Nim sprzedaż nowego IS-a rozkręciła się na dobre polscy klienci zamówili 227 szt. tych pojazdów. Zaskoczyło to importera, który przewidywał, że sprzeda w całym obecnym roku 225 tych samochodów.

Nowy IS nawiązuje stylistycznie do większego modelu GS, głównie poprzez charakterystyczne kształty grilla. Zależnie od wersji atrapa chłodnicy może posiadać żebrowanie lub też w wersji F Sport charakterystyczną kratkę. Lexus IS jest dłuższy od poprzednika o 8 cm (466,5 cm) i ma 7 cm większy rozstaw osi.  Inżynierom udało się wygospodarować 8,5 cm więcej przestrzeni na wysokości kolan. Nowy model mimo większych rozmiarów jest jednak przeciętnie 10 kg lżejszy od poprzednika. Producent pomyślał również o poprawie bezpieczeństwa pieszych. W razie zderzenia nisko osadzona maska jest w mgnieniu oka podnoszona poprzez specjalne siłowniki o 10 cm. System ten działa przy prędkości od 25 do 55 km/h.

W nowym modelu ekran nawigacji znalazł się nad nawiewami, dzięki temu jest łatwiejszy w obserwacji. Elegancji rodem z modeli wyższych segmentów dodaje wnętrzu charakterystyczny zegar na środkowej konsoli. Skojarzenia z autami wyższych klas daje również rozbudowany tunel środkowy, na którym po raz pierwszy w modelu IS pojawił się selektor – myszka Lexusa, którą możemy wybierać odpowiednie funkcje menu na ekranie. Warto dodać, że selektor pracuje zdecydowanie precyzyjniej niż np. w modelu CT200h, dzięki czemu łatwiej wybrać interesującą nas opcję.

Jakość materiałów we wnętrzu i wykończenie Lexusa nie budzą najmniejszych zastrzeżeń, podobnie jak wygoda foteli. Nisko opadająca linia dachu sprawia, że trudno jest zająć miejsce na tylnej kanapie. W dodatku stopy niezbyt wygodnie mieszczą się pod poprzedzającymi fotelami. Bagażnik w wersji benzynowej ma pojemność 480 litrów a w hybrydzie 30 l mniej.

Lexus IS jest oferowany w dwóch wariantach: IS 250 – napędzany silnikiem benzynowym V6 o pojemności 2,5-litra i mocy 208 KM (252 Nm przy 4800 obr./min) oraz hybrydowym IS 300h, w którym 2,5-litrowy czterocylindrowy silnik rzędowy o mocy 181 KM (221 Nm przy 4200) współpracuje z jednostką elektryczną o mocy 143 KM. Wspólnie jednostki te są w stanie zapewnić Lexusowi maksymalną moc 223 KM. W modelu IS 250 napęd na tylne koła jest przenoszony poprzez 6-stopniową skrzynię automatyczną a w hybrydzie poprzez skrzynię bezstopniową CVT. Lexus IS w obu wariantach silnikowych rozpędza się od zera do setki w nieco ponad 8 sekund, jednak wersja benzynowa jest o 25 km/h szybsza (max. 225 km/h). Za to, według zapewnień producenta, hybrydowa wersja zadowala się niemal dwukrotnie niższym średnim spalaniem na 100 km – 4,3 litra wobec 8,6 l w wersji benzynowej. W ofercie Lexusa nie przewiduje się wersji dieslowskiej.

W przedsprzedaży Lexus oferuje model hybrydowy w cenie podstawowej wersji benzynowej Elite – za 134 900 zł. BMW 320i (2.0/184 KM) kosztuje co najmniej 137 900 zł. Wspólną cechą tych rywali jest nienajlepsze jak na segment premium wyposażenie podstawowe. W Lexusie IS w najtańszej wersji Elite mamy co prawda do dyspozycji komplet poduszek powietrznych, pełną elektrykę szyb i lusterek i klimatyzację automatyczną, ale np. producent pozbawił pojazd możliwości składania oparcia tylnej kanapy by powiększyć bagażnik (dopłata 1690 zł). Na liście dodatkowo płatnych „ekstrasów” znalazły się m.in. czujniki parkowania (4040 zł). W każdej wersji IS-a dopłaty wymaga np. aktywny tempomat z systemem ochrony przedzderzeniowej (6890 zł) oraz system sygnalizacji opuszczenia pasa ruchu i adaptacyjnych świateł długich (3550 zł). Urody Lexusowi dodać może także metaliczny lub perłowy lakier, ale jego cena jest wysoka – 4100 zł. Dobrze wyposażony Lexus IS w wersji Prestige kilkoma z powyższymi dodatkami kosztuje ponad 230 tys. zł. Podobnie skonfigurowany BMW 320i będzie jednak droższy.