• Wystarczy chwila nieuwagi, żeby przy wymianie kół uszkodzić auto
  • Dobre narzędzia to podstawa – fabryczny zestaw nadaje się tylko do użytku w sytuacjach awaryjnych
  • Czasem bez wizyty w warsztacie się nie obejdzie - w przydomowym garażu nie wyważymy przecież kół, nie wymienimy też sparciałego wentyla
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu

Najwyższa od 20 lat inflacja, galopujące ceny energii, niższe zarobki na sprzedaży opon (bo brakuje towaru) – nie ma się co dziwić, że warsztaty podnoszą ceny. Nie ma się też co dziwić, że wielu właścicieli aut, którzy nie boją się samodzielnych prac przy samochodzie, postanawia poszukać oszczędności wymieniając koła samodzielnie. Bo przecież – skoro mają w garażu komplet zmontowanych kół z zimówkami na nich, a w samochodzie podnośnik i klucz do kół, to po co przepłacać za usługę w warsztacie? Tyle, że to wcale nie zawsze takie proste, a wystarczy czasem drobny błąd, żeby zamiast (niewielkich) oszczędności spowodować olbrzymie koszty. To nie znaczy, że odradzamy samodzielne wymiany kół – podpowiadamy, jak uniknąć błędów.