SsangYong XLV powstał na bazie Tivoli wprowadzonego do oferty przed rokiem. Oba samochody są niemal identyczne do słupka C, różniąc się głównie kształtami przednich zderzaków.

Producent zdecydował się wydłużyć nadwozie Tivoli za drugim rzędem foteli na tylnym zwisie o 24,5 cm, dzięki czemu długość pojazdu wzrosła do 444 cm. Tak znaczące modyfikacje konstrukcyjne wpłynęły na decyzję o zmianie nazwy na XLV.

Nowość koreańskiej marki może się pochwalić bagażnikiem o imponującej pojemności 720 litrów. To niemal 300 litrów więcej niż w Tivoli oraz u innych rynkowych rywali. Model XLV ma rozstaw osi 260 cm, szerokość 180 cm oraz prześwit wynoszący 16,7 cm. Są to więc parametry identyczne z modelem Tivoli. Oprócz długości różni je wysokość – XLV jest wyższy o 1,5 cm (160,5 cm).

Producent modelu XLV zakłada, że będzie on konkurował z modelami segmentu C-SUV, np. Nissanem Qashqai czy Suzuki SX4 S-Cross. Rzeczywiście ma na to szansę, bo choć oferuje niższy poziom wykończenia kabiny od znacznie droższego Nissana, to jednak góruje pod tym względem nad nieco droższym Suzuki. Do tego SsangYong nie odbiega od tych modeli obszernością kabiny.

SsangYong XLV

Na plus koreańskiej nowości należy zaliczyć również wygodne fotele i dobrze wyprofilowaną kierownicę. Producent daje możliwość regulacji siły wspomagania kierownicy w trzech trybach. Dodatkowo możemy zamówić opcję, dzięki której uzyskamy możliwość zmiany koloru podświetlenia zegarów.

Intuicyjność obsługi przycisków i pokręteł w modelu XLV byłaby dobra, gdyby nie zupełnie przypadkowe umieszczenie przycisków zmiany ustawień komputera pokładowego czy zmiany siły wspomagania kierownicy. Znalazły się one na środkowej konsoli obok ogrzewania tylnej szyby i przycisku świateł awaryjnych.

Pod maską SsangYonga XLV montowane są silniki benzynowe 1,6-litra o mocy 128 KM (160 Nm przy 4600 obr./min) lub też diesle 1,6-litra o mocy 115 KM (300 Nm przy 1500-2500 obr./min). Samochód standardowo współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną.

SsangYong XLV

Warto dodać, że oba warianty silnikowe mogą być wyposażone w napęd na cztery koła (za dopłatą 7 tys. zł). W przypadku wersji benzynowej napęd 4x4 jest dostępny wyłącznie w wersji z automatyczną skrzynią biegów Aisin (dodatkowe 6 tys. zł).

Za najtańszego SsangYonga XLV wersji Crystal Base przyjdzie nam zapłacić 59 900 zł. To o 3 tys. zł więcej od tak samo wyposażonego Tivoli, a jednocześnie 14 tys. zł mniej niż podstawowy model Korando. Spośród konkurentów niższą cenę bazową ma jedynie Dacia Duster.

Model XLV ma niestety dość skromne wyposażenie obejmujące m.in. tempomat, podgrzewane i elektrycznie regulowane lusterka czy komputer pokładowy. Takie rozwiązania jak klimatyzacja, radio z bluetooth i wejściem USB to przywilej wersji Crystal (w cenie od 65 400 zł). Zamówienie nawigacji wymaga dopłaty 2,3 tys. zł, a pakietu Style zawierającego tylny spoiler dachowy i relingi dachowe – 3,3 tys. zł.

Nawet na liście opcji nie znajdziemy takich rozwiązań jak systemu hamowania awaryjnego, czujników ostrzegających o bezwiednej zmianie pasa ruchu czy o pojeździe poruszającym się w martwym polu.