W skrócie

Nasz czytelnik kupił od znajomego kilkuletniego Volkswagena Passata. Jak to często się zdarza, tuż po kupnie nowego-starego samochodu był gotów na pewne inwestycje i doprowadzenie stanu auta do ideału. Ponieważ zauważył, że samochód delikatnie ściąga na lewą stronę, pojechał do warsztatu, by ustawić geometrię zawieszenia.

Okazało się to niemożliwe – samochód miał za sobą naprawę powypadkową i jego lewy bok jest o 3 cm krótszy od prawego. W takiej sytuacji nie opłaca się inwestować w pojazd. Jedyne sensowne wyjście to odstąpić od umowy i zmusić sprzedawcę do zwrotu gotówki. Wbrew pozorom aktualne przepisy dają kupującemu taką możliwość, choć nie w każdej sytuacji.

Sprzedający zaś nie powinien czuć się zbyt pewnie: może się zdarzyć, że będzie musiał zwrócić nie tylko pieniądze, które otrzymał, lecz także dołożyć odsetki za zwłokę. Z punktu widzenia kupującego używany samochód umowa skonstruowana w prosty sposób i bez zbędnych opisów jest całkiem wygodna. Owszem, najlepiej, jeśli umowa zawiera zapewnienie sprzedawcy, że samochód jest „wolny od wad fizycznych” albo po prostu „bezwypadkowy”.

W tak skrajnych przypadkach jak opisany powyżej nie jest to jednak niezbędne, by dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi. O ile w przypadku umowy zawartej pomiędzy firmą (handlarzem) a osobą fizyczną (konsumentem) nie można co do zasady wyłączyć w umowie ochrony z tytułu rękojmi (taki zapis jest nieważny), to w przypadku umowy pomiędzy osobami fizycznymi – tak.

Foto: archiwum / Auto Świat
Treść umowy jest ważna, ale w wielu wypadkach zapisy niekorzystne dla nabywcy i tak nie obowiązują.

Dlatego ważne jest, jeśli nie mamy do końca pewności, czy auto jest takie, jak obiecuje sprzedawca, by nie wpisywać w umowie zastrzeżenia, że kupujący rezygnuje ze swoich uprawnień wynikających z rękojmi. Na szczęście taki zapis nie obowiązuje, jeśli można udowodnić sprzedawcy, że podstępnie zataił wady auta.

Przykład: jeżeli silnik samochodu ma liczne wycieki, a sprzedawca tuż przed sprzedażą umył go, a następnie obsypał kurzem z odkurzacza, by silnik wyglądał na niemyty – to jest to podstęp i niezależnie od treści umowy sprzedawca odpowiada za tak ukrytą wadę. Przepisy chroniące kupujących np. samochód od osoby prywatnej nie są tak surowe dla sprzedawcy jak w przypadku sprzedaży konsumenckiej (gdy osoba fizyczna kupuje samochód lub inną rzecz od firmy), niemniej dla osoby niewahającej się złożyć pozew do sądu w słusznej sprawie są wystarczające.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do aktualnej wersji kodeksu cywilnego (dostępny online) – czytaj artykuły 556-576. Pamiętaj, że jeśli kupiłeś samochód od osoby fizycznej, nie dotyczą cię przepisy chroniące konsumentów – tylko pozostałe.

Kupując używany samochód masz prawo do...

Żądać obniżenia ceny w zakresie różnicy pomiędzy wartością auta bez wady a tego, które kupiłeś. Taką kwotę można oszacować z pomocą rzeczoznawcy, który wyceni wadliwy pojazd i porówna jego wartość z kwotą, jaką można otrzymać za dobre auto.

Żądać usunięcia wad, o ile jest to możliwe.

Alternatywnie możesz złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy i zażądać zwrotu gotówki, a także poprosić o wskazanie, w jaki sposób sprzedający chciałby przejąć samochód.

Kupując używany samochód pamiętaj o...

- Wszelkie pretensje oraz informacje o wykrytej wadzie pojazdu należy składać na piśmie, wysyłając list polecony, najlepiej za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Najlepiej zrobić to bez ostrzeżenia, by sprzedawca odebrał pocztę.

- Jeśli sprzedawca nie zgadza się na odstąpienie od umowy lub obniżenie ceny, konieczne będzie udokumentowanie wad auta. Najlepiej zamówić ekspertyzę niezależnego rzeczoznawcy – przyda się też jako dowód w sądzie.

- Po pisemnym ostatecznym wezwaniu sprzedawcy do spełnienia żądań pod groźbą pozwu sądowego, pozew (najlepiej napisany przez prawnika) składamy do sądu (właściwego dla miejsca zamieszkania sprzedawcy).

- Koszt postępowania to 5 proc. kwoty, o którą się spieramy. Jeśli chodzi o rachunki rzeczoznawcy i prawnika, to trzeba zażądać ich zwrotu od sprzedawcy w pozwie.

- Ochrona z tytułu rękojmi – jeśli okres ten nie został skrócony w umowie – obowiązuje przez 2 lata. Na zgłoszenie wady mamy (w przypadku kupna samochodu od osoby fizycznej) rok od jej stwierdzenia. Terminy te nie obowiązują, jeśli sprzedawca podstępnie zataił wadę.

Za co odpowiada sprzedawca samochodu?

Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi dotyczy wad istotnych, czyli uniemożliwiających korzystanie z samochodu, lub których usunięcie jest drogie w odniesieniu do wartości pojazdu. Może być to np. źle przeprowadzona naprawa powypadkowa, która wyklucza bezpieczną jazdę, cofnięty licznik (jeśli dowiemy się o tym po kupnie samochodu) lub zamaskowana usterka.