Praktyka pokazuje, że wożenie psów i kotów w aucie bez zabezpieczeń może mieć zaskakujące konsekwencje. Jeden przykład: do kolegi, który ma hodowlę i wakacyjny hotelik dla psów, przyjechał klient z pieskiem. Piesek — całkiem spory border collie — znał dobrze miejsce, do którego jedzie, choć w trakcie podróży nie miał pewności, że jedzie właśnie tam. Pies podróżował luzem w bagażniku. W chwili, gdy dotarli na miejsce, kierowca wysiadł z auta, żeby przywitać się z gospodarzem.
Gdy na zewnątrz odezwały się znajome głosy, pies oszalał ze szczęścia: przedostał się z bagażnika w stronę przedniej części kabiny i radośnie darł pazurami deskę rozdzielczą w półtorarocznej Cuprze, którą jego pan jeździł w ramach wynajmu długoterminowego. Gdy właściciel psa zorientował się, że pies szaleje w aucie i w zasadzie można go wypuścić, było już za późno: deska rozdzielcza, konsola, ekran — wszystko było zdemolowane.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Szkody oszacowano na drobne 27 tys. zł. Wiadomo — z deską rozdzielczą porytą pazurami można jeździć, ale gdy oddaje się auto po wynajmie, trzeba za szkody zapłacić albo wcześniej je usunąć. A wystarczyło psa zabezpieczyć…
Co mówią przepisy na temat psa w aucie?
Thule Allax – luksusowa klatka dla psaMaciej Brzeziński / Auto Świat
Pies nie podlega przepisom, które dotyczą ludzi. W kwestii ludzi sprawa jest prosta: z nielicznymi wyjątkami każdy ma mieć zapięte pasy, a kto się do tego nie stosuje, płaci 100 zł. Mandat wynosi 100 zł dla pasażera i 100 zł dla kierowcy — od każdej osoby jadącej w aucie bez pasów. Kierowca dodatkowo dostaje 5 punktów karnych za siebie i 5 punktów za pasażera, a jeśli pasażerów jest więcej, kierowca dostaje 5 punktów za siebie i 8 punktów za pasażerów.
Co do psów, przepisy nie są precyzyjne, ale śmiało można uznać, że dotyczą ich przepisy o przewożeniu ładunków. A te są precyzyjne: ładunek nie może ograniczać widoczności ani utrudniać kierowania. Więc jeśli pies siedzi sobie na tylnej kanapie czy w bagażniku, nic się nie dzieje — to nie ma tematu. Gdy pojawia się zagrożenie, hamowanie, pies się przemieszcza, przeszkadza, doprowadza do zagrożenia — wtedy dopiero jest temat.
Mandat za przewożenie ładunku w sposób powodujący niebezpieczeństwo to 300 zł.
Jak zabezpieczyć psa w samochodzie?
Pies w samochodzieŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Jest kilka dobrych sposobów na przewożenie psa w samochodzie. Dostępne są zarówno przeróżne maty chroniące wnętrze auta przed zniszczeniem (ale same w sobie nie są one prawdziwym zabezpieczeniem, które jest odpowiednikiem pasów bezpieczeństwa), jak i specjalne klatki oraz uprzęże.
- Klatka może być umieszczona na siedzeniach auta, ale raczej nie luzem. W razie pewnego hamowania czy kolizji klatka się przemieści, powodując zagrożenie dla zwierzaka jadącego w środku, i dla ludzi. Jeśli możemy ją umocować solidnie do siedzeń za pomocą pasów bezpieczeństwa, to w porządku. Jeśli nie, klatkę lepiej umieścić w bagażniku. Klatka nie powinna być zbyt duża — nie chodzi o to, aby zwierzę miało pełną swobodę, ale by było bezpieczne. W tym kontekście klatka musi być na tyle duża, aby zwierzę mogło się w niej obrócić — i nie większa. Dzięki temu, w razie kolizji, pies nie będzie się w niej obijać. Podczas podróży nie musi spacerować; lepiej, gdy leży.
- Specjalna uprząż pozwala na przypięcie psa do kanapy czy fotela za pomocą pasa bezpieczeństwa. W takiej uprzęży pies ma ograniczoną swobodę, a w razie wypadku jest chroniony przed gwałtownym przemieszczeniem się. To, czy uprząż się sprawdzi, zależy oczywiście od zwierzęcia: jeśli zwierzę nauczy się, gdzie jest jego miejsce, nie przeszkadza, to może tak jechać ku zadowoleniu współpasażerów. Jeśli jednak denerwuje się i plącze, powinno jechać w klatce.
- Co do kotów, zdecydowanie nie powinny jeździć luzem. Koty są, co do zasady, bardziej płochliwe od psów, mają bardzo ostre pazury, mogą też spłoszyć się i uciec. Pies pilnuje się właściciela, kot — nie.
Pies w uprzęży może się poruszać, ale ma zdecydowanie ograniczoną swobodę swobodęŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Czy pies może wyglądać przez okno podczas jazdy?
W polskich przepisach nie ma takiego zakazu. Zwłaszcza, gdy pies jest chroniony uprzężą, może jechać w taki sposób, jaki jest wygodny dla właściciela i dla psa. Obowiązują standardowe warunki: nie można powodować zagrożenia, straszyć innych użytkowników drogi itp.
Warto wziąć to sobie do serca: pies — nawet jeśli groźba mandatu jest znikoma — absolutnie nie powinien jeździć w samochodzie luzem. Do różnego rodzaju nieszczęść i szkód dochodzi w najbardziej niespodziewanych momentach.