Civica nie da się oceniać inaczej niż przez pryzmat jego wyglądu – jest to cecha rozpoznawcza, jednych przyciągająca, ale na pewno też odstraszająca innych. Nie każdy chce jeździć tak futurystycznym autem. Jeśli już ktoś to lubi, to szybko się z Civikiem nie rozstanie – i właśnie o tych klientów Honda postanowiła zadbać. Jak już wspominaliśmy wrelacji z salonu we Frankfurcie („AŚ” nr 38), nowy Civic został zaprojektowany zgodnie z sugestiami użytkowników poprzedniego modelu.

Narzekali oni przede wszystkim na zbyt twarde zawieszenie, niską jakość plastików i słabą widoczność. Podczas jazd testowych postanowiliśmy sprawdzić te elementy w pierwszej kolejności. W zawieszeniu tylnych kół zamiast silentblocków zastosowano teraz poduszki olejowe, dzięki czemu odczuwalny jest wzrost komfortu. Niestety, kultura pracy przedniego zawieszenia nas rozczarowała.

Poprawiła się widoczność do tyłu. Japończycy obniżyli spoiler przecinający tylną szybę, więc mimo że wciąż dzieli on obraz w lusterku wstecznym, to jednak widzimy co dzieje się za samochodem. W poprzedniku z tyłu kryło się zbyt wiele niewiadomych. Jakość tworzyw we wnętrzu robi lepsze wrażenie, jednak Civic wciąż nie dorównuje liderom w swojej klasie. Kabina jest przestronna, ale tylko w 1. rzędzie siedzeń. Z tyłu radzimy sadzać pasażerów o wzroście do 175 cm.

Jest za to sporo miejsca na bagaż – 471 l, czyli o 25 l więcej niż w poprzednim Civicu i o ponad 120 l niż w VW Golfie! Nawet niektóre kombi klasy średniej tyle nie przewiozą...

Mniej zmian zauważyliśmy pod maską. Nowa generacja silników uzupełni ofertę dopiero w 2012 roku. Na razie Civica będą napędzać jednostki benzynowe o mocy 100 lub 142 KM albo 150-konny diesel. Niby zostały one dopracowane i przynajmniej na papierze są oszczędniejsze, ale w porównaniu z doładowanymi motorami konkurencji pozostają w tyle.

Dobrodziejstwem dla środowiska ma być seryjny system start-stop i przycisk „eco assist”, znany z hybrydowych modeli Hondy. Po jego wciśnięciu wyświetla się zielony kwiatek, a silnik reagujetak, jakbyśmy poczęstowali go środkiem nasennym. Konkurencja proponuje w tym zakresie lepsze rozwiązania – np. bezpośredni wtrysk paliwa czy układ odzyskiwania energii kinetycznej podczas hamowania.

PODSUMOWANIE - Honda podąża własną drogą – Civic 9. generacji nie przypomina z wyglądu żadnego innego auta oprócz swojego poprzednika. Projektanci za punkt honoru postawili sobie doszlifowanie najlepszych cech modelu (duży bagażnik, oryginalny design) oraz zestrojenie niektórych elementów (m.in. zawieszenie) tak, jak sobie tego życzą klienci. Tym samym kompaktowa Honda nie próbuje – jak wiele aut konkurencji – być lepszym Golfem, lecz celuje w mniejszą, za to bardziej zdecydowaną grupę swych wielbicieli. Pierwsze egzemplarze pojawią się w Polsce w marcu.