Na pierwszy rzut oka nie można oprzeć się wrażeniu, że Prius i Isight wyszły spod ręki tego samego designera. Abstrahując od przednich lamp czy grilla, sylwetki obydwu pojazdów są niemalże identyczne. Powód? Opór powietrza w tego typu samochodach odgrywa pierwszorzędną rolę, a zaokrąglone kształty sprawiają, że w obu przypadkach współczynnik Cw wynosi tylko 0,25.

W porównaniu formatu nadwozia na prowadzenie wychodzi Prius. Podczas gdy rozstaw osi w stosunku do poprzednika jest taki sam (2,7 m), karoserię nieznacznie wydłużono (o 15 mm – do 4,46 m) i poszerzono (1,75 m). Bez zmian pozostała wysokość (1,49 m). Insight jest ciut mniejszy: z przodu auto oferuje komfortowe warunki podróżowania, z tyłu będzie już trochę gorzej. Każdy pasażer o wzroście ponad 1,80 m nie musi długo rozważać, gdzie wolałby w Hondzie usiąść.

W Toyocie najsłabiej wypada miejsce kierowcy. Mimo że tak jak w poprzedniku kolumnę kierowniczą wyposażono w regulację, wyższe osoby mogą mieć trudność w znalezieniu wygodnej pozycji. Obydwie hybrydy informują kierowcę o tym, jak najoszczędniej powinien obchodzić się z pedałem gazu. W Insighcie wskazówek „udzielają” piktogramy przedstawiające rośliny (im oszczędniej jeździmy, tym więcej ich „rośnie”). Użycie zielonego przycisku Econ powoduje mniejszą wrażliwość pedału gazu, co także ma dodatnio wpływać na średnie spalanie, a co za tym idzie emisję CO2.

W Toyocie o oszczędnościowych staraniach kierowcy informują słupkowe wykresy. Inaczej jak w Hondzie, Prius dysponuje także trybem jazdy wyłącznie elektrycznej (uruchamiany przyciskiem EV). Zasięg auta wynosi wówczas 1,5 km, a prędkość nie może przekraczać 40 km/h.

Napęd Priusa II składa się z nowego silnika 1.8/98 KM oraz motoru elektrycznego (82 KM), ale łączna moc systemu wynosi 136 KM (mocy obu silników nie można po prostu zsumować). W połączeniu z bezstopniową skrzynią CVT napęd Toyoty jest też dynamiczniejszy niż w poprzedniku.

Honda postawiła na prostsze rozwiązanie. Jednostkę 1.3/88 KM wspomaga 14-konny silnik elektryczny. Podczas niektórych drogowych manewrów trzeba będzie zapomnieć o oszczędzaniu i mocniej wcisnąć gaz. Podobnie jak Prius, Honda jest cicha, a przekładnia szybko reaguje na wydawane pedałem gazu polecenia.W kwestii zużycia paliwa Honda obiecuje średnie spalanie 4,6 l/100 km, a Toyota nawet o 0,7 l mniej.

Nasze jazdy testowe przeprowadzone w Tokio i okolicy dały rezultat odpowiednio 4,8 l i 6,2 l. Insight będzie więc korzystną cenowo, ale mniej wyrafinowaną technicznie alternatywą.

PODSUMOWANIENowy Insight zadebiutuje u nas najprawdopodobniej w czerwcu i ma być o ok. 25 proc. tańszy od Priusa III, którego cena także jest jeszcze nieznana. Ale Toyoty nie uda się tak łatwo strącić z tronu „króla hybryd”. Prius jest dynamiczniejszy i przede wszystkim oszczędniejszy. Do tego oferuje więcej miejsca i możliwość jazdy wyłącznie na silniku elektrycznym – co prawda, na krótkim dystansie, ale zawsze. Co poza ceną będzie przemawiać za Hondą? Auto daje zdecydowanie więcej radości z jazdy pod względem łatwości prowadzenia – układy: jezdny i kierowniczy są po prostu lepiej dopracowane niż w Toyocie.