedać auto taniej. Robert z BremyW Polsce też można "okazyjnie" kupić samochody bez wymaganych dokumentów... W Niemczech przyjmuje się, że ten kto ma "brief", ten jest właścicielem auta. Dokument ten (nawet bez umowy kupna-sprzedaży) wystarczy np. do przerejestrowania pojazdu. Nie da się wykluczyć, że było ono wcześniej sprzedane, ale nie zostało odebrane przez nabywcę, mogło też zostać wycofane z ruchu. Tłumaczenie sprzedawcy jest podejrzane, bo załatwienie w niemieckim urzędzie wtórnika dokumentu nie wymaga "użerania się", jeśli oczywiście wszystko jest w porządku. Radzę nie korzystać z tej "okazji", bo bez "briefu" nie uda się zarejestrować w Polsce samochodu sprowadzonego z Niemiec.Wymiana wydechu w ASO?Mój samochód stał się bardzo głośny. W ASO zaproponowano mi wymianę kompletnego wydechu za ponad 2 tys. złotych. Podjechałam do pobliskiego tłumikarza, który twierdzi, że wystarczy wymienić jeden tłumik i kawałek rurki, co będzie u niego kosztowało ok. 350 zł (podobno za "oryginał"). ASO twierdzi, że wydech powinno wymieniać się zawsze w całości. Komu wierzyć?Zofia z WarszawyAutoryzowane stacje obsługi preferują wymianę wydechu w całości, gdyż jestto bardziej opłacalne, a przy tym znacznie prostsze. Wystarczy tylko odkręcić lub wyciąć stare części i zamontować nowe. Jeżeli poza jednym tłumikiem układ wydechowy jest w dobrym stanie, to nie ma powodu wymieniać go w całości. Jeśli nawet w tym konkretnym przypadku rzeczywiście należałoby wymienić coś więcej niż tylko tłumik, to prawdopodobnie warsztat specjalistyczny będzie miał ciekawszą ofertę niż ASO. Większość firm produkujących układy wydechowe oferuje swoje produkty taniejpod własną marką, bez narzutu nakładanego przez producentów aut.Uruchamianie po urlopiePo powrocie z wakacji nie udało się "odpalić" auta z powodu rozładowania akumulatora. Słyszałem, że nie wolno uruchamiać "na pych" aut z wtryskiem, a takie właśnie mam. Co robić?KarolNie należy uruchamiać "na pych" samochodów z katalizatorem oraz wyposażonych w rozrząd napędzany paskiem - rodzaj zasilania nie ma tu znaczenia. Najprostszą metodą uruchomienia silnika będzie "pożyczenie" prądu z innego auta kablamirozruchowymi. Lepiej jednak będzie wymontować akumulator i naładować go małym prądem, może to "uratować mu życie"po głębokim rozładowaniu. Po uruchomieniu auta radzę udać się do autoelektryka. Sprawny samochód z dobrą baterią powinien bez problemów zapalić po kilku tygodniach postoju.