10 - wspaniały owoc działań alternatywnej sceny samochodowej. Bladozielone BMW 3 Coupé napędzane podrasowanym 5-litrowym V10 z M5, wyposażone w instalację gazową, oznaczono skrótem GP 3.10 od: Gas Powered, seria 3, 10 cylindrów. Ten "mieszaniec" nie całkiem nadaje się na sztandarowy przykład auta dla ruchu ekologicznego. 552 KM, 0-100 km/h w 4,5 s i maksymalna prędkość 320 km/h sprawiają podobne wrażenie jak platforma wiertnicza w rezerwacie przyrody. Nawet jeśli moc maksymalna osiągana ma być wyłącznie przy zasilaniu gazem. A czy układ wytrzymuje rzeczywiście pełne obciążenie, trzeba jeszcze sprawdzić. Koncepcja dwupaliwowego zasilania jest nowa w sektorze aut o wysokich osiągach. GP 3.10 znajduje więc swoją niszę i dekoruje ją mocnymi akcentami stylistycznymi - np. wydechem wielkości szybu komina oraz tylnymi oponami o rozmiarze 315/25 ZR 20, do których wnęki na koła trzeba było poszerzyć o ponad 6 cm. Docelowo auto osiągać ma 330 km/h, więc planuje się zamontowanie jeszcze szerszych opon. Do czasu, gdy auto trafi do sprzedaży, jest jednak jeszcze sporo do zrobienia. Zupełnie nowy układ hamulcowy trzeba dopracować. Zawieszenie prototypu stuka, a gotowy samochód zachować ma resztki komfortu. Tuner zamierza poprawić także aerodynamikę. Przebudowa auta na gaz jest już prawie skończona, brakuje tylko dodatkowego wskaźnika poziomu paliwa. Dzięki dwupaliwowemu zasilaniu GP 3.10 stanie się autem sportowym o największym zasięgu. Do 60-litrowego baku benzynowego dołożono 80-kilogramowy zbiornik na gaz umieszczony za tylną kanapą. Łącznie paliwa wystarczyć ma na 800 km.GP 3.10 to na razie unikatowy egzemplarz. Po wyjściu z fazy prototypu ta "ekologiczna" wyścigówka kosztować ma prawie 200 tys. euro.