Silnik, który nie pracuje, nie zużywa paliwa. Auto, które stoi (np. na światłach) nie musi mieć włączonego silnika – pomysł automatycznego wyłączania napędu w czasie postojów wydaje się logiczny i oczywisty. Dlaczego więc dopiero teraz, po przeszło 100 latach historii samochodów z silnikami spalinowymi, producenci zdecydowali się na stosowanie takiego rozwiązania? Bo to wcale nie takie proste – moment uruchomienia obciąża każdy silnik najbardziej.

Powtarzające się zbyt często starty to tortura dla rozrusznika i akumulatora. Opracowanie elementów, które znoszą to na dłuższą metę, nie było wcale łatwe. Warto też pamiętać, że silnik w aucie nie służy tylko do „kręcenia kołami” – napędza on też alternator zasilający odbiorniki elektryczne, kompresor klimatyzacji,pompę układu wspomagania kierownicy.

W nowych modelach część układów, które kiedyś były napędzane przez silnik, jest zasilana elektrycznie – wtedy nawet po jego wyłączeniu, przynajmniej w czasie krótkiego postoju, działają normalnie, korzystając z zapasu prądu zgromadzonego w akumulatorze; niestety, nadal nie jest to wcale regułą. Producenci aut twierdzą, że systemy start-stop działają tak szybko, że kierowca nie powinien nawet zauważyć, że silnik przestał pracować lub uruchomił się ponownie. Mowa jest zwykle o ułamkach sekund. W praktyce odczucia kierowców bywają zupełnie inne.

Wyposażyliśmy wszystkie testowe auta w urządzenia Racelogic (mierzące przyspieszenie) i sprawdziliśmy, jak szybko udaje się nimi ruszyć i przyspieszyć do 20 km/h w sytuacji, kiedy silnik pracuje, a następnie powtórzyliśmy próby po aktywowaniu systemu start-stop. Żeby wyniki były obiektywne, a nie uzależnione od mocy silnika samochodu, wyliczyliśmy również procentową różnicę w uzyskanych czasach.

13. miejsce Mini Cooper Coupé

Małe auto z mocnym silnikiem powinno doskonale radzić sobie z ruszaniem spod świateł. Niestety, wolno działający rozrusznik psuje wynik – sprzęt pomiarowy potwierdził nie najlepsze odczucia kierowców.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,46 sze start-stopem 2,70 s

12. miejsce BMW 116d

Kierowca ma wrażenie, że rozrusznik musi wielokrotnie obrócić wałem korbowym, zanim silnik zacznie pracować. Po uruchomieniu silnik dosyć ospale osiąga odpowiednie obroty. Start-stop wydłuża ruszanie spod świateł o ponad sekundę.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,32 sze start-stopem 2,43 s

11. miejsce Mazda 3

Mazda chwali się, że system i-stop jest wyjątkowo zaawansowany technicznie. Silnik jest zatrzymywany w takiej pozycji, żeby do jego uruchomienia wystarczył sam wtrysk paliwa i jego zapłon do jednego z cylindrów. Efekty? Mizerne!

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,40 sze start-stopem2,38 s

10. miejsce Audi A6 TDI

Mimo swoich 177 KM Audi nie jest mistrzem sprintu spod świateł. Po części problem wynika z ograniczonej trakcji napędzanych przednich kół. Niestety, zanim mocny diesel zbudzi się do życia po automatycznym wyłączeniu, też mija sporo czasu.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,64 sze start-stopem 2,67 s

9. miejsce Audi S5

Samochód wyposażony w skrzynię dwusprzęgłową i potężny silnik z aktywnym systemem start-stop rusza spod świateł niewiele szybciej od Toyoty Prius. Bezwzględne wartości wyglądają przyzwoicie, ale zwłoka jest i tak bardzo odczuwalna. Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,05 sze start-stopem 1,68 s

8. miejsce VW Passat TDI

Po kilku obrotach rozrusznika silnik zaczyna pracować, kolejne ułamki sekundy mijają do chwili, kiedy osiągnie 2 tys. obr./min – dopiero wtedy zaczyna porządnie przyspieszać. Szybkie sprinty spod świateł nie są jego najmocniejszą stroną.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,56 sze start-stopem2,48 s

7. miejsce Porsche Cayenne Turbo

Silnik szybko zapala, ale zanim wejdzie na obroty i auto rzeczywiście ruszy, mija trochę czasu. Jeśli pozwolić ośmiocylindrówce na pracę podczas postoju, to wyniki są znacznie lepsze. Przyjemność musi kosztować, wie o tym każdy właściciel Porsche.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,30 s ze start-stopem 1,91 s

6. miejsce BMW 328i

Dzięki sporej mocy, ale przede wszystkim dzięki szybkiemu wchodzeniu na obroty, BMW 328i łatwo nadrabia stratę czasu spowodowaną przez układ start-stop. Pół sekundy dłużej na światłach? No trudno, to da się wytrzymać!

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,53 sze start-stopem2,09 s

5. miejsce BMW M5

W przypadku BMW M5 zwłokę spowodowaną działaniem start-stopu czuć szczególnie dotkliwie. Przy wyłączonym silniku po wciśnięciu gazu przez ułamek sekundy nie dzieje się zupełnie nic – dla kierowcy takiego auta to nietypowe doznanie.

Przyspieszenie do 20km/hbez start-stopu 1,44 sze start-stopem1,91 s

4. miejsce Smart MHD

Niezależnie od tego, czy w chwili podjęcia decyzji o ruszeniu silnik pracuje, czy nie – Smart zawsze reaguje ospale. Dlatego w tym przypadku, w przeciwieństwie do z natury żwawego BMW M5, kierowca nie ma powodów do narzekania na start-stop.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,99 sze start-stopem 2,15 s

3. miejsce Mercedes E350 CDI

Silnik zapala niezwykle szybko i niemal niezauważalnie, choć dopiero z pewnym opóźnieniem uzyskuje obroty potrzebne do sprawnego ruszenia. Opóźnienie jest bardzo małe. Nie ma powodu, żeby przed ruszeniem wyłączać start-stop.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,79 sze start-stopem 1,99 s

2. miejsce Toyota Prius

W zasadzie w tym modelu silnik gaśnie zawsze, kiedy auto stoi. W dodatku Toyota może też ruszyć bez uruchamiania silnika benzynowego, korzystając z napędu elektrycznego. Gdy pracują oba silniki, auto ma lepsze przyspieszenie.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,70 s ze start-stopem 1,88 s

1. miejsce Mercedes C350

W przypadku tego modelu wystarczy na postoju zdjąć nogę z hamulca, żeby silnik podjął pracę i auto ruszyło. Automatyczna skrzynia biegów jest utrzymywana w gotowości przez elektryczną pompę oleju przekładniowego – strat czasu nie ma wcale.

Przyspieszenie do 20km/h bez start-stopu 1,58 sze start-stopem 1,58 s

Tak działają układy start-stop

W momencie zatrzymania auta, jeśli kierowca wrzuci luz i puści sprzęgło, silnik gaśnie (w autach z automatyczną skrzynią biegów wystarczy stanąć). W chwili wciśnięcia pedału sprzęgła (w „automatach” – puszczenia hamulca) silnik znowu podejmuje pracę. Jeśli jest zbyt zimno lub za ciepło, a akumulator jest niedoładowany – system się nie włączy. Jeżeli po automatycznym wyłączeniu silnika np. otworzymy drzwi, to funkcja automatycznego uruchamiania nie zadziała.

Uwaga! Auta wyposażone w system start-stop mają wzmocnione rozruszniki, alternatory i akumulatory. Zwykłe części zużyłyby się bowiem bardzo szybko.

Jak jeździć, żeby nie spalić za dużo?

Przestrzegając kilku prostych zasad, możesz obniżyć zużycie paliwa swojego samochodu nawet o kilkadziesiąt procent!

Dane techniczne większości nowych modeli wyglądają optymistycznie. Producenci obiecują doskonałe osiągi przy niskim zużyciu paliwa. W przypadku małych, ale mocnych, turbodoładowanych jednostek zbudowanych zgodnie z panującą modą na tzw. downsizing prawda jest jednak taka, że nie można mieć wszystkiego naraz.

Trzeba się zdecydować, czy ważniejsze są osiągi, czy oszczędzanie paliwa. Kierowca, który nie stara się jeździć oszczędnie (ale nie katuje samochodu), może uzyskać zużycie paliwa o kilkadziesiąt procent wyższe od deklarowanego. Czy to znaczy, że producenci kłamią? Nie, po prostu oszczędnie gospodarują prawdą. Silniki są zoptymalizowane pod kątem znormalizowanych testów zużycia paliwa, które nijak mają się do jazdy w rzeczywistym ruchu.

  1. Unikaj wysokich obrotów, zmieniaj biegi tak wcześnie, jak to tylko możliwe. Jeśli czujesz, że auto sprawnie przyspiesza, to znaczy, że marnujesz paliwo. Ślamazarna jazda nie jest przyjemna, ale efekty widać przy tankowaniu.Na postojach gaś silnik. W autach ze start-stopem elektronika zrobi to za ciebie.Pozwól autu toczyć się bez wciskania gazu. Bądź przewidujący, unikaj niepotrzebnych hamowań i przyspieszeń.Opróżnij bagażnik z niepotrzebnych rzeczy, zdejmij relingi – każdy dodatkowy kilogram zwiększa zużycie paliwa.Dbaj o właściwe ciśnienie powietrza w oponach. Zbyt niskie zwiększa opory toczenia.