Być może niektórzy stwierdzą, że 5000 km to niedużo jak na test długodystansowy. Ale pokonanie założonego przez nas dystansu w czasie zaledwie siedmiu dni to już spore wyzwanie. Tak napięty plan podróży i konieczność ciągłego kontaktu kierowcy z samochodem powodują, że najdrobniejsze niedociągnięcia nie pozostaną niezauważone.

Oto prosty przykład: gdyby w trakcie podróży słychać było od czasu do czasu jakiś drażniący uszy odgłos, to kierowca dojeżdżający codziennie kilka kilometrów do pracy przez miasto zapewne niespecjalnie by się tym przejmował. Ale gdyby przyszło mu pokonać w jeden dzień kilkaset kilometrów, ten sam dźwięk stałby się nie do zniesienia!

Aby zapewnić naszym kierowcom testowym wyjątkowo intensywny kontakt z nowym Oplem, zaplanowaliśmy różnorodny program testu. Oto i on, w telegraficznym skrócie: ze stolicy usytuowanej w płaskim regionie Mazowsza wybraliśmy się do Radomia, aby kompaktowy Opel mógł przejść test na torze wyścigowym. Po ciężkiej próbie sportowej postanowiliśmy zajrzeć w głąb naszej Astry.

W tym celu odwiedziliśmy fabrykę General Motors w Gliwicach, produkującą modele: Astra IV i III, oraz fabrykę Isuzu w Tychach, gdzie powstają silniki. Do Zakopanego wybraliśmy się, by sprawdzić, jak układ napędowy Astry poradzi sobie w górach. Strome podjazdy miały bezlitośnie obnażyć słabości diesla 1,7 l. Ostre zjazdy były sprawdzianem dla układu hamulcowego, a szczególnie – jego odporności na przegrzanie. W drodze do stolicy ocenialiśmy praktyczność wnętrza.W Warszawie czekała na nas rodzina Kulińskich, która miała sprawdzić, czy nasz Opel nadaje się dla małżeństwa z trójką dzieci. Ostatnim punktem naszej trasy był Bałtyk. Czy Astra zwycięsko zniosła próbę?

Próba na torze - Właściwości jezdne testowanego Opla Astry zbadaliśmy na torze. W ostatecznej ocenie pomógł nam kierowca wyścigowy Norbert Stańczyk. Wysokie prędkości i mnogość zakrętów uwydatniły charakterystykę zawieszenia kompaktowego Opla. W takich warunkach nadwozie ma tendencję do przechyłów. Wyraźnie czuć, że zawieszenie zostało zestrojone z naciskiem na komfort, a nie sport. Doceniamy układ kierowniczy za precyzję i fotele za dobry profil, dzięki czemu kierowca ma odpowiednie podparcie podczas przejeżdżania ciasnych zakrętów. W teście sportowym Opel zasłużył na czwórkę z plusem. Jedyna istotna wada to przechyły nadwozia na zakrętach (tylko podczas dynamicznej jazdy).

Pochodzę z gliwic - Zakład GM Manufacturing Poland zatrudnia 3 tys. osób na trzy zmiany. Fabrykę opuszczają dwa modele (Astra IV i Astra III w wersji sedan), a zdolność produkcyjna wynosi 207 tys. samochodów rocznie. Astra IV wytwarzana jest tutaj od listopada 2009 r., a najważniejsze rynkizbytu tego modelu to: Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania.

W fabryce Isuzu - Podobnie jak w innych jednostkach napędowych Astry z oznaczeniem CDTI, również w testowanym przez nas silniku 1.7 zastosowano nowoczesne technologie. 125-konny motor może się pochwalić bezpośrednim wtryskiem paliwa common rail, turbosprężarką o zmiennej geometrii oraz szesnastoma zaworami. Najbardziej odczuwalną zaletą tej jednostki jest niskie spalanie, które podczas oszczędnej jazdy poza miastem może wynieść poniżej 5 l/100 km. Rekordowy wynik, jaki udało nam się uzyskać na trasie, to 4,5 l/100 km. Jeżdżąc zgodnie z przepisami, można liczyć na podobne zużycie paliwa.

Isuzu Motor Polska zatrudnia ponad 600 osób. Kilka lat temu załoga liczyła nawet 1140 ludzi. Dziś, mimo mniejszej obsady pracowników, wyniki są imponujące. W 2004 roku taśmę produkcyjną opuściło około 330 tys. silników. Praca jest tak zorganizowana, że pracownik nie ma możliwości popełnienia błędu.

Na górskich trasach - Jazda w warunkach górskich jest bardzo wymagająca nie tylko dla kierowcy, lecz także dla samochodu. Na stromych podjazdach można ocenić elastyczność i moc jednostki napędowej, a na zjazdach – sprawdzić odporność hamulców na przegrzanie. W górskim powietrzu silnik pracuje równie kulturalnie jak na nizinach. Elastyczność jednostki o pojemności 1,7 l pozwala na to, by także w górach nie sięgać często do lewarka skrzyni biegów. Na stromych podjazdach trzeba jednak pamiętać o tym, by obroty nie spadły poniżej 2 tys., bo wówczas nawet pełne wciśnięcie gazu niewiele pomoże.

Na pochwałę zasługuje wyciszenie wnętrza. Podczas podjazdów silnik zazwyczaj pracował na wyższych obrotach, a mimo to jego odgłosy nie były uciążliwe. A jak wypadło spalanie? Jeżeli trasa obfituje w liczne zakręty, a podjazdy wymagają redukcji do trzeciego biegu, to zużycie paliwa wzrasta nawet do 7-8 l/100 km.

Wygoda na co dzień - Podczas krótkiej, ale za to bardzo intensywnej eksploatacji Astry przekonaliśmy się o zaletach i wadach wnętrza kompaktowego Opla. Dużym plusem okazała się ponadprzeciętna przestronność miejsca kierowcy, która ma niebagatelny wpływ na samopoczucie prowadzącego. Trzeba pochwalić fotele – są wystarczająco sprężyste, by nie męczyć kręgosłupa, i zapewniają dobre podparcie.

Minusem jest umiejscowienie dźwigni regulacji fotela kierowcy – po zamknięciu drzwi trudno do niej sięgnąć. Układ klimatyzacji – wydajny. Ponarzekać można na słabą widoczność do tyłu – nieco utrudnia parkingowe manewry.

Rodzinny test - Wnętrze auta rodzinnego powinno być nie tylko obszerne, lecz także odporne na wszelkiego rodzaju zabrudzenia. Dzieci potrafią ubrudzić fotele auta czekoladą lub kredkami. Tapicerka Astry zdaje egzamin – nie przyjmuje brudu i łatwo można ją odkurzyć oraz wyczyścić. Gdy trzeba skorzystać z fotelika dla dzieci, przydadzą się standardowe mocowania Isofix.

W końcu bałtyk - Wyprawa do Sopotu pod koniec lata to nie lada wyzwanie. Na szczęście upalne temperatury powietrza nie obniżają komfortu podróżowania – układ klimatyzacji Astry jest wydajny i szybko schładza wnętrze pojazdu, także wtedy, gdy pozostawimy samochód na postoju w pełnym słońcu. Na pochwałę zasługują też tworzywa sztuczne, których użyto do wykończenia przedziału pasażerskiego – nawet mocno nagrzane nie wydzielają charakterystycznej, duszącej woni.

W słoneczne dni oprócz klimatyzacji przydają się przyciemnione szyby atermiczne, które ograniczają nagrzewanie wnętrza. Po wycieczce nad morze możemy stwierdzić, że nawet długie wyprawy Oplem Astrą nie są męczące. Samochód okazuje się cichy i komfortowy również podczas jazdy z prędkościami autostradowymi. Jest to zasługa nie tylko wyciszenia silnika, lecz także odpowiedniego zestopniowania skrzyni biegów, ponieważ na 6. biegu motor pracuje na niskich obrotach i na trasie jest ledwo słyszalny.

Pasażerowie tylnej kanapy zwracali uwagę na ograniczoną ilość miejsca na nogi. Należy jednak dodać, że były to wysokie osoby. Podczas wakacji dzieci wożą z sobą dużo gadżetów, wtedy przydają się praktyczne schowki. Można także dokupić bagażnik rowerowy wysuwany z tylnego zderzaka (w opcji za 3200 zł).

Podsumowanie - Dystans pięciu tysięcy kilometrów, który przejechaliśmy testowanym Oplem Astrą, pozwolił na wyrobienie obiektywnej opinii na temat tego auta. Tym bardziej że sprawdziliśmy je w różnych warunkach. Wiernym „towarzyszem” naszej wyprawy był ekstremalny upał – samochód zniósł go bardzo dzielnie, a klimatyzacja skutecznie chłodziła wnętrze.

Ale to auto ma znacznie więcej zalet. Mocną stroną Opla jest na pewno oszczędny silnik, który stanowi optymalne źródło napędu zarówno podczas jazdy miejskiej, jak i z pełnym obciążeniem na trasie. Układ kierowniczy okazał się przyjemnie czuły, co pozwala kierowcy poczuć się pewnie. Zawieszenie jest wystarczająco sztywne do bezpiecznej jazdy na co dzień i zarazem satysfakcjonująco komfortowe podczas poruszania się po nierównościach. Obszerne wnętrze docenią rodziny, i to nie tylko te z jednym dzieckiem.

Oczywiście, auto ma drobne niedociągnięcia. Zwróciliśmy uwagę na niewygodny dostęp do dźwigni regulacji fotela kierowcy oraz wysoką krawędź załadunku bagażnika. W sumie jednak najnowszy Opel nie dał się zaskoczyć i pomyślnie przeszedł trudną próbę!