Gdzie jednak można znaleźć takie pojazdy? Wciąż najświeższe samochody i w najlepszym stanie oferują komisy dilerskie. Jednak tutaj nie ma co liczyć na okazje. Jeśli samochód prezentuje rzeczywiście bardzo dobry stan techniczny, zazwyczaj jego cena jest mocno wyśrubowana. Mimo to auta takie (szczególnie cenionych marek) znajdują nabywców prawie od ręki. Dilerzy często oferują dokumenty świadczące o aktualnym stanie auta i udzielają gwarancji. A propos gwarancji. Pod tym pojęciem kryje się najczęściej ubezpieczenie kosztów naprawy, które nie mogą przekroczyć założonych kosztów. Należy zatem wypytać sprzedawcę, co tak naprawdę obejmuje "gwarancja". Dobrym źródłem poszukiwań aut są oferty zamieszczone bezpośrednio przez ich właścicieli w mediach czy internecie. Kupując samochód bezpośrednio od właściciela, zaoszczędzimy na prowizji, którą do ceny zawsze dolicza komis. Poza tym tego typu pojazdy są z reguły zadbane. Wyjątek stanowią samochody pofirmowe. Duże giełdy są raczej dobre w celu rozeznania rynku. W jednym miejscu można porównać wiele ofert. Niestety, rzadko zdarzają się prawdziwe okazje, a przeważają kilkunastoletnie, wyeksploatowane samochody z importu. Niezależnie od miejsca (komis, giełda itp.) możemy trafić na auta spreparowane. Wszędzie (poza komisami dilerskimi) brylują auta sprowadzone - większość po "przejściach". Zapewnienia sprzedawcy, że samochód jest bezwypadkowy, w idealnym stanie itp., często okazują się nieprawdziwe. Dlatego warto sprawdzić jego stan w dobrym warsztacie. Koszt usługi - około 150 zł. Proponujemy zawarcie układu ze sprzedawcą. My płacimy, gdy stan pojazdu będzie odpowiadać zapewnieniom sprzedawcy. W przeciwnym wypadku odstępujemy od zapłaty. Gdy sprzedawca nie zgodzi się na naszą propozycję, możemy przypuszczać, że ma coś do ukrycia. "Kupno auta u dilera? Nigdy w życiu, po co przepłacać!" - to częste stwierdzenie. Warto jednak rozważyć ofertę tego typu. Z naszych doświadczeń wynika, że komisy dilerskie faktycznie oferują pojazdy w wyższych cenach, ale często są to auta z rodzimego rynku, serwisowane, oddawane w rozliczeniu. Poza tym zakup samochodu u dilera ma też inną zaletę. Gdy coś niedobrego dzieje się z kupionym pojazdem, można zażądać jego naprawy, gdyż w myśl ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej każdy samochód używany jest objęty gwarancją trwającą minimum przez rok czasu.Wobec ustawy odpowiadają tylko firmy zajmujące się handlem pojazdami. Osoby fizyczne sprzedające auta jej nie podlegają. W przypadku komisów dilerskich mniej prawdopodobne jest, że przestaną istnieć z dnia na dzień, a więc będzie do kogo udać się z ewentualnym roszczeniem. Dilerzy udzielają też częściej niż inne firmy gwarancji na auta.Komisy należące do sieci Autotu i GEpard Od kilku lat na rynku samochodów używanych działają komisy zrzeszone m.in. w sieci Autotu i GEpard. Czym się różnią od pozostałych (poza dilerskimi)? W zasadzie niczym. Na stronach internetowych obydwu sieci można znaleźć informacje, że proponują klientom ubezpieczenie kosztów naprawy. W przypadku sieci Autotu komisy twierdzą, że nie ma takiej usługi. W GEpardzie zapewniono nas, że ubezpieczenie kosztów naprawy (na 3 miesiące bez limitu kilometrów) można uzyskać przy zaciągnięciu kredytu na pojazd w tzw. programie "Auto z gwarancją". Koszt naprawy najważniejszych podzespołów samochodu, np. silnika czy skrzyni biegów, nie może przekroczyć 5 tys. zł. Programem objęte mogą być tylko auta w wieku do 10 lat i z przebiegiem do 150 tys. km. Obydwie sieci gwarantują szybki kredyt i ubezpieczenie.Internet - szybkie źródło informacji Z danych TNS OBOB wynika, że w Polsce rośnie zainteresowanie zakupem samochodów przez internet. Oferta w sieci jest największa. Umożliwia szybkie rozpoznanie rynku. Przeglądarka internetowa daje również możliwości szukania pojazdów według dowolnie zadanych kryteriów. Wyszukiwanie w większości przypadków można zawęzić (wybieramy np. dany region kraju, model, pojemność silnika, cenę itp.). Bardzo często oferty są uzupełnione zdjęciami. Jednak zdecydowanie odradzamy kupowanie samochodów na aukcjach internetowych jedynie na podstawie zdjęć.Sprawdzone auto Niektóre sieci dilerskie mają specjalne programy sprzedaży aut używanych. W Oplu system nazywa się G2, w Peugeocie "Okazje Lwa", w Toyocie "Pewne auto". Wszystkie auta sprzedawane w danym programie przechodzą przez ścieżkę diagnostyczną i mają gwarancję. W zależności od firmy ASO sama wypełnia listę kontrolną pojazdu albo korzysta z usług niezależnego rzeczoznawcy. Sprawdzone auto jest niestety sporo droższe niż np. na giełdzie. Mały jest też wybór. Powód? Na rynku brakuje pojazdów w bardzo dobrym stanie.Zakup na giełdzie to ryzyko Giełdy mają już za sobą okres świetności. Obecnie brylują tam egzemplarze kilkunastoletnie sprowadzone z zagranicy, z nieznaną historią eksploatacji i zwykle po "przejściach". Mimo to są opisane jako bezwypadkowe, w idealnym stanie technicznym. Auta sprzedają głównie handlarze, którzy najczęściej pośredniczą w sprzedaży (np. mają umowy wypełnione in blanco). Wyjątek stanowią rodzime produkty (np. Polonez czy Seicento).