• Opel Combo jest tak dużym autem, że powodów do narzekania na przestrzeń nie mają pasażerowie
  • Pod względem praktyczności nowe Combo spisuje się znakomicie
  • Opel Combo Life został zbudowany na platformie koncernu PSA

Opel Combo pierwszej generacji bazował na kompaktowym Kadetcie. Dwa kolejne wydania zbudowano na Corsie. Później auto stało się nagle znacznie większe i było bliźniakiem Fiata Doblò. Kilka miesięcy temu zadebiutowała kolejna generacja, która tym razem powstała na platformie koncernu PSA i pod względem technicznym jest bliska Citroëna Berlingo oraz Peugeota Riftera. 

Jednak dla kierowcy ważniejsze od pochodzenia są możliwości transportowe. A trzeba przyznać, że nowy Opel Combo potrafi naprawdę dużo. Już w testowanej krótkiej wersji swobodnie mieści komplet pasażerów. Bagażnik o pojemności 597-2126 l w zupełności wystarczy na długie wakacyjne wojaże. Kłopotu nie powinno być również z zapakowaniem mniejszych przedmiotów. Oprócz tradycyjnych schowków na pokładzie znalazły się jeszcze: skrytki pod nogami pasażerów z tyłu (dopłata 1100 zł), duże pawlacze pod dachem oraz szuflada pod fotelem kierowcy. 

Opel Combo jest tak dużym autem, że powodów do narzekania na przestrzeń nie mają też pasażerowie. Nie ma tu mowy o braku miejsca na nogi czy nad głowami, i to niezależnie od tego, czy podróżuje się na przednich, czy tylnych siedzeniach. Szkoda tylko, że ten pozytywny obraz psują niezbyt wygodne fotele – przede wszystkim wina zbyt krótkich siedzisk. 

Opel Combo Life – 102 KM to trochę za mało

Mieszane uczucia towarzyszą również ocenie jednostki napędowej. W trakcie jazdy po mieście pracujące pod maską 102 konie mechaniczne okazują się w zupełności wystarczające. Auto na tyle sprawnie przyspiesza, że nie wyczuwa się jego dużej masy. Niestety, radość z jazdy kończy się wraz z pierwszą pozamiejską podróżą. Powyżej 100 km/h zwiększanie prędkości odbywa się z ociąganiem. To jeszcze nie koniec niedogodności. Okazuje się bowiem, że na długich podjazdach autu zaczyna brakować tchu i trudno będzie utrzymać stałą prędkość. 

Optymistycznie nie przedstawia się też zużycie paliwa. W mieście auto potrzebuje 8 l/100 km, a to aż 3,5-litrowa nadwyżka w stosunku do danych fabrycznych. Na trasie spalanie wyniosło 7 l, a zatem o niemal 3 litry więcej, niż obiecuje producent.

Zastrzeżeń nie mieliśmy do pracy zawieszenia. Tłumienie wybojów jest na tyle skuteczne, że nawet w trakcie pokonywania dużych nierówności pasażerowie nie będą narzekali na obniżenie komfortu.

Opel Combo Life – ceny

W testowanej wersji samochód kosztuje 95 650 zł. To dużo, zważywszy na to, że bliźniaczy Peugeot Rifter w topowej wersji Allure kosztuje 90 200 zł, a Citroëna Berlingo w odmianie Shine można mieć za równe 90 000 zł. Na szczęście na Combo jest teraz promocja i 102-konnego diesla w najbogatszej wersji Elite można mieć za 79 750 zł. Jednak po doposażeniu cena testowanego auta urosła do 91 150 zł.

Opel Combo Life – naszym zdaniem

Pod względem praktyczności nowe Combo spisuje się znakomicie – ma duży bagażnik i jest przestronne. Jednak kierowcy, którzy często jeżdżą w trasę, powinni zastanowić się nad mocniejszym, 131-konnym dieslem. Testowana wersja okazuje się zbyt słaba do tak dużego auta.

Opel Combo Life – dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie common rail
Pojemność skokowa (cm3) 1499
Moc (KM/obr./min) 102/3500
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 250/1750
Skrzynia biegów/napęd man. 5/przedni
Hamulce (przód/tył) tw/t
Opony testowanego auta 205/60 R 16
Dł./szer./wys. (mm) 4403/1848/1841
Rozstaw osi (mm) 2785
Masa własna (kg) 1398
Ładowność (kg) 697
Poj. bagażnika (l) 597-2126
Poj. zbiornika paliwa (l) 50
Prędkość maksymalna 175 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,8 s
Spalanie w mieście 4,5 l/100 km
poza miastem 4,0 l/100 km
średnie 4,2 l/100 km
Emisja CO2 110 g/km
Teoretyczny zasięg 1190 km
Min. średnica zawracania 11,0 m