Ford ma topową odmianę Vignale, Škoda – Laurin & Klement, a Opel? Producent z Rüsselsheim stworzył linię Exclusive. Chodzi o to, by klient myślał, że ma coś więcej niż zwykłe Mondeo, Superba czy Insignię. Więcej eleganckich wyróżników, bogatsze wyposażenie seryjne, dłuższa lista opcji, generalnie ma być ładniej i bardziej prestiżowo. W linii Exclusive miano najbardziej topowej Insignii ST przysługuje wersji 2.0 CDTI/210 KM ze skrzynią automatyczną i napędem AWD. Właśnie taki model trafił w nasze ręce.

Jeśli chodzi o nadwozie, to naprawdę kawał auta! Insignia ma blisko 5 m długości, prawie 1,9 m szerokości, a rozstaw osi wynosi 2829 mm. Przy takich gabarytach nawet duże, 20-calowe felgi (dopłata 3000 zł) idealnie tu pasują, a czarne listwy wokół szyb i czarny grill (pakiet High Gloss Black – 2900 zł) dodają nadwoziu elegancji. Całkiem przyjemnie jest też w kabinie – konserwatywny projekt kokpitu, niezła jakość tworzyw. Już w standardzie wersji Exclusive można liczyć na: komplet aktywnych systemów bezpieczeństwa, nawigację, wyświetlacz HUD (niestety, prostszy, z wysuwaną szybką), 2-strefową klimatyzację, podgrzewane koło kierownicy i fotele (kierowcy AGR), a także wiele innych elementów umilających podróż. Bogate wyposażenie to jedno, walory użytkowe – drugie. Miejsca w kabinie jest dużo (z przodu i z tyłu), a bagażnik o poj. 560-1665 l bez większych problemów przewiezie kilka walizek o pokaźnej wielkości. Pod tym względem Insignia Exclusive spełnia wymogi biznesowego transportowca.

Opel Insignia ST 2.0 CDTI AWD – duża moc i napęd 4x4

Zresztą do takiego obrazu Insignii pasuje też 210-konny diesel 2.0 CDTI. Nie jest to cichy napęd, ale za to całkiem mocny, który dość sprawnie rozpędza kombi Opla (nawet na mokrym – 4x4 robi swoje). Pamiętajcie jednak, że opisywana Insignia nie jest lekkim autem (z czterema osobami na pokładzie i pełnym zbiornikiem paliwa waży ok. 2 ton), na oszałamiające osiągi nie ma co liczyć. Spalanie? Spokojna jazda poza miastem oznacza zużycie ok. 6,5 l/100 km, autostradowa – 8,7-9 l/100 km, a miejska – ok. 9,5 l/100 km. Jest więc całkiem przyzwoite. Także 8-biegowy „automat” nieźle dobiera przełożenia, choć nie działa tak szybko, jak dwusprzęgłowa przekładnia.

Wrażenia z jazdy? Przede wszystkim to nie jest auto do śmigania po zakrętach, natomiast testowana Insignia wręcz płynie po autostradach, szczególnie w trybie Tour. Precyzja jazdy nie jest zła, ale w tej klasie są auta dające lepsze wyczucie prowadzenia. Cena katalogowa startuje od blisko 180 000 zł, jednak obecnie można liczyć na rabat w wysokości 15 000 zł, co w obliczu bogatego wyposażenia, mocnego silnika Diesla, napędu 4x4 i skrzyni automatycznej nie wygląda najgorzej. 

Opel Insignia ST 2.0 CDTI AWD – dane techniczne:

Silnik turbodiesel/R4/16
Pojemność skokowa (cm3) 1956
Moc maks. (KM/obr./min) 210/4000
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 480/1500
Napęd/skrzynia biegów 4x4/aut. 8
Dł./szer./wysokość (mm) 4986/1863/1500
Rozstaw osi (mm) 2829
Poj. bagażnika/zb. paliwa (l) 560/1665
Masa własna (kg) 1772
Przyczepa ham./bez ham. (kg) 1900/750
Średnica zawracania (m) 11,7
Cena testowanej wersji (zł) od 178 400

Opel Insignia ST 2.0 CDTI AWD – osiągi:

Przyspieszenie (0-100 km/h) 8,2 s
Prędkość maksymalna 228 km/h
Spalanie (WLTP) – uśrednione 8,0 l/100 km
Emisja CO2 209 g/km
Teoretyczny zasięg 775 km

Opel Insignia ST 2.0 CDTI AWD – naszym zdaniem

Wyważony samochód, któremu trudno coś poważnego wytknąć, ale też niełatwo wskazać cechy zapadające w pamięć. Generalnie to kawał auta z dużym kufrem, przestronnym wnętrzem i niezłym silnikiem. Do tego bogate wyposażenie, napęd 4x4 oraz skrzynia automatyczna. Cena nie jest niska, ale uwzględniając rabat – nie wygląda źle.