Nawet głęboki bieżnik opon zimowych nie gwarantuje dobrej przyczepności, jeśli opony straciły pierwotne parametry, jeżeli guma, z jakiej wykonany jest bieżnik, nie ma już pierwotnej elastyczności. W przypadku opon zimowych odpowiednie właściwości fizykochemiczne gumy oraz to, jak opona pracuje pod obciążeniem, mają kluczowe znaczenie dla przyczepności – zwłaszcza w warunkach zimowych. Powstaje pytanie: jak stare mogą być opony zimowe, by móc zapewnić bezpieczeństwo jazdy i odpowiedni komfort? Co wpływa na spowolnienie i przyspieszenie starzenia się opon? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w poniższym tekście.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
yarbeer / Shutterstock
Opona zimowa
W dyskusji na temat trwałości opon zimowych pojawia się często termin: 5 lat. Ale o które 5 lat chodzi?
W przypadku normalnie wykorzystywanych opon zimowych ich typowa, przewidywalna trwałość to 3-5 sezonów. Sytuacja komplikuje się, jeśli na swoich oponach zimowych pokonujemy nieduże przebiegi i po kilku latach eksploatacji bieżnik jest wciąż wysoki
Jeśli chodzi o ścieranie się bieżnika, jest prosty trik, które pozwala wydłużyć trwałość opon nawet o jeden cały sezon
Jeśli chodzi o "chemiczne" zużywanie się opon zimowych, można je tylko chronić przed nadmierną ekspozycją na szkodliwe warunki
Opony zimowe mają swój termin przydatności, czy tego chcemy czy nie. Wraz z upływem czasu opony zimowe stają się sztywne, ich bieżnik traci elastyczność. A przecież jedną ze szczególnych cech opon zimowych jest elastyczność bieżnika, który odpowiednio pracuje także w niskich temperaturach. Jeżeli zatem opona zimowa jest stara, jeżeli widać na jej powierzchni mikropęknięcia i nietypową porowatość, to prawdopodobnie – nawet jeśli bieżnik ma odpowiednią wysokość – ta opona nadaje się już tylko na śmietnik. Czasem odpowiedź na pytanie, czy nasze opony nadają się jeszcze do jazdy, kryje kod DOT na boku opon, który podaje ich przybliżoną (z dokładnością do tygodnia) datę produkcji. Ale czasem to nie wystarczy, bo opony mogą zużywać się ponadprzeciętnie szybko lub nieco wolniej.
Ile bieżnika ma mieć opona zimowa?
Zużyte opony zimoweyarbeer / Shutterstock
Formalnie wystarczy 1,6 mm. Serio, wierzysz, że opona zimowa nadaje się do jazdy po śniegu, jeśli jest niemal łysa, a jej lamelki (nacięcia bieżnika wgryzające się w śnieg, a w droższych modelach opon utrzymujące mimo wszystko sztywność konstrukcji) są już wspomnieniem? Większość producentów podpowiada, że w przypadku opon zimowych graniczna wysokość bieżnika to 4 mm, w każdym razie co najmniej taki bieżnik powinny mieć opony na początku sezonu zimowego. Wysokość bieżnika ma szczególne znaczenie w warunkach zimowych, gdy na drodze zalega śnieg i błoto pośniegowe: choć legalnie można użytkować opony z bieżnikiem niższym niż 2 mm, to ich przyczepność zaczyna stopniowo spadać dużo wcześniej.
Nie ma na to prostej odpowiedzi, ale można przyjąć, że jeśli na komplecie opon przyjeżdżamy 30-50 tys. km, to jest to przebieg "w normie". Tak naprawdę o tempie zużywania się bieżnika decyduje szereg rzeczy – na niektóre mamy wpływ, a na inne nie. Kilka najważniejszych:
masa samochodu: im cięższe auto, tym szybciej zużywają się opony
moc napędu: im większa moc, tym szybsze zużycie opon
ciśnienie powietrza w oponach: jazda na niskim ciśnieniu radykalnie przyspiesza ścieranie się bieżnika; rada: sprawdzaj ciśnienie raz w miesiącu i przed każdą dalszą podróżą
styl jazdy kierowcy: skłonność do gwałtownego przyspieszania i ostrego hamowania radykalnie skraca żywotność opon;
jakość nawierzchni: jej utrzymanie, chropowatość, warunki pogodowe – to wszystko wpływa na zużycie opon. Mnożące się na drogach progi zwalniające przyspieszają ścieranie się bieżnika, podobnie jak dziury w nawierzchni
jakość opon też ma znaczenie: trwałość najtrwalszych modeli opon jest nawet 2-3-krotnie większa niż opon zużywających się ponadprzeciętnie szybko; ale uwaga: nie każda trwała opona zapewnia zadowalającą przyczepność.
Ten prosty trik wydłuży trwałość twoich opon o cały sezon
Opony samochodu zużywają się nierównomiernie: te na osi napędzanej zużywają się szybciej. W przypadku samochodów przednionapędowych opony na kołach przedniej osi zużywają się szybciej niż tylne opony z dwóch przyczyn: po pierwsze, przednie opony odpowiadają za przenoszenie napędu (i często zdarza im się utrata przyczepności podczas przyspieszania, co nie zdarza się w przypadku opon na tylnych kołach), po drugie, biorą na siebie większość przeciążeń związanych z hamowaniem.
Prosty trik zwiększający trwałość opon polega na ich rotowaniu – co sezon; opony, które w poprzednim sezonie jeździły z przodu, warto założyć na tył – i odwrotnie. Również w samochodach z napędem AWD warto rotować opony – standardem jest, że jedna z osi przenosi większość obciążenia związanego z przyspieszaniem, druga jest dołączana przez system okazjonalnie, w razie potrzeby.
W praktyce rotowanie opon sprawia, że zużywają się one równomiernie i wystarczają na dłużej – zazwyczaj służą o sezon dłużej.
Ile lat mogą mieć opony zimowe?
Data produkcji opon: Kod DOT, za nim kodowane oznaczenia zakładu produkcji, a potem owalne pole z trzema lub czterema cyframi – cyfry w tym owalu podają okres, w jakim wyprodukowano opony. Dwie pierwsze cyfry oznaczają tydzień roku (tu: 11. tydzień), a dwie ostatnie – rok (tu: 2019)Maciej Brzeziński / Auto Świat
Poza tym, że niektóre opony zimowe starzeją się dużo szybciej niż inne, na sztywnienie i pękanie gumy wpływają warunki: promieniowanie UV, temperatura, substancje chemiczne – w tym sól drogowa i jej alternatywy. Na to, w jakim stopniu nasze opony zimowe są narażone na szkodliwe warunki, mamy wpływ jedynie podczas ich przechowywania: opony powinny leżeć raczej w chłodnym pomieszczeniu, na pewno nie w pobliżu źródła ciepła, na pewno nie mogą być narażone na działanie słońca. Jeśli jedyne miejsce w domu, w którym możesz trzymać opony zimowe, to balkon, lepiej zostaw je na przechowanie w warsztacie wulkanizacyjnym. Tak, to kosztuje, ale pozostawianie opon zimowych w takich warunkach to jednak wymierna strata – już po trzech latach mogą nie nadawać się do niczego.
Wracając do wieku opon:niektórzy producenci, np. Michelin, radzą, aby mieć z tyłu głowy termin 5 lat. Chodzi jednak nie o całkowity wiek opon od dnia produkcji, lecz o okres eksploatacji. "Po okresie pięciu lat eksploatacji lub dłuższym twoje opony zimowe powinny być dokładnie sprawdzane przez fachowca co rok".
Wśród producentów opon na ogół panuje zgoda, że maksymalny okres eksploatacji opon to 10 lat od daty produkcji. Wiek opon odczytasz z kodu DOT na boku opony – to cztery cyfry w owalnym polu: dwie pierwsze podają tydzień produkcji, dwie kolejne – rok.
Po czym rozpoznać, że twoje opony są już stare?
Oczywiście, praktyka nie zawsze spotyka się z teorią, gdyż opony – albo marnej jakości, albo takie, które były narażone na niekorzystne warunki – mogą być zużyte np. po trzech latach używania. Jeśli widzisz, że opony są pokryte siecią mikropęknięć, to nie możesz im raczej do końca ufać. Należy liczyć się z tym, że opona źle wygląda nie tylko na zewnątrz, ale i w środku; mikropęknięcia mogą być bramą dla wody i szkodliwej chemii, która dostaje się do głębszych warstw opony i powoduje korozję.
Bywa i tak, że opony zimowe wyglądają całkiem nieźle, ale... przestały działać. Jeśli czujesz, że przyczepność twoich opon jest wyraźnie niższa niż rok czy dwa lata temu, rozważ ich wymianę. Tak może być: mieszanka opon zimowych jest dość szczególna, zawiera dużo naturalnych materiałów oraz plastyfikatorów, które po prostu zużywają się, szybciej lub wolniej. Tego procesu nie da się już odwrócić.