• Jak działają komisy? Jedne zamykają biura i ograniczają jazdy testowe, inne – nie
  • Jeśli komisant was o czymś zapewnia (np. odnośnie do stanu technicznego), niech to napisze, np. w formie załącznika do faktury sprzedaży samochodu
  • Zakup bez oględzin będzie bezpieczniejszy w dużym, sprawdzonym komisie

Czy w ogóle warto teraz myśleć o zakupie samochodu używanego? Zdecydowanie tak – wiele osób ma sporo wolnego czasu, który można poświęcić na analizę ofert. Czy można jednak to zrobić, żeby być w zgodzie z prawem, zachowując zasady bezpieczeństwa? Choć na razie obowiązują nas ograniczenia w wychodzeniu z domu, to zakup samochodu można zaliczyć do najpilniejszych potrzeb. Choćby dlatego, że to teraz najbezpieczniejszy sposób poruszania się, auto może też być niezbędne do pracy!

Zakupy okazują się… znacznie łatwiejsze. Odwiedziliśmy kilka komisów i ruch jest tam niewielki. Sprzedawcy mają więc sporo czasu, żeby indywidualnie podejść do transakcji. Oczywiście, ważną sprawą jest stan prawny i techniczny samochodu – w tej kwestii również można zminimalizować ryzyko zakupu trefnego pojazdu. Ale nie wszyscy sprzedawcy są gotowi na obecne wyzwania.

Ogłoszenia to nie wszystko, sprawdź, czy sprzedawca w ogóle działa i w jakich godzinach

AAA Auto chwali się, że wszystkie salony są otwarte „jak zwykle”, czyli od poniedziałku do soboty, od 9.00 do 20.00 (w międzyczasie przedłużono otwarcie do 22.00). Z kolei odwiedzając Toyotę, okazało się, że załoga miała przedłużoną przerwę świąteczną, ma też skrócone godziny pracy – od 8.00 do 17.00 (w soboty do 16.00). Inne godziny pracy obowiązywały również w Fordzie.

Podczas naszej wizyty w komisie CarNext biuro było otwarte, jednak następnego dnia zdecydowano o czasowym zamknięciu. Zakupy można tu realizować bezpośrednio z handlowcami. W punktach prywatnych godziny pracy bywają różne, niektórzy przyjeżdżają np. tylko na spotkanie z konkretnym klientem – wszędzie zalecamy kontakt telefoniczny przed przyjazdem!

Tylko dla zdecydowanych! Na oględziny umawiaj się tylko wtedy, gdy naprawdę jesteś zainteresowany zakupem!

Ostatnio coraz mniej osób ogląda auta "z ciekawości" a nie z chęci zakupu. Tym bardziej jest to ważne teraz – jasne, że kupujący ma prawo zobaczyć samochód, ale nie umawiajmy spotkań bez rzeczywistej chęci zakupu!

Nie zaniedbuj kontroli stanu auta – technicznego i prawnego. Podpowiadamy, jak to zrobić!

Zacznij od VIN-u. Właściwie nie ma powodu, dla którego sprzedawca mógłby odmówić podania tego numeru i daty rejestracji. Warto zacząć od kontroli w CEPiK-u (historiapojazdu.gov.pl), gdzie zobaczycie, ilu miało właścicieli, historię przeglądów rejestracyjnych i przebiegu. Kolejne miejsca to internetowe bazy danych, w których często można poznać historię zagraniczną (świetne bazy ma np. Holandia czy Szwecja), zobaczyć zdjęcia udostępnione przez ubezpieczycieli itp. Może się okazać, że pojazd opisany danym numerem VIN miał np. inny kolor lakieru lub nie zgadza się wyposażenie fabryczne.

Jak poradzić sobie ze zdalną kontrolą stanu technicznego? Jednym z rozwiązań może być skorzystanie z oferty firmy zajmującej się kontrolą stanu technicznego "na zlecenie". Innym rozwiązaniem może być dokładny raport przekazany przez sprzedawcę – pamiętajcie, że profesjonalista odpowiada za stan auta, zaś osoba fizyczna nie musi się znać, ale też odpowiada za to, co powie. Jeśli sprzedawca zapewnia o autentyczności przebiegu lub oryginalności lakieru – niech da to na piśmie!

Nie potrzeba rzeczoznawcy, w razie ewentualnego sporu opis stanu wykonany przez sprzedawcę będzie istotny. Pozytywnie zaskoczył nas komis CarNext – parę minut po rozmowie telefonicznej w skrzynce pocztowej mieliśmy kompletny raport opisujący historię serwisu jednego z aut, naprawy, których dokonano przed sprzedażą i stan techniczny (opony itp.) – można? Zdecydowanie tak!

Wiele komisów przygotowało promocje – na co zwrócić uwagę?

Firmy przygotowały różne promocje – czy warto z nich skorzystać? Jeśli mają dla was znaczenie, to z pewnością. Większość oferuje gratisowy dowóz kupionego samochodu, niektórzy – dowóz również na oględziny. To oczywiście pewna oszczędność czasu i zmniejszenie ryzyka związanego z odwiedzinami w salonach. Bardzo często w ofertach pojawia się też gwarancja, która ma zabezpieczać przed ewentualnymi usterkami. Tu jednak zalecamy daleko idącą ostrożność i lekturę ogólnych warunków, bo praktycznie w każdym przypadku (poza obowiązującą czasem gwarancją fabryczną) mowa jest tu o ubezpieczeniu od kosztów naprawy, które może mieć bardzo wiele wyłączeń. Inne promocje? To np. wideorozmowy pokazujące samochód.

Faktura? Bez podpisu! Jeśli kupujesz auto od firmy, formalności możesz załatwić bez wychodzenia z domu

Jeśli sprzedający jest osobą fizyczną, trzeba podpisać umowę kupna-sprzedaży. Jeśli jednak sprzedawcą jest komis (lub firma), może on wystawić fakturę „docelową” (VAT-marża lub z „pełnym” VAT-em) bądź proforma. Po opłaceniu jej czekamy, aż sprzedawca otrzyma pieniądze (najpóźniej następnego dnia) i odbieramy auto. Odradzamy umawianie się na odbiór lub przekazanie części należności w gotówce, poza przelewem!

Rejestracja, ubezpieczenie i przegląd

W ostatnich tygodniach większość wydziałów komunikacji przestała rejestrować samochody używane. Czy w związku z tym można narazić się na karę za brak zgłoszenia zakupu/sprzedaży lub rejestracji? Po pierwsze: zgłoszenia zakupu/sprzedaży można dokonać za pośrednictwem internetu. Po drugie – urzędy mają wznowić rejestrację. Po trzecie – urzędowo wydłużono (do końca 2020 r.) termin na rejestrację samochodu używanego sprowadzonego z zagranicy z 30 do 180 dni. Problemy mogą więc wystąpić, ale są one "do obejścia".

Czy brak przeglądu i ubezpieczenia to może być kłopot? Polisę OC trzeba mieć, ale za jej brak odpowiadacie tylko od momentu zakupu. To jednak najłatwiejsza sprawa do załatwienia bez ruszania się z domu, polisę można kupić samodzielnie przez internet lub zdalnie za pośrednictwem agenta (np. w PZU). Niestety, jeśli kończy się przegląd, trzeba pojechać do stacji kontroli pojazdów (czy to z własnym pojazdem, czy świeżo zakupionym).