Plany były inne, jednak z powodu deszczu uległy weryfikacji – zakładany na początku spacer po starym mieście zmieniliśmy na wizytę we Wrocławskim Parku Wodnym, który jest największą placówką tego typu w Polsce. Można tu znaleźć kilka współdziałających ze sobą stref: m.in. rekreacyjną (z brodzikami dla najmłodszych, zjeżdżalniami, jacuzzi, „leniwą rzeką” i basenem pływackim) oraz wellness (sauny, łaźnie itd.).

Na miejscu można skorzystać z klubu fitness oraz tzw. małpiego gaju dla dzieci. Znajdująca się przy basenach restauracja sprawia, że przez kilka godzin możemy poczuć się jak na urlopie w ciepłych krajach. Wejście w weekend (na 1 godz.) kosztuje 20 zł (dzieci 16 zł).

Właśnie pod akwaparkiem mieliśmy okazję zobaczyć pierwsze (Moczypięta i Chlapibrzuch) z około 200 KRASNALI ustawionych w mieście. Wycieczka w ich poszukiwaniu mogłaby zająć kilka dni, dlatego polecamy skupić się na ustawionych w okolicach starego miasta – spacer z dziećmi, które co kilka kroków odkrywają nowego skrzata, wcale się nie dłuży i po jego zakończeniu byliśmy zdziwieni, ile może przejść kilkulatek.

Przed wycieczką warto zasięgnąć języka i ze strony krasnale.pl dowiedzieć się, skąd w ogóle wzięły się ich figurki we Wrocławiu (uprzedzamy, że teor ie są różne),i ściągnąć mapkę usytuowania najważniejszych przedstawicieli karłowatego rodu.

Pierwszy dzieńĶwe Wrocławiu zakończyliśmy, objeżdżając najciekawsze miejsca Meleksem (Wroclawtrip.pl). Koszt 2,5-godzinnej przejażdżki pięciu osób to 160 zł. Niedzielny poranek rozpoczęliśmy od wizyty we Wrocławskim Zoo. Jeśli zapomniecie spacerówki dla małych dzieci, proponujemy na samym początku wypożyczyć za kilka złotych wózek (zmieści się dwójka dzieciaków) i pognać na... karmienie zwierząt.

To nie żart! „Małe Co Nieco” to specjalny program, dzięki któremu zwiedzający mogą samodzielnie nakarmić zwierzęta, kupioną wcześniej karmą. Szczegóły dotyczące „Małego Co Nieco” znajdują się na stronie: www.zoo.wroclaw.pl. Bilet wstępu kosztuje 25 zł, a ulgowy – 15 zł.

Tuż przed podróżą do domu zdecydowaliśmy się jeszcze na wyciszający spacer po zaprojektowanym zgodnie z wymogami japońskiej sztuki, znajdującym się niedaleko zoo Ogrodzie japońskim, który powstał z okazji odbywającej się w 1913 roku we Wrocławiu wystawy światowej. Na moście nad przepięknym stawem znajduje się tablica wskazująca poziom wody podczas powodziw 1997 roku.