Wybierz samochód

Trabant

Trabant

Trabant to marka samochodów osobowych powstała w NRD. Nazwa odnosi się do wystrzelenia przesz ZSRR sputnika w kosmos. Trabant oznacza po łacinie i niemiecku satelitę. Marka była rozwinięciem niewielkiego, taniego auta AWZ P70, który był produkowany w tych samych zakładach co później Trabant – VEB Sachsenring Automobilwerk w Zwickau.

Prototyp Trabanta powstał w 1957 roku pod nazwą P50. Jego karoseria była wykonana z duroplastu, co zapewniało ochronę przed korozją, podwyższoną wytrzymałość na zginanie, niepalność, a temperatura topnienia była podobna do temperatury topnienia aluminium. Zastosowano w nim silnik dwusuwowy o pojemności 0.5 litra i mocy 18 KM. Tego samego roku zjechał z taśm pierwszy produkcyjny model P50.

W 1962 roku, dzięki zastosowaniu silnika o większej pojemności, powstał model 600. Poza silnikiem, zmiany w niewielkiej mierze dotyczyły także nadwozia. Po 2 latach zaprezentowano najpopularniejszy model Trabanta – 601. Produkowany był przez 26 lat. Jego nadwozie znacznie różniło się od poprzednika. W 1965 roku wprowadzono także nadwozie kombi, którego pojemność bagażnika wynosiła 1400 litrów(!).

Z biegiem lat starano się unowocześnić starzejącą się konstrukcję poprzez wprowadzenie m.in. modyfikacji tylnego zawieszenia, bezobsługowego elektronicznego zapłonu czy bezwładnościowych pasów bezpieczeństwa. Powstała także wersja Kübelwagen, która została stworzona do patrolowania muru berlińskiego.

Przez rok od 1990 roku powstawałż jeszcze Trabant 1.1 z silnikiem konstrukcji Volkswagena. Oprócz osiągów, zmieniło się lekko nadwozie, wnętrze, a zawieszenie i hamulce poddano modyfikacji.

Łącznie wyprodukowano ponad 3 miliony Trabantów, a dzięki niemu NRD było najbardziej zmotoryzowanym krajem bloku wschodniego. W 1991 roku zakończyła się jego prodkcja.

Trabant - modele

Trabant - powiązane artykuły

Volkswagen Arteon 2.0 TSI DSG 4Motion – „gran turismo dla ludu”

Maluchem na Machu Picchu - SlowRide w akcji

SlowRide, Peru Polski Maluch, dwa dwusuwowe Trabanty czeskiej załogi i "słowacka" Jawa 250 w Amazonii. To brzmi jak żart ale polsko-czesko-słowacka załoga wylądowała w Gujanie, przedarła się przez puszczę słynną Transamazoniką i odlicza kolejne kilometry do końca świata, który wg nich znajduje się na ziemi ognistej w Argentynie. Za nimi już wspinaczka na wysokie andyjskie przełęcze w Peru, a przed nimi drift po słonych jeziorach Boliwii, rejs chilijską Panaamericaną i brodzenie w stepach argentyńskiej Patagonii. Ekipa wyprawy składa się również z kamerzystów i fotografów, którzy zbierają materiały do dokumentu o ekspedycji, który pojawi się czeskiej i polskiej wersji językowej. Trudne początki Po zespawaniu bloku silnika uszkodzonego na trasie amazońskiej jeszcze dwukrotnie zaoponował względem planów udania się do Peru, początkowo wypluwając uszczelkę głowicy, a ponownie w dniu wyjazdu - zrywając szpilkę mocującą tzw. klawiaturę zaworową. Do kompletu robót musieliśmy dołożyć jeszcze gwintowanie głowicy. Carretera Interoceánica Wyjątkowo ciężko było nam opuścić Brazylię... i to z kilku powodów. Najtwardszych argumentów do pozostania w tym cudownym, słonecznym i pogodnym kraju dostarczył jednak mały Fiat. Mięliśmy szczęście, że do tych pechowych awarii dochodziło podczas pobytu w brazylijskim Porto Velho - mieście, którego przedmieścia pełne są najróżniejszych i dobrze wyposażonych warsztatów. W ciągu 4 godzin od ostatniej awarii szpilki silnik był gotów i jeszcze tego...
Pokaż więcej
Przeglądarka blokuje powiadomienia - Zobacz jak zmienić ustawienia
Zamknij
Auto Świat
Czy chciałbyś otrzymywać powiadomienia z najciekawszymi informacjami?
Subskrybuj

Dzięki, teraz zawsze będziesz na bieżąco!