Zanim auto ujrzało światło dzienne, miało już swoją stronę internetową i rzeszę wiernych fanów, którzy próbowali nawet upodobnić się do... auta! A przy prezentacji Fiat zdecydował się jeszcze dolać oliwy do ognia - odpowiedzialny w zarządzie firmy za technikę Harald Wester zapowiedział, że 500 będzie najbardziej zachęcającym do dynamicznej jazdy samochodem w swojej klasie.{player}1183613954365.flv{/player}{player}1172857090375.flv{/player}Gdy opadły emocje wieczornej prezentacji, postanowiliśmy sprawdzić, ile radości z jazdy daje nowa 500-ka. Po kilku minutach jazdy od Turynu, w pagórkach Piemontu, zestawiliśmy ze sobą czerwoną 500-kę z żółtym Mini One. Po chwili obok nas z piskiem opon zahamowała ciężarówka. Jej kierowca, Francesco de Vito, ucieszył się jak małe dziecko: "Moją 500-kę mam odebrać pod koniec lipca, mogę się przymierzyć do waszej?". Na pożegnanie Francesco najchętniej by nas ucałował. To, czy Fiacik zachęca do dynamicznej jazdy czy nie, nie miało dla niego żadnego znaczenia. Rzeczywiście, na żywo Fiat 500 wygląda bardzo korzystnie - z chromowanymi klamkami, okrągłymi reflektorami i charakterystycznym kształtem dachu. Ale stojące w cieniu drzew Mini także nie wygląda źle, choć ostatnia modernizacja zmieniła (z zewnątrz) jedynie nieliczne detale.Retro-design także w środku samochoduInaczej niż w Volkswagenie New Beetle'u, który w środku (szczerze mówiąc) wygląda dość przeciętnie, designerzy Fiata mogli się wyżyć także we wnętrzu. Główny panel deski rozdzielczej jest lakierowany w kolorze nadwozia. Czerwień w naszym testowym egzemplarzu ożywia lepiej niż podwójne espresso, zwłaszcza w zestawieniu z kremowym wykończeniem innych elementów. Pełna uroku nostalgia żyje także w klasycznym, okrągłym zegarze, który jest przeładowany różnego rodzaju kontrolkami. Ale ma to także swoje zalety - konsola środkowa ma jedynie 3 przełączniki. Cóż za pozytywna odmiana w stosunku do Mini, które zaskakuje nas mnogością klawiszy i przycisków. Siadamy za kierownicą i robimy mały test jakości: pukamy w górną powierzchnię deski. Słychać twarde stukanie - no cóż, może materiały w 500 nie są najszlachetniejsze, ale tak samo solidne, jak w "brytyjczyku". Poza tym w Fiacie siedzi się o "pół piętra wyżej", a Mini to "zwierzę" bardziej sportowe i mniej wygodnie się do niego wsiada. W obydwu przypadkach tylna kanapa służyć może jedynie jako miejsca rezerwowe i samochód trzeba traktować jako 2-miejscowy. Podobna jest też pojemność bagażników. Ale czy w tego typu aucie ma to jakiekolwiek znaczenie? Nas bardziej interesuje "radość z dynamicznej jazdy". I tu pierwsze zaskoczenie: ważąca 930 kg 500-ka sprawia wrażenie naprawdę lekkiego samochodu (Mini 1060 kg). Podstawowy, 69-konny silnik 1.2 radzi sobie całkiem nieźle i według fabryki rozpędza autko do "setki" w 12,9 s - do lansowania się na bulwarach więcej nie trzeba!Zresztą samochód nie nastraja do szybkiej jazdy. Choć "dawcą wszystkich ważniejszych narządów" jest dobrze znana Panda, a rozstaw kół jest nawet o 50 mm większy, zawieszenie i lekko pracujący układ kierowniczy są nastawione na komfort i szybko pokonywane zakręty nie są z pewnością ulubioną sytuacją drogową 500-ki. I wcale nie muszą! Jak może być inaczej, pokazuje Mini już po kilku przejechanych metrach. Ręce same wygodnie układają się na regulowanej w dwóch płaszczyznach kierownicy (w Fiacie tylko na wysokość), krótkie skoki twardego zawieszenia nawet w podstawowym One zachęcają do mocniejszego wciskania gazu. Ten samochód "gra" po prostu w innej lidze. Mini zaczyna się tam, gdzie 500 się kończy95-konny silnik rozpędza Mini do "setki" mniej więcej w takim samym czasie, co topowy (na razie) "włoch" 1.4. I choć 500 ma w tej wersji sportowe siedzenia, 15-calowe alufelgi i 6-biegową skrzynię, zawieszenie jest mniej precyzyjne i ma wyraźne tendencje do podsterowności (w tej odmianie ESP w standardzie, z silnikiem poniżej 100 koni - w opcji). Większość klientów będzie z pewnością porównywać ceny i wyposażenie. A tu Fiat 500 będzie nie do przebicia - podstawowe Mini One to blisko 70 tys. zł, "maluch" Fiata ma kosztować u nas poniżej 40 tys. zł. W standardzie bazowej wersji POP ma znaleźć się 7 poduszek, ABS, dzielona kanapa, elektrycznie sterowane szyby, centralny zamek, radio CD. Kolejny standard (bardziej elegancki) LOUNGE to POP wzbogacony o 15-calowe alufelgi, szklany dach, elementy chromowane, klimatyzację i skórzaną kierownicę. SPORT będzie miał m.in. stosowne do nazwy siedzenia, przyciemniane szyby z tyłu, klimatyzację i tylny spoiler. Jedynym miejscem wytwarzania małego Fiata będą Tychy - najlepszy zakład Fiata na świecie. Niestety, Polska nie będzie rynkiem priorytetowym. W tym roku (premiera w październiku) firma chce sprzedać u nas ok. 600 sztuk. Włoszka ocenia nowego Fiata 500Pierwsze 500 pomału znikają z dróg, a ja - podobnie jak moja 8-letnia córka - pełna podziwu oglądam się za każdym napotkanym egzemplarzem. Gdy Fiat zapowiedział początkowo, że nie będzie produkcji Trepiuno, zezłościłam się. Ale na 50. urodziny 500 jednak udało się zaprezentować następcę, który jest znacznie lepszy niż np. New Beetle. Sympatyczna "twarz" pozostawia dobre wrażenie. Słowem, auto jest szykowne i... ugłaskane - jak dzieci z dobrego domu. Jego cena świadczy, że 500 nie będzie dla przeciętniaków.PodsumowanieObserwując reakcje Włochów na nową 500-kę, jestem spokojny o sukces modelu. Nam także powinno na nim zależeć, bo auto produkowane jest w Polsce. Choć jak nanasze realia będzie drogie, to w porównaniu z Mini są to znacznie mniejsze pieniądze, a dla większości fanów 500-ki ani osiągi, ani cechy np. zawieszenia nie mają żadnego znaczenia.