C-HR dołączyło do ekskluzywnego grona aut, które wywołały poruszenie w redakcji. Kluczyki przechodziły z rąk do rąk, każdy chciał na własne oczy przekonać się, jaka jest ta „Toyota zrobiona po nowemu”. „Toyotosceptycy” wśród nas docenili poprawę wykonania wnętrza. Ekstrawertycy pochwalili odwagę stylu. A „hondziarze” zhejtowali C-HR tylko za zaczerpnięcie nazwy i tylnych lamp ze stylu ich ulubionej marki. Łaskawi...
Fakt – C-HR robi świetne pierwsze wrażenie. Za nowoczesnym wyglądem idzie bogate wyposażenie seryjne, obejmujące m.in. zastęp asystentów kierowcy: system antykolizyjny wykrywający także pieszych, aktywnego asystenta pasa ruchu, adaptacyjny tempomat – to wszystko dostaje się już w podstawowej odmianie Active za 79 900 zł. Do testu otrzymaliśmy jednak wersję hybrydową w topowej odmianie Prestige z nawigacją i ledowymi reflektorami, za 126 200 zł. Drogo jak na 4,36-metrowego crossovera, nawet jeżeli na tylnej szybie napisano wielkimi literami: „Niezawodny napęd hybrydowy”. Z naszych testów długodystansowych wiemy jednak, że nie są to słowa rzucane na wiatr.
Toyota C-HR - napęd z Priusa
Kombinację 1,8-litrowego silnika spalinowego z jednostką elektryczną i bezstopniową przekładnią C-HR przejęło z Priusa 4. generacji. 122-konny zestaw pozwala płynnie poruszać się po zatłoczonym mieście, przesuwać się w korkach głównie na prądzie i osiągać w takich warunkach spalanie między 4 a 5,5 l/100 km – i to zimą! Wyjazd poza miasto z obciążeniem ujawnia niestety już braki dynamiki, szybko rośnie też spalanie. Autostradowe zużycie benzyny na poziomie 6,9 l/100 km można jeszcze przełknąć, ale wycie silnika już denerwuje. Podczas przyspieszania bezstopniowa skrzynia utrzymuje jednostajne wysokie obroty. Jazda drogą krajową i wyprzedzanie tirów potrafią zmęczyć. Średnio na naszej pętli pomiarowej (160 km, pełen przekrój dróg i prędkości) C-HR zużyło 5,6 l/100 km – oszczędnie, ale jednak o 40 proc. więcej niż obiecuje Toyota.
Można oczywiście próbować walczyć o kropelkę i muskać gaz w trybie jazdy Eco, który otumania napęd, ale nijak ma to się do reszty auta. Podwozie zestrojono bowiem wyraźnie sztywno, a nie „kanapowo”, jak w Priusie. Przewidziano większe rezerwy dla pewnego, dynamicznego pokonywania zakrętów niż komfortu. Na ubytki w asfalcie C-HR reaguje drżeniem nadwozia, dość szorstko filtruje torowiska i progi spowalniające. Całkiem nieźle radzi sobie za to z łagodnymi pofałdowaniami jezdni. W domyślnym trybie Normal układ kierowniczy otrzymuje dość silne wspomaganie.
Łatwiej docenicie jego precyzję w sztywniejszym ustawieniu Sport, ale najpierw musicie się dokopać do opcji zmiany trybu w menu komputera pokładowego. W tej konfiguracji także układ napędowy spontaniczniej reaguje na gaz, a silnik spalinowy szybciej wchodzi na obroty. Przeważnie i tak będziecie jeździć w ustawieniu Normal, bowiem auto domyślnie się w nim uruchamia. Szkoda, że nie przewidziano przycisku do zmiany trybu jazdy, ale – jak zdradzili nam konstruktorzy auta – taki klawisz... zaburzyłby porządek deski rozdzielczej. Z tego samego powodu „pominięto” pokrętło regulacji głośności. Szkoda.
Toyota Prius 1.8 Hybrid PrestigeŹródło: Auto Świat / Igor Kohutnicki
Toyota C-HR - szlachetniejsze tworzywa
We wnętrzu C-HR przyjemnie się przebywa, bo Toyota nareszcie zrezygnowała ze stosowania plastików z przetworzonych kubków po jogurtach. Tworzywa robią wrażenie szlachetnych. W kokpicie mogą narzekać tylko wysocy kierowcy – chcieliby móc wysunąć kierownicę bliżej siebie i siedzieć na szerszych siedziskach. Do poprawki odsyłamy też mikrofon zestawu mówiącego – zbiera to, co mówimy, tak słabo, że trzeba wręcz krzyczeć, żeby rozmówca nas usłyszał.
Pasażerowie podróżujący z tyłu też nie powinni mieć więcej niż 180 cm wzrostu. O ile przestrzeni na ich kolana jest dużo, o tyle opadający dach trochę ogranicza miejsce nad głową. Stylistyka wymusiła także ogromne tylne słupki i małe boczne okna. Dla kierowcy oznacza to gorszą widoczność – jest zdany na kamerę cofania i czujniki martwego pola. Dawniej dzieci też by pewnie narzekały, że nie mogą oglądać krajobrazu podczas podróży, ale dziś więcej uwagi skupiają na swoich tabletach. A mniejsza ilość światła w kabinie oznacza mniej refleksów na ekranie...
Toyota C-HR - to nam się podoba
Pewne, zwinne prowadzenie, wyróżniająca się stylistyka, szlachetniejsze materiały wykończeniowe niż w innych Toyotach, niskie zużycie paliwa (szczególnie w mieście), bogate wyposażenie.
Toyota C-HR - to nam się nie podoba
Słaba widoczność do tyłu, silnik spalinowy wyje podczas dynamicznej jazdy, przeciętne osiągi, tylny spoiler huczy na autostradzie, wąskie siedziska foteli, ukryta zmiana trybów jazdy.
Toyota C-HR - nasza ocena: jedna z ciekawszych Toyot
Jesteście klientem „qashqaiowym”, ale macie ochotę na coś bardziej oryginalnego i z hybrydowym napędem? C-HR to świetna alternatywa dla bestsellera Nissana, szczególnie gdy ktoś dużo jeździ w mieście. Podoba mi się też zwinne prowadzenie tego crossovera i poprawiona względem innych Toyot jakość tworzyw w kokpicie. Żeby jeszcze napęd miał trochę więcej mocy...
Toyota C-HR - dane techniczne
| Silnik | benz./R4/16 + elektr. |
| Pojemność | 1798 cm3 |
| Łączna moc układu hybrydowego | 122 KM/5200 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy | 142 Nm/3600 obr./min |
| Napęd/skrzynia biegów | przedni/bezstopniowa E-CVT |
| Długośc/szerokość/wysokość | 4360/1795/1565 mm |
| Rozstaw osi | 2640 mm |
| Poj. bagażnika | 377 l |
| Poj. zbiornika paliwa | 43 l |
| Masa własna/ładownośc | 1461 kg/399 kg |
| Prędkość maks. | 170 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 11,0 s |
| Hałas w kabinie przy 50/100/130 km/h | 58/65/71 dB |
| Średnie spalanie testowe | 5,6 l/100 km |
| Gwarancja mechaniczna/perforacyjna | 3 lata/12 lat |
| Przeglądy | co 15 tys. km/rok |
| Cena podstawowa testowanej wersji | 118 800 zł |
| Cena testowanego egzezmplarza | 126 200 zł |
Auto Świat / Igor Kohutnicki
C-HR robi świetne wrażenie nie tylko wyglądem, lecz także pakietem seryjnych asystentów bezpieczeństwa.
C-HR robi świetne wrażenie nie tylko wyglądem, lecz także pakietem seryjnych asystentów bezpieczeństwa.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
W znaczku Toyoty estetycznie ukryto głowicę radaru odstępu – adaptacyjny tempomat jest seryjny, podczas gdy niektórzy konkurenci nie mają go nawet za dopłatą.
W znaczku Toyoty estetycznie ukryto głowicę radaru odstępu – adaptacyjny tempomat jest seryjny, podczas gdy niektórzy konkurenci nie mają go nawet za dopłatą.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Kokpit wygląda i jest wykonany tak dobrze, że mógłby być też w małym Lexusie. Tęsknimy jednak za pokrętłem głośności, a wysocy kierowcy chcieliby mieć kierownicę bliżej siebie. Wygodny elektromechaniczny „ręczny”.
Kokpit wygląda i jest wykonany tak dobrze, że mógłby być też w małym Lexusie. Tęsknimy jednak za pokrętłem głośności, a wysocy kierowcy chcieliby mieć kierownicę bliżej siebie. Wygodny elektromechaniczny „ręczny”.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Układ napędowy ma 3 stopnie „ostrości”: Eco, Normal i Sport. Można je zmieniać tylko w głęboko ukrytym menu komputera pokładowego, ustawienie „zeruje się” z każdym rozruchem.
Układ napędowy ma 3 stopnie „ostrości”: Eco, Normal i Sport. Można je zmieniać tylko w głęboko ukrytym menu komputera pokładowego, ustawienie „zeruje się” z każdym rozruchem.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Kombinację 1,8-litrowego silnika spalinowego z jednostką elektryczną i bezstopniową przekładnią C-HR przejęło z Priusa 4. generacji.
Kombinację 1,8-litrowego silnika spalinowego z jednostką elektryczną i bezstopniową przekładnią C-HR przejęło z Priusa 4. generacji.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
122-konny zestaw pozwala płynnie poruszać się po zatłoczonym mieście, przesuwać się w korkach głównie na prądzie i osiągać w takich warunkach spalanie między 4 a 5,5 l/100 km – i to zimą! Autostradowe zużycie benzyny na poziomie 6,9 l/100 km.
122-konny zestaw pozwala płynnie poruszać się po zatłoczonym mieście, przesuwać się w korkach głównie na prądzie i osiągać w takich warunkach spalanie między 4 a 5,5 l/100 km – i to zimą! Autostradowe zużycie benzyny na poziomie 6,9 l/100 km.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Wysocy kierowcy narzekają na wąskie siedzisko – boczki cisną w uda
Wysocy kierowcy narzekają na wąskie siedzisko – boczki cisną w uda
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Stylowa pikowana tapicerka tylko w topowej wersji Prestige.
Stylowa pikowana tapicerka tylko w topowej wersji Prestige.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Opadający dach zabiera nieco miejsca nad głową, masywne słupki ograniczają widoczność. Pod kanapą umieszczono akumulatory.
Opadający dach zabiera nieco miejsca nad głową, masywne słupki ograniczają widoczność. Pod kanapą umieszczono akumulatory.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
377 l pojemności – nie najgorzej jak na tę bryłę nadwozia. Przestrzeń pod podłogą wypełnia gruba wkładka ze styropianu, a można było wygospodarować tam większe schowki.
377 l pojemności – nie najgorzej jak na tę bryłę nadwozia. Przestrzeń pod podłogą wypełnia gruba wkładka ze styropianu, a można było wygospodarować tam większe schowki.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Toyota rzadko wykazywała się tak dużą odwagą w projektowaniu swoich aut. Efektowne ledowe światła przednie i tylne są dostępne tylko za dopłatą 4900 zł.
Toyota rzadko wykazywała się tak dużą odwagą w projektowaniu swoich aut. Efektowne ledowe światła przednie i tylne są dostępne tylko za dopłatą 4900 zł.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Przekombinowane: ta klamka ani nie wygląda dobrze, ani nie jest wygodna w użyciu.
Przekombinowane: ta klamka ani nie wygląda dobrze, ani nie jest wygodna w użyciu.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
Szkoda, że drzwi nie osłaniają całkowicie progów. Zimą łatwiej o pobrudzenie spodni.
Szkoda, że drzwi nie osłaniają całkowicie progów. Zimą łatwiej o pobrudzenie spodni.
Auto Świat / Igor Kohutnicki
C-HR to świetna propozycja dla osób, które szczególnie dużo jeżdżą w mieście.
C-HR to świetna propozycja dla osób, które szczególnie dużo jeżdżą w mieście.