• W Europie odłączanie dwóch cylindrów to technologia promowana głównie przez koncern Volkswagena, ale od lat to rozwiązanie jest już znane na rynku amerykańskim
  • Na trasie 500 km sprawdziliśmy, jakie oszczędności daje jazda na dwóch cylindrach

Golfa nikomu nie trzeba przedstawiać, ale nowy silnik 1.5 TSI BluEmotion/130 KM już warto. To jednostka wyposażona w technologię odłączania cylindrów podczas jazdy. Brzmi skomplikowanie, ale wbrew pozorom nie jest – chodzi tu o ograniczenie zużycia paliwa poprzez „odcięcie” dwóch z czterech cylindrów. Dzieje się to podczas spokojnej i płynnej jazdy. W takim momencie samochód powinien zużywać połowę paliwa. Wsiedliśmy zatem do Golfa i ruszyliśmy w Polskę, aby sprawdzić, jak się ma teoria do rzeczywistości.

Volkswagen Golf 1.5 TSI – ekologia kontra przyjemność z jazdy

Ekologia ekologią, ale czy tym wynalazkiem da się jeszcze przyjemnie podróżować? Kompakt jadący na tylko na dwóch cylindrach, raczej nie wróży nic dobrego. Okazuje się jednak, że w tym przypadku nie jest tak źle. Nie musicie się obawiać, że silnik odłączając dwa z czterech cylindrów, zaczyna wpadać w wibracje i staje się ospały.

W przypadku Volkswagena, który notabene w wersji BluEmotion nigdy nie był wulkanem mocy, odłączanie cylindrów odbywa się bezszelestnie i jest praktycznie niewyczuwalne dla kierowcy. Gdyby nie informacja na wyświetlaczu komputera pokładowego, trudno byłoby się zorientować, kiedy samochód rezygnuje z dwóch cylindrów, a kiedy paliwo dostarczane jest do wszystkich. Co ważne, dość łatwo doprowadzić do sytuacji, w której auto wchodzi w tryb „2-cylindrowy”. Nie trzeba traktować pedału gazu z delikatnością piórka, wystarczy płynna jazda.

Volkswagen Golf 1.5 TSI – spalanie

Przyznaję, kupuję ten system, bo ani nie przeszkadza, ani nie pogarsza dynamiki, kiedy jest ona potrzebna, ale czy on coś daje? To sprawdziłem na trasie z Warszawy do stolicy Podlasia, liczącym 500 km. Żeby pomiary były bardziej miarodajne, połowę pętli pokonaliśmy drogami ekspresowymi i autostradą, a w drugiej części zjechaliśmy na jednojezdniowe drogi krajów naszpikowane miasteczkami i wsiami. Było trochę korków, kilka postojów i sporo jednostajnej jazdy, czyli typowe warunki, jakie na co dzień polscy kierowcy spotykają na drogach.

W pierwszej części trasy, mimo że starałem się jechać płynnie, tak aby jak największą część drogi pokonać w trybie dwóch cylindrów, średnie spalanie nie zachwyciło. Z jednej strony wynik na poziomie 5,7-6 l/100 km można uznać za niezły, ale po tak zaawansowanej technologii spodziewałem się czegoś więcej. Tym bardziej że samochód nie był mocno obciążony (dwie osoby na pokładzie i podręczne bagaże). Na usprawiedliwienie można tylko dodać, że początek trasy spędziliśmy w potężnym korku na „wylotówce” z Warszawy.

Golf mocno się poprawił po zjechaniu na drogi niższej kategorii, gdzie średnie prędkości oscylowały między 70 a 90 km/h. W takich warunkach wersja Bluemotion staje się prawdziwym mistrzem oszczędności i potrzebowała średnio 4,7 l/100 km. To już naprawdę rewelacyjny rezultat, patrząc na to, że mamy do czynienia z benzyniakiem niewspomaganym silnikiem elektrycznym.

Na koniec zostawiliśmy najtrudniejszą próbę, czyli dynamiczną jazdę na krętych drogach, z ciągłym hamowaniem i przyspieszaniem. Dynamiczna jazda w tym przypadku wymaga trzymania silnika na wyższych obrotach, a to zwykle znacznie odbija się na spalaniu. Tu jednak nie jest tak źle, jak w przypadku większości silników downsizingowych. W takich warunkach komputer pokładowy pokazuje spalanie w granicach 9,5 l/100 km.

Volkswagen Golf 1.5 TSI Bluemotion – czy warto?

Volkswagen znalazł ciekawą alternatywę dla hybryd, które wciąż mają relatywnie małe zasięgi na silnikach elektrycznych. W przypadku Golfa mamy do czynienia z normalnym samochodem, który potrafi być bardzo oszczędny, kiedy kierowca poskromi swoje zapędy. Z pewnością to bardzo ciekawa propozycja dla osób, które jeszcze nie są gotowe na elektryki, ale rozważały już zakup hybrydy.

Volkswagen Golf 1.5 TSI Bluemotion – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1498 cm3, R4, turbo benz.
Moc 130 KM przy 5000-6000 obr./min
Moment obrotowy 200 Nm przy 1400-4000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd ręczna, 6-biegowa, napęd na przód
Prędkość maksymalna 210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,1 s
Średnie zużycie paliwa 5,0 l/100 km (dane produc.)
Dł./szer./wys. 435,6/179/149,2 cm
Cena 1.5 TSI Highline od 91 550 zł