Funkcjonalny, przestronny, dynamiczny i komfortowy – to pożądane cechy auta familijnego, które czasami nie idą w parze z modną stylizacją prezentowaną przez popularne SUV-y. Owszem, coś za coś. Ale jeśli na co dzień nie szalejecie po bezdrożach, nie musicie ciągać przyczep, a zależy wam na zwinnym samochodzie, który sprawdzi się zarówno w roli długodystansowego cruisera jak i sprytnego mieszczucha, a w razie potrzeby także auta dostawczego, to właśnie minivan może być najlepszym wyborem. Tym bardziej, że tak jak w przypadku testowanego modelu, nie oznacza to wyrzeczeń estetycznych i wyposażeniowych. Druga generacja Tourana obecna na rynku od 2015 roku, po kuracji odświeżającej przeprowadzonej w ubiegłym roku, jest z pewnością samochodem rodzinnym, na który warto zwrócić uwagę.

Volkswagen Touran 1.5 TSI DSG – rodzinny wymiar przestronności

Przy 452 cm długości nadwozia, projektantom Volkswagena udało się zaprojektować jedno z najbardziej przestronnych wnętrz w tej klasie aut. Na przednich fotelach miejsca jest mnóstwo, podobnie zresztą jak i w drugim rzędzie, gdzie każde z trzech indywidualnych siedzeń da się przesuwać wzdłużnie, regulować kąt nachylenia oparcia lub składać i w kilka sekund dopasować przestrzeń do aktualnych potrzeb. Żaden z pasażerów nie ma powodów do narzekań pod tym względem, a dodatkowo liczne schowki, w tym na desce rozdzielczej, w konsoli środkowej, podłokietniku, pod fotelami i w drzwiach sprawiają, że łatwo ustrzec się przed niezabezpieczonymi drobiazgami, które mogłyby walać się po wnętrzu. Do dyspozycji osób siedzących z tyłu są też mocowane do przednich foteli składane stoliki, które dzięki regulowanemu kątowi otwarcia mogą pełnić także funkcję podstawek pod tablet, książkę, laptopa czy po prostu pod zestaw przekąsek. 

Gigantyczną przestrzeń wygospodarowano w bagażniku. W wersji pięcioosobowej (testowana, w ramach opcji można zamówić dodatkowe dwa miejsca) przy standardowym ustawieniu siedzeń do dyspozycji jest aż 834 l. Takimi parametrami nie może pochwalić się żaden kompaktowy SUV, nawet rekordzista w klasie – Skoda Kodiaq oferuje „tylko” 720 l (przy tylnej kanapie przesuniętej maksymalnie do przodu). Po rozłożeniu siedzeń pojemność bagażnika Tourana zwiększa się do 1980 l (Kodiaq 2100 l, ale w końcu jest o dobre 17 cm dłuższy). A to, przy ładowności sięgającej 605 l oznacza, że w razie potrzeby Touranem da się przewieźć sporo dobytku nie mówiąc już o wakacyjnym ekwipunku czy walizkach na dłuższy rodzinny wypad.

Co ważne, na pokładzie minivana Volkswagena znajdziemy wiele elementów wyposażenia, które uprzyjemnią każdą podróż i uczynią ją bezpieczniejszą. To m.in. trójstrefowa automatyczna klimatyzacja, system multimedialny z obsługą Apple Car Play i Android Auto, system wspomagania parkowania z kamerą cofania, aktywny tempomat, system unikania kolizji, podgrzewane przednie fotele, a także panoramiczny szklany dach, który optycznie powiększa wnętrze i zapewnia pasażerom, zwłaszcza dzieciom, ciekawe wrażenia widokowe.

Volkswagen Touran 1.5 TSI DSG – dobry kompromis

Pracujący pod maską Tourana czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 l zapewnia dobrą dynamikę i elastyczność, a przy tym nie jest paliwożerny. To z jednej strony zasługa systemu dezaktywacji 2 cylindrów podczas jazdy z małym obciążeniem a z drugiej osobowości samochodu, która już z założenia nie czyni go modelem do ostrej jazdy spod świateł czy agresywnego pokonywania zakrętów. Owszem, przyspieszenie do „setki” w niespełna 9 s to na minivana o tych gabarytach świetny wynik, ale Touran zdecydowanie lepiej czuje się w roli stonowanego cruisera. Odwdzięcza się wtedy cichą pracą i niewielkim spalaniem – średnia z testu to 7,5 l/100 km. Przekazująca moment na przednie koła skrzynia DSG działa w typowym dla tej konstrukcji Volkswagena stylu, czyli bardzo dobrze. Siedem przełożeń zmienianych jest płynnie, bez szarpania, a kiedy wymaga tego sytuacja, nie ociąga się z redukcją o kilka biegów w dół. Ma też tryb sekwencyjnej zmiany biegów łopatkami przy kierownicy, ale nie korzystaliśmy z niego za często. 

Testowany egzemplarz w wersji Highline pozwalał ponadto na wybór jednego z czterech trybów pracy układu jezdnego: Eco, Normal Sport i Indyvidual i dopasowanie go do preferencji użytkownika. Oczywiście najwięcej charakteru Touran pokazywał w sportowych nastawach, tym bardziej że przyjemnie sprężysta charakterystyka zawieszenia i precyzyjny układ kierowniczy zapewniają „czucie” prowadzenia niemal identyczne z klasycznymi kompaktami. 

Jakie zatem są wady tego modelu? To przede wszystkim cena, ale trzeba wziąć pod uwagę, że zawiera ona bogate wyposażenie topowej wersji Highline. Nieco uboższa Comfortline startuje z pułapu 105 9590 zł, a Trendline z manualną 6-biegową skrzynią – 95 190 zł. Bazowy Touran ze 115-konnym silnikiem 1.0 TSI został wyceniony na 88 890 zł. Za konkurencyjnego Peugeota Riftera z jednostką 1.2/110 KM trzeba zapłacić minimum 74 800 zł, a za Opla Zafirę 1.6 Turbo/136 KM z manualem 94 000 zł (101 700 zł z „automatem”).

Volkswagen Touran 1.5 TSI DSG – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1498 cm3, R4, turbo benz.
Moc 150 KM przy 5000 obr./min
Moment obrotowy 250 Nm przy 1500-3500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 7-biegowa dwusprzęgłowa DSG, napęd na przód
Prędkość maksymalna 209 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,9 s
Średnie zużycie paliwa 7,4 l/100 km (producent; WLTP)
Masa własna 1505 kg
Cena 115 290 zł (144 460 zł, testowany)