• Jedną z największych zalet Stelvio Quadrifoglio jest berzpośrednie i stabilne prowadzenie
  • Jedną z największych wad Alfy Romeo Stelvio Quadrifoglio są hamulce, których wyczucie jest bardzo trudne
  • Fanów marki ucieszy starter silnika dokładnie taki sam jak w Ferrari

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio jest nie tylko najmocniejszą, lecz także najlepiej dopracowaną wersją Stelvio. Superbezpośredni układ kierowniczy, który w „cywilnych” odmianach wprowadza niepotrzebną nerwowość, tu idealnie pasuje i klarowniej komunikuje się z kierowcą. Stelvio Q przechodzi z jednego zakrętu w drugi z taką precyzją i stabilnością, że szybko się zapomina o wysokim środku ciężkości. Mało tego: zmierzona przez nas masa 1980 kg (o 150 kg więcej niż podaje Alfa) też staje się względna.

O tym, że prawa fizyki jednak nadal mają moc, przypominają dopiero zdarte opony i smród hamulców. Są one mocne (34,6 m z prędkości 100-0 km/h na zimno), ale trudno wyczuć siłę działania na pedale. Opór jest bowiem generowany sztucznie, a stopą naciskamy de facto potencjometr. To tworzy pewien dystans (irytujący tak samo na torze, jak i w codziennej jeździe po mieście) między kierowcą a sportową maszyną, która poza tym posłusznie się go słucha.

W najostrzejszym trybie Race ESP ma wolne, a tylna oś – „wychodne”. Stelvio daje się łatwo stawiać bokiem i „wyłapywać” przodem. Układ 4x4 domyślnie wysyła 100 proc. momentu na tylne koła i dopiero gdy wykryje ich uślizg, kieruje do 50 proc. na przód. Przy tylnym dyferencjale pracuje też sprzęgło wielopłytkowe, które potrafi dopędzić koło po zewnętrznej stronie zakrętu, dzięki czemu auto jeszcze pewniej się w niego wkleja.

Moment utraty przyczepności daje się precyzyjnie sterować gazem. Silnik rozwija moc bez turbodziury, przejmująco brzmi i podczas przepisowej jazdy zadowala się średnio 10,3 l/100 km. Ale 510 koni prowokuje – codzienne rozrabianie podwaja ten wynik.

Skrzynia biegów najlepiej odnajduje się w czasie szybkiej jazdy. W trybie manualnym na pociągnięcie wielkiej manetki reaguje bez najmniejszej zwłoki. Szkoda, że nie ma procedury Launch Control. Żeby zbliżyć się do deklarowanych przez Alfę 0-100 km/h w 3,8 s, trzeba przy starcie niezdrowo długo przytrzymać wciśnięty gaz i hamulec. Układ napędowy przy tym się trudzi i czasem udaje się uzyskać wynik przyspieszenia 3,9 s, ale bez powtarzalności. Częściej są to 4 s i więcej. Sumienie nakazuje unikania takich sprintów.

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio - to nam się podoba

Bezpośrednie, stabilne prowadzenie, szybka zmiana biegów w trybie manualnym, przejmujące brzmienie silnika.

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio - to nam się nie podoba

Sztuczne czucie hamulców, niestaranne spasowanie karoserii, brak Launch Control, dość proste multimedia.

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio - nasza opinia

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio to ekstraklasa szybkich SUV-ów. Niesamowicie się je prowadzi, silnik ekscytuje brzmieniem i rozwojem mocy. To SUV, który lubi ostre traktowanie. Ale da się z nim też żyć na co dzień. Drobne niedociągnięcia można wybaczyć albo poczekać na face lifting.