Jeep Grand Cherokee Trackhawk – kochajmy absurdy

Jarosław Horodecki
Jarosław Horodecki
W Ameryce mają coś takiego, co nazywa się hotrodem. To pojazdy zmodyfikowane pod kątem prędkości. Niekoniecznie tej na zakrętach, raczej na prostej. Ważny jest też wygląd. Odpowiednio agresywny, nietuzinkowy, czasem wręcz absurdalnie przesadzony. Jeep Grand Cherokee Trackhawk to taki hotrod w wersji light. Przygotowany w fabryce I możliwy do kupienia u dealera. Na dodatek, biorąc pod uwagę jego wyposażenie i możliwości, ten szczególny Jeep wcale nie jest taki znowu drogi. Przynajmniej w zakupie, bo eksploatacja to już zupełnie co innego. Ale o tym za chwilę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Jarosław Horodecki
Jarosław Horodecki

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu