Sedany są dobre na każdą okazję!Nowy Ford jest przede wszystkim duży, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Długością 4,84 m przewyższa Opla Vectrę aż o 23 cm! "Kolończyk" ma także największy rozstaw osi 2,85 m, dzięki któremu pasażerowie mają mnóstwo miejsca. Na dużych siedzeniach przednich i tylnych Mondeo oferuje pierwszorzędny komfort. Także bagażnik Forda jest ogromny. Z pojemnością 550 l ustępuje tylko Passatowi, który "połyka" o 15 l więcej. Szkoda tylko, że Ford umieścił na kierownicy i konsoli środkowej tak dużo przełączników, przycisków i pokręteł, iż czasami odwracają uwagę kierowcy od tego, co dzieje się na drodze. Napęd Mondeo nie robi równie dobrego wrażenia, jak nadwozie. Silnik osiąga moment obrotowy o niskiej maksymalnej wartości 185 Nm. Tylko czterocylindrowiec Vectry o mniejszej pojemności 1,8 l osiągał niższą wartość. Aby dynamicznie przyspieszać, musieliśmy torturować auto wysokimi obrotami. Taki styl jazdy miał negatywny wpływ na zużycie paliwa na poziomie 9 l. Za to komfort jazdy 1,6-tonową limuzyną jest wysoki. Nawet złe drogi nie są w stanie wyprowadzić Mondeo z równowagi. Sprężyny i amortyzatory po mistrzowsku odseparowują nadwozie od jezdni. Skrzynia biegów przełącza bardzo precyzyjnie, ale układ kierowniczy jest niestety trochę "gumowy". ESP interweniuje relatywnie późno i delikatnie, zapewniając wraz z odpowiednio zestrojonym zawieszeniem bezpieczne prowadzenie. Przedstawiciel klasy średniej Opla to w tym porównaniu szara myszka. Jest przeciętniakiem bez wartych wzmianki wad, ale też bez szczególnych zalet. Kto jedzie Vectrą, ten czuje, żeto nie najnowsze auto (następcajuż w drodze). Jego wzornictwo nie jest zbyt harmonijne, tył wygląda "ciężko". Jadący za Oplem widzą blaszaną ścianę. Nie ma rady:Vectra to porządny wóz, ale trochę się zestarzał Zawieszenie z wyjątkową niechęcią pochłania nierówności. Za to układ kierowniczy jest przyjemnie bezpośredni, natychmiast reaguje na ruchy koła kierownicy, zapewniając dużą radość z prowadzenia. Pomimo że z mocą 140 KM i momentem obrotowym 175 Nm Vectra jest najsłabsza w teście, przy wysokich obrotach z hałasem potrafi dotrzymać kroku rywalom, zużywając przy tym o dwa litry paliwa mniej niż żarłoczna Kia.Peugeot popisuje się nie tylko odważnym wzornictwem karoserii. Niestety, mało kto chciałby podróżować na dłuższych trasach z tyłu 407. Nawet pasażerowie średniego wzrostu mają tam zbyt mało przestrzeni. Peugeot pozwolił sobie także na kilka rozwiązań, które wymagają przyzwyczajenia. Kierowca i pasażer przedni czują się trochę tak, jakby siedzieli w vanie, nie widząc, gdzie auto się zaczyna. Zewnętrzne lusterka wsteczne są zbyt małe, a obsługa "francuza"skomplikowana. Na pewno nie przypadnie do gustu klientom ociężały silnik, twarde zawieszenie i średnica zawracania 407. Honda szuka klientów wśród kierowców ze sportową duszą. Konkurenci mogą tylko oglądać kanciasty tył 155-konnego Accorda. Ciasno zestopniowana skrzynia biegów, o krótkich skokach drążka umożliwia dynamiczne przyspieszanie i zapewnia dobrą elastyczność. Przy autostradowej prędkości 130 km/h na piątym biegu wał korbowy obraca się 3700 razy na minutę, tj. o około 200 obrotów więcej niż u konkurentów. Dlatego ani zużycie paliwa, ani poziom hałasu nie są atutami Hondy. Ponadto nierówności poprzeczne wprawiają karoserię w drgania - zawieszenie nie jest specjalnie komfortowe. Drugi "japończyk" w teście radzi sobie z nierównościami o wiele lepiej. Rozczarowuje natomiast niewygodna pozycja siedząca w Avensisie. Podparcie ud jest zbyt słabe, a siedzenie zamontowane za wysoko. Kierowca bezskutecznie próbuje znaleźć optymalną pozycję. Układ kierowniczy sprawia "sztuczne" wrażenie, a drążek zmiany biegów przełącza nieprecyzyjnie. Może Toyota ma jakieś wyjątkowe osiągnięcia w zakresie funkcjonalności? Też nie. Bagażnik o pojemności 520 l nie jest największy w porównaniu, a 470 kg ładowności to ostatni wynik w teście. Avensis zestarzał się zaskakująco szybko... Kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu, że koreańska Kia może być pełnowartościową alternatywą dla samocho-du z Kraju Kwitnącej Wiśni? Wprawdzie ciągle największym atutem Magentisa jest konkurencyjna cena, ale w zakresie jakości i praktyczności "koreańczyk" może bez kompleksów nawiązać walkę z klasowymi konkurentami.Pasażerowie Magentisa mają do dyspozycji obszerną kabinę. Największa powierzchnia przeszklona jeszcze wzmacnia wrażenie dużej przestrzeni i zapewnia świetną widoczność. Siedzenia wyglądają skromnie, ale są wygodne. Poręczne, obrotowe przełączniki oraz duże przyciski powodują, że obsługa auta nie przysparza problemów. Mało korzystne wrażenie sprawiają czarne słupki na wyświetlaczu LCD informujące o ilości paliwa oraz temperaturze płynu chłodzącego.Kia okazuje swoje słabości dopiero podczas jazdy. Na szybkie ruchy kierownicą reaguje z opóźnieniem. Gwałtowne omijanie "utwardza" układ kierowniczy. W sytuacjach ekstremalnych może to być niebezpieczne, ponieważ auto z niechęcią zmienia kierunek ruchu na zamierzony przez kierowcę.Kia ma duży apetytTakże silnik Kii nie jest żadnym objawieniem. Zużywa on - podobnie jak Ford - więcej niż obiecał producent: 9,2 l/100 km to o wiele za dużo. Zawieszenie zapewnia komfort jazdy po kiepskich drogach, chociaż jest hałaśliwe. Cała nadzieja w Passacie: może on pokrzyżuje plany Forda, który najwyraźniej zamierza zająć najwyższe miejsce na podium? Zaraz po usadowieniu się w wygodnych fotelach w niemieckiej limuzynie od razu jest jasne, że Passat to dojrzałe i zaawansowane technicznie auto. Największe wrażenie robi jego napęd, a dokładniej połączenie silnika z bezpośrednim wtryskiem benzyny z sześciobiegową skrzynią przekładniową. Taki tandem pozwala na uzyskiwanie dobrych przyspieszeń i elastyczności, a jednocześnie zapewnia relatywnie niskie zużycie paliwa. VW lubi paliwo wysokooktanowe."Passat minimalnie pokonał Mondeo i zwyciężył test" - taki wynik zapewne byłby dla Volkswagena najbardziej komfortowy. Ale żarty się skończyły: tym razem to Ford wyznacza poprzeczkę! Jednak przewaga Mondeo nie jest duża i Passat może zakończyć rywalizację z uśmiechniętym grillem, tym bardziej, że jest to znacznie pojemniejsze auto od trzeciej w stawce Hondy - stosunkowo niewielka przewaga punktowa nad Accordem wynika ze skąpstwa koncernu z Wolfsburga w kwestii wyposażenia.PodsumowanieFord rozprawił się z Passatem, który miał do tej pory komfortową pozycję. Teraz to Mondeo jest najdłuższym autem w klasie, a przy tym wygląda znacznie nowocześniej. Niestety, duża masa auta (prawie 1,6 tony!) trochę gasi sportowe aspiracje kierowcy. red. Janusz BorkowskiMondeo i Passat to rzeczywiście świetne i bardzo przestronne auta. Z reszty stawki wybrałbym Hondę, która mimo sporego stażu na rynku jest jednym z najlepiej dopracowanych samochodów ze świetnym silnikiem i bardzo solidnym wykończeniem.red. Michał Krasnodębski