Auto, które starzeje się wolniej. Jak profesjonalna chemia sprawia, że mamy mniej problemów w garażu
Każdy, kto jeździ ukochanym autem dłuższy czas, zna ten moment. Maszyna zaczyna "mówić". Nie ma tu jednak magii, a na naszych twarzach próżno szukać uśmiechów. Najpierw pojawia się pojedynczy dźwięk, jakby coś delikatnie przeskoczyło pod deską rozdzielczą. Później dołączają kolejne sygnały. Plastiki zaczynają pracować na nierównościach, fotel przesuwa się z wyraźnym oporem, a szyba opuszcza się wolniej niż kiedyś. Wielu kierowców wzrusza ramionami i mówi, że "tak już mają starsze auta". To wygodne wytłumaczenie, ale nie zawsze prawdziwe.