W większości sytuacji parkowanie tyłem to lepsza opcja niż parkowanie przodem, ponieważ nie tylko łatwiej wjechać, lecz także łatwiej potem wyjechać z miejsca parkingowego. A jednak niektórzy boją się parkowania tyłem. Szczególnym stresem dla wielu kierowców jest parkowanie równoległe. W końcu jednak wypada się tego nauczyć, prawda? Tym bardziej że parkowanie równoległe to nie są żadne cuda, po prostu musisz wiedzieć, kiedy kręcić kierownicą i jak mocno.
Ile miejsca potrzeba, by zaparkować równolegle?
Luka, w którą chcemy wjechać, oczywiście musi być ciut większa niż wynosi długość naszego samochodu. Jeśli nie jesteś pewien/pewna, stań obok i się przekonaj — w fazie nauki warto nawet wyjść z samochodu i ocenić sytuację z boku. W idealnym świecie każdy powinien to umieć w momencie, gdy zdaje egzamin, ale wiemy jak jest.
W idealnej sytuacji długość luki, w którą wjeżdżamy, wynosi półtorej długości naszego auta, ale tak naprawdę wystarczy dużo mniej — zapas rzędu 30-40 cm z przodu i z tyłu powinien w zupełności wystarczyć niemal niezależnie od długości naszego samochodu.
Jak się ustawić i kiedy zacząć skręcać, by zaparkować równolegle?
Dla porządku przypomnijmy, że podczas parkowania cały czas należy obserwować otoczenie i zwracać uwagę na pieszych oraz innych użytkowników drogi, w tym rowerzystów.
Ponieważ będziemy wjeżdżać tyłem, musimy włączyć kierunkowskaz, minąć nasze miejsce parkingowe, zatrzymać się i włączyć bieg wsteczny — no i liczyć na to, że samochód jadący za nami zatrzyma się i da nam przestrzeń do wykonania manewru.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nasza odległość od samochodu, który stoi przed miejscem parkingowym, na które wjeżdżamy, a który w tym momencie stoi względem naszego samochodu równolegle, powinna wynosić kilkadziesiąt centymetrów — pół metra będzie idealnie.
Parkowanie równoległe krok po kroku – tak zrobisz to bez stresu
Tricky_Shark / Shutterstock
Parkowanie równoległe
- 1 Cofamy. Nie musimy nic innego robić, dopóki nasze tylne koła nie miną zderzaka samochodu, który stoi przed miejscem parkingowym, na które wjeżdżamy. Zaczynamy więc kręcić kierownicą z grubsza w chwili, gdy tylna kanapa naszego auta jest na wysokości zderzaka samochodu, który mamy obok.
- 2 Teraz skręcamy w prawo (tak jest zazwyczaj — gdy miejsce parkingowe mamy po naszej prawej stronie). Typowy błąd z parkowaniem równoległym to nie dość mocne wychylenie kół — więc skręcamy kierownicę w prawo do oporu.
- 3 Skręcając, powoli cofamy (obserwując otoczenie). Nasz samochód zmienia kąt i przemieszcza się względem samochodu, który stoi przed miejscem, na które wjeżdżamy. Niektórzy instruktorzy radzą, jak w prosty sposób ocenić, w którym momencie na pewno powinniśmy przestać skręcać, cofając: gdy w lewym lusterku zobaczymy wewnętrzny reflektor samochodu, który stoi za nami. Prostujemy więc koła. Jednocześnie często jest to ten moment, w którym należy odbijać kierownicą w drugą stronę.
- 4 Odbijamy kierownicą w lewo w momencie, gdy przedni zderzak naszego samochodu mija tylny zderzak samochodu, który stoi przed nami.
- 5 Jeśli manewr wykonaliśmy idealnie, to w chwili, gdy nasz samochód stoi równolegle do krawężnika, można wyprostować koła i tak go zostawić – ewentualnie podjechać kawałeczek w przód lub tył.
- 6 Jeśli jest bardzo ciasno albo stanęliśmy trochę za daleko od krawężnika, a jest przestrzeń na poprawki, nie stresuj się: poprawiać można tak długo, jak to jest konieczne, a nawet można powtórzyć manewr. Najważniejsze, aby sprawnie wykonać pierwszą część zadania i "schować się" w luce, którą zamierzamy wykorzystać do zaparkowania samochodu — chodzi o to, by nie blokować ruchu.
Parkowanie równoległe – koniecznie zwróć na to uwagę
- Uważajmy na krawężnik, by nie uszkodzić opon i nie porysować felg. Pomocne bywa obniżenie prawego lusterka, aby widzieć w nim krawężnik.
- Trzeba kontrolować odległość od samochodów, pomiędzy którymi parkujemy. Masz wątpliwości, nie jesteś pewien — stój! Obowiązuje zasada: nie widzę — nie jadę. Lepiej wyjść z samochodu i ocenić sytuację z zewnątrz, niż doprowadzić do kolizji.
- Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami – wokół nas są ludzie, samochody i rowerzyści. Cofając, mamy obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim innym uczestnikom ruchu, wynika to wprost z przepisów.