Kierowcy nie mają pojęcia, do czego służy pętelka na pasie bezpieczeństwa. Zmniejsza obrażenia

Pas bezpieczeństwa w samochodzie to rzecz bardziej przemyślana niż się wydaje. I — jako system — dość skomplikowana. Żeby pas miał zawsze odpowiednią długość, zwija się ona na specjalnym bębnie, który pozwala na wyciąganie pasa na odpowiednią długość i zbiera jego nadmiar, ale blokuje się przy szarpnięciu; w autach z wyższej półki działa też funkcja automatycznego dociągania pasów za pomocą siłownika elektrycznego tuż po rozpoczęciu jazdy i w chwili zagrożenia – gdy systemy wykryją duże prawdopodobieństwo uderzenia w przeszkodę.
W większości aut działają też jednorazowe napinacze pirotechniczne uruchamiane w chwili skrajnego przeciążenia. Ale pas bezpieczeństwa ma też drobne dodatki "krawieckie", które zwiększają bezpieczeństwo i redukują ryzyko odniesienia obrażeń. Każdy prawie je zauważył, mało kto zwrócił na nie większą uwagę.

Pętelka na pasie zamiast guzika — czemu służy?

Pętla na pasie bezpieczeństwa
Pętla na pasie bezpieczeństwaNew Africa / Shutterstock
W wielu samochodach na pasie bezpieczeństwa umieszczony jest plastikowy guzik. Nie przez przypadek: ten guzik ma za zadanie zapobiegać spadaniu klamry pasa na podłogę w trudno dostępne miejsce, gdzie znajduje się mocowanie pasa do nadwozia samochodu. Ale nie w każdym samochodzie jest taki guzik – obok niego lub zamiast niego może znajdować się charakterystyczna pętelka na pasie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wygląda ona z grubsza tak, jakby pas wyszedł trochę za długi i ktoś go w prostacki sposób skrócił w fabryce, po prostu robiąc pętelkę i zszywając ją na pasie. Ale nie, ta pętelka to nie przypadek. I wcale nie jest tak, że jedynym zadaniem jest zapobiegać zsuwaniu się pasa w niedostępne miejsce. To zadanie doskonale spełnia o wiele tańszy i estetyczniejszy plastikowy guzik. Rzecz w tym, że pas sam w sobie może powodować obrażenia podczas wypadku, a pętla na pasie ma przed tym chronić.

Pas bezpieczeństwa jest jednorazowy — tak działa podczas wypadku

Podczas wypadku na ciało człowieka działają potężne siły, których natężenie nie do końca można z góry przewidzieć. Może się w każdym razie zdarzyć tak, że człowiek w nic się nie uderzy, a jednak odniesie poważne obrażenia wewnętrzne, mogą zdarzyć się pęknięcia kości miednicy, żeber, itp. Pas trzyma bowiem człowieka blisko fotela i z dala od elementów wnętrza samochodu, o które można by się uderzyć (no chyba, że karoseria ulegnie silnemu zgnieceniu), ale sam w sobie niewielką powierzchnią powoduje — podczas wypadku — potężny nacisk. Ciało człowieka może znieść dosyć duży chwilowy nacisk pasa bezpieczeństwa, ale gdzieś jest limit. Pętelka na pasie ma nas ratować w chwili skrajnych, niepożądanych przeciążeń: ma pęknąć. Precyzyjnie rzecz ujmując puścić ma szef na tej pętelce, co z kolei ma spowodować wydłużenie się pasa o kilka centymetrów i chwilowe jego, kontrolowane poluzowanie. Ma się rozumieć, zadziała to tylko raz — ale to może być decydujący raz.
Ważne: co do zasady nie należy montować w aucie używanych pasów bezpieczeństwa (zabrania tego też prawo), gdyż mogą one pochodzić z samochodów powypadkowych. Pas po wypadku może mieć "zużyte" niektóre elementy — np. rozerwaną pętlę, czego na pierwszy rzut oka nie widać, bo ona zwyczajnie "dematerializuje się".

W niektórych autach nie ma pętelki na pasie — i co wtedy?

Guzik na pasie bezpieczeństwa zapobiega zsuwaniu się klamry
Guzik na pasie bezpieczeństwa zapobiega zsuwaniu się klamryŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Pętla na pasie może być umieszczona na wszystkich miejscach w aucie albo tylko po stronie pasażera – nie ma reguły. Pas kierowcy nie ma zazwyczaj pętelki z racji tego, że na miejscu kierowcy jest ciaśniej — wystaje kierownica i elementy sterowania, nie można pozwolić sobie na przesunięcie ciała kierowcy w czasie wypadku do przodu bardziej, niż to dzieje się normalnie. Są też modele aut, w których na pasie bezpieczeństwa umieszczony jest zwykły guzik pełniący jedynie funkcję ograniczającą ruch klamry – a elementy odpowiadające za skracanie i ewentualne luzowanie pasów bezpieczeństwa umieszczone są gdzie indziej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu