Brzydkie kaczątko wyładniało?

Multipla imponuje wysokim i szerokim nadwoziem, choć okazuje się, że jest najkrótsza. Nowy model (debiut w połowie 2004 roku) ma teraz mniej wyrazisty design, choć auto bez trudu można rozpoznać.

Oryginalne rozwiązanie z poprzednika w postaci reflektorów umieszczonych pod przednią szybą nie podobało się, dlatego też obecny model ma już klasyczne światła umieszczone na pasie przednim. W środku włoskiego minivana dokonano już znacznie mniej przeróbek.

Nadal wskaźniki i przełączniki zgrupowane są w centralnym miejscu deski rozdzielczej, a auto ma sześć niezależnych foteli. W nowym modelu poprawiły się materiały i kolorystyka. Mimo że auto jest krótsze od rywali, pasażerom oferuje dużo przestrzeni.

Oczywiście, gdy na przednich fotelach zasiądzie trójka dorosłych osób, nie jest już tak swobodnie, ale gdy zechcemy złożyć środkowy fotel i wykorzystać tylko dwa miejsca, wówczas przestrzeni starczy dla każdego bez względu na wzrost, również w kategorii "ilość miejsca w drugim rzędzie siedzeń" Mulitipla deklasuje rywali.

Fotele osadzono dość nisko, co powoduje, że pasażerowie mają dość wysoko kolana, ale przy tak dużej przestrzeni nikt nie będzie narzekał.

Prekursor klasy minivanów w Europie

Francję w naszym teście reprezentuje bardzo doświadczony zawodnik. Scénic w 1996 roku był pierwszym europejskim vanem zbudowanym na podwoziu samochodu kompaktowego (Mégane). Obecny model to auto drugiej generacji oferowane na rynku od 2003 roku.

Linia nadwozia Scénica jest typowa dla modeli Renault. Nowoczesne kształty znajdziemy także we wnętrzu. Na desce rozdzielczej nie widać wskaźników, dopóki nie przekręcimy kluczyka w stacyjce. Dopiero po tym na zadaszonym wyświetlaczu widoczne są wszystkie potrzebne informacje.

Możemy mieć trudności z odczytaniem ich przy silnym nasłonecznieniu kabiny.Kłopotów w Scénicu nie powinno sprawić pasażerom zajęcie miejsca, mimo że auto oferuje najmniejszą przestrzeń w tym porównaniu. Podobnie jak w Fiacie fotele są niezależne, z tym że jest ich tu o jeden mniej.

Wnętrze według własnych potrzeb Jak przystało na vana, wnętrze można konfigurować w zależności od potrzeb. W Multipli i Scénicu daje się niezależnie demontować i przesuwać każdy z foteli oraz regulować kąt ich oparcia, a nawet położyć oparcie i wykorzystywać je jako stolik.

Mniejsze możliwości konfiguracji wnętrza oferuje Altea. Minivan Seata ma z tyłu klasyczną, trzymiejscową kanapę. Do jej zalet należą łatwość rozkładania i chowany tylny podłokietnik, który można wykorzystać jako stolik.

Najdłuższa Altea zapewnia pasażerom przednich siedzeń wygodne miejsca. Tu na nogi i nad głową przestrzeni jest w sam raz. Hiszpański van zdobywa przewagę nad francuskim konkurentem dzięki większej przestrzeni nad głową oraz szerszej kabinie.

Fiat funkcjonalnością przewyższa klasyczne kompakty

W Fiacie po demontażu foteli uzyskamy płaską podłogę. Można więc ten samochód wykorzystać jako ciężarówkę, zwłaszcza że auto ma do tego predyspozycje: duży, 430-litrowy bagażnik i 570 kg ładowności. Wcale nie gorsze możliwości zapewnia Scénic.

Tu po złożeniu foteli dysponujemy również 430-litrowym bagażnikiem i równą podłogą. Niestety jednak ładowność wynosząca zaledwie 455 kg znacznie utrudnia wykorzystanie tego auta do przewożenia cięższych bagaży. W tej dziedzinie największe pole do popisu ma Altea.

Jest zdolna do transportu ponad 600 kg. Niestety możliwości te ogranicza skromniejszy bagażnik - przy standardowym ustawieniu o ponad 20 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń bagażowa W Saecie jest aż o ponad 500 l mniejsza niż u obu konkurentów.

Altea zasługuje na pochwałę za pomysłową, podwójną podłogę pomagającą wygodnie umieścić bagaż. Na brak miejsc na drobiazgi nie można narzekać także w minivanie Fiata.

Tu oprócz schowka dla pasażera dostajemy zamykane półki w górnej części deski rozdzielczej. Największe możliwości w tej dziedzinie ma Scénic. Między fotelami jest przesuwany schowek, pod siedzeniami szuflady, a w podłodze z przodu i z tyłu zamykane skrytki.

Co kraj, to obyczaj...

Silniki testowanych autmimo jednakowej pojemności różnią się temperamentem. Najniższą mocą dysponuje jednostka Seata (105 KM). O 10 koni więcej ma Multipla, która wcale nie należy do najmocniejszych w tym porównaniu.

Największą moc oferuje 120-konny silnik Scénica. I to właśnie on wiedzie prym w próbach przyspieszenia. Tuż za nim łeb w łeb idą Multipla i Altea. "Hiszpanowi" należą się słowa uznania, bo choć jest słabszy o 10 KM od włoskiego konkurenta, to ma krótsze czasy w próbach elastyczności.

W dziedzinie kultury pracy na najwyższą ocenę zasługuje silnik Renault, który pracuje miękko i jednocześnie emituje najniższy hałas. Silnik Fiata też nie należy do głośnych, choć pracą na niskich obrotach ewidentnie informuje podróżnych o swoim wysokoprężnym pochodzeniu.

Za to silnik Seata to typowa, głośno i twardo pracująca jednostka TDI. Ten "twardziel" rodem z koncernu Volkswagena ma asa w rękawie w postaci oszczędnego spalania. Podczas delikatnej jazdy zużywa najmniej paliwa.

Jednak przy porównaniu średniego spalania Seat musi ustąpić miejsca ekonomicznej jednostce Renault. Tak dobrą pozycję Scénicowi pomogła zapewnić z pewnością 6-biegowa przekładnia.

Trzy odmienne sposoby resorowania

Zgodnie z image'em marki kompaktowy van Seata prezentuje sportową szkołę prowadzenia. Jego elektromechaniczne wspomaganie kierownicy pozwala na znakomite czucie kół, a twardo zestrojone zawieszenie dodaje pewności prowadzenia przy szybkiej jeździe na zakrętach i na wprost.

Sportowa charakterystyka układu jezdnego ma jednak pewien mankament. Każdą nierówność dziurawych nawierzchni polskich dróg pasażerowie będą odczuwali dość mocno na własnych kręgosłupach.

Fiat pokonuje nierówności sprężyściej, choć niektórzy kierowcy testujący stwierdzili, że komfort jazdy mógłby być wyższy. Także precyzja układu kierowniczego powinna być ciut lepsza.

Podczas szybkiego pokonywania zakrętów auto nieznacznie przechyla sie na zakrętach, jednak dzięki szerokiemu rozstawowi kół kierowca ani na chwilię nie traci nad nim kontroli. W opcji producent oferuje system ESP tylko do tej wersji silnikowej.

Komfort typowy dla francuskiego auta

Spośród testowanych konkurentów najwięcej wygody zapewnia Scénic. Cecha ta nie pogorszyła prowadzenia samochodu. Francuski minivan pewnie i szybko pokonuje ostre zakręty.

Aby zapewnić sobie dodatkową ochronę, do Scénika możemy dokupić ESP (opcja za 4 tys. zł). Elektryczne wspomagnie kierownicy nie jest tak bezpośrednie, jak w Seacie, ale daje zadowalające wyczucie w czasie jazdy.