Raporty awaryjności - czy ich wyniki są wiarygodne?

Adam Włodarz
Adam Włodarz
  • Rankingi należy traktować jako uzupełnienie wiedzy o autach używanych
  • Raport TUV mówi głównie o tym, jakie auta trafiły na przegląd, a nie o ich awaryjności
  • Dane dotyczące napraw na drodze są nieco lepsze, ale również zawierają pewne pułapki
Pomysł wydaje się dość banalny – jeśli jakieś stowarzyszenie, towarzystwo lub firma ma dostęp do danych dotyczących stanu technicznego wielu pojazdów, to może stworzyć opracowanie, któremu łatwo jest nadać formę corocznego raportu. Prym wiodą tutaj firmy niemieckie, które nie tylko mają duży rynek, lecz także bardzo skrupulatnie podchodzą do tematu gromadzenia danych, i to już od wielu lat. Wskazują samochody w danym wieku albo w zakładanym przedziale przebiegu, dodając do tego kryteria wielkości i klas.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Adam Włodarz
Adam Włodarz

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu