- Te obawy o stan silnika dotyczą każdego starszego, używanego auta, niekoniecznie sprowadzonego w ostatnich tygodniach. Od 1 października będzie jeszcze gorzej, ponieważ w dowodach rejestracyjnych nie będą wpisywane numery silników. Mogą się więc zdarzać "przekładki" jednostki napędowej z innych aut.Mówiąc, na co zwrócić uwagę, ograniczę się do jednostek benzynowych. Przy wyborze starszego, używanego samochodu proponowałbym z góry zrezygnować z silników gaźnikowych. Są przestarzałe, ich naprawa i regulacja może sprawić kłopoty. Radziłbym też koniecznie uruchomić silnik, ponieważ jego praca pozwoli ocenić kondycję jednostki. Jeśli silnik ma nam służyć jeszcze kilka lat, musi w nim zachodzić prawidłowe spalanie. Prawidłowe, a więc takie, które nie powoduje tzw. dzwonienia, wybuchów, nadmiernej wibracji. Jeśli to występuje, prawdopodobnie silnik ma samozapłon. Jest to bardzo szkodliwe, ponieważ powoduje przegrzewanie się elementów i prowadzi do awarii. Samozapłon można łatwo zauważyć po wyłączeniu silnika - wówczas nie gaśnie od razu, tylko jeszcze przez chwilę pracuje (mieszanka zapala się nie od świecy, tylko od silnie nagrzanych elementów). - Czy jazda próbna jest potrzebna? Może wystarczy posłuchać silnika na postoju? - Jeśli to tylko możliwe, trzeba odbyć jazdę próbną. Silnik będzie wtedy rozgrzany, poza tym można wówczas sprawdzićinne podzespoły. Podczas jazdy radzę mocno dodać gazu na wysokim biegu przy niskich obrotach. Jeśli silnik nie przyspiesza, tylko dzwoni, to oznaka nieprawidłowego spalania(lub rozregulowania silnika). - Co można wywnioskować na podstawie spalin z rury wydechowej?- W jakiej kondycji jest silnik. Jeśli z rury walą kłęby ciemnego dymu, to oznaka znacznego zużycia pierścieni oraz cylindrów. Mówimy, że silnik "bierze" olej, który spala się i stąd ten dym. Końcówka rury powinna być jasna, bez lepkiego, ciemnego nalotu. Nie jest natomiast problemem, jeśli z rury poleci kilka czy kilkanaście kropli wody. To zjawisko normalne.- Fachowcy mówią o sprawdzeniu przedmuchów. - Trzeba odkręcić korek wlewu oleju do silnika, gdy ten pracuje. Jeśli wydobywa się stamtąd dym, to oznaka, że silnik jest mocno zużyty. Trzeba też obejrzeć korek wlewu oleju, czy nie ma na nim osadu. Dobrze jest też sprawdzić olej, czy nie ma w nim śladów wody lub płynu chłodniczego. Jeśli są, oznacza to, że blok silnika jest pęknięty i płyn przedostaje się do oleju. I na koniec rada - gdy silnik starego auta jest świeżo umyty, jego właściciel pewnie chce ukryć wycieki oleju.