• Najdroższa, ale też najtrwalsza jest Honda, nieco taniej kupicie Mazdę 6 oraz VW Passata, jednak najlepszą relację ceny do wieku ma Citroën C5
  • Passat pojawił się w 2005 r., Mazda 6 dwa lata później, a Accord i C5 – w 2008 r.
  • Wszystkie porównywane turbodiesle mają system common rail, natomiast nie każdy z benzyniaków ma bezpośredni wtrysk paliwa

Choć kombi klasy średniej częściej kojarzą się z turbodieslami, bo to przecież wymarzony napęd do rodzinnego transportowca (oszczędny, dynamiczny), w ostatnich latach trendy się nieco zmieniły. Parcie na benzyniaki także w tej klasie aut jest na tyle duże, że wielu potencjalnych nabywców przychylniej patrzy właśnie w stronę jednostek benzynowych. Na przykładzie Citroëna C5, Hondy Accord, Mazdy 6 oraz VW Passata w praktycznych wersjach kombi i w wieku ok. 10 lat sprawdzimy, który silnik będzie najlepszym wyborem. Wskażemy też auto najlepiej łączące walory przewozowe z komfortem jazdy, osiągi ze spalaniem, koszty eksploatacji z trwałością. Na celowniku: popularne wersje 2.0-2.2 o mocy ok. 140-150 KM, a założony budżet wynosi ok. 30 tys. zł.

Citroën C5 – bardzo atrakcyjna cena!

Na pierwszy ogień idzie Citroën C5. Egzemplarze z lat 2008-09 najczęściej są wyceniane na 18-24 tys. zł. Wszystko zależy od stanu, liczby pokonanych kilometrów i wyposażenia. I nawet przy założeniu górnego przedziału z powyższego zakresu przyznajemy: relacja ceny do wieku jest znakomita! Co najważniejsze, druga generacja C5 to auto, które – jeśli tylko jest zadbane i ma rozsądny przebieg – nie psuje się częściej niż bardziej renomowani rywale ani nie jest od nich droższe w utrzymaniu.

Citroën C5 oferuje nieprzeciętny komfort jazdy, i to zarówno w wersji z konwencjonalnym zawieszeniem, opartym na sprężynach i amortyzatorach, jak i z opcjonalną hydropneumatyką (wyższy o 15 mm prześwit). Dodatkowo można liczyć na bogate wyposażenie większości aut i przestronne wnętrze (rozstaw osi to aż 2815 mm!) oraz całkiem spory bagażnik wersji kombi. Pojemność 533 l podczas podróży z kompletem pasażerów na pokładzie (2. wynik po Passacie) oraz 1490 l po złożeniu kanapy (3. w porównaniu) to naprawdę dobre wartości, które sprawiają, że „C5-ka” bez większych problemów wywiąże się z roli rodzinnego transportowca.

Oczywiście, nie jest to idealne auto, trapią je drobne usterki, a we wnętrzu jest sporo niedoróbek – plastiki potrafią trzeszczeć, niektóre elementy mogą z czasem się poluzować, a w bagażniku standardem jest odchodząca okładzina. Jednak najwięcej niespodzianek może przysporzyć elektronika. Psują się sterowniki wyposażenia komfortowego, a samochód dość często wita kierowcę komunikatem o jakiejś usterce, np. układu emisji spalin, jednak w większości przypadków nie są to awarie unieruchamiające pojazd.

Citroën C5 – diesel 2.0 HDi to dobry wybór

Wysoko oceniamy też oba porównywane silniki. Szczególnie wart uwagi jest turbodiesel 2.0 HDi. To świetny napęd, ceniony przez mechaników – cichy, oszczędny, trwały i niedrogi w naprawach. Najczęściej występujące wersje mocy to 136 lub 140 KM (pod maskę trafiły także mocniejsze odmiany: 150, 163 i 180 KM), które sprawdzają się podczas dalekich eskapad, choć na osiągi zapierające dech w piersiach nie ma co liczyć. Zresztą to właśnie „C5-ka” legitymuje się najgorszą dynamiką na tle porównywanych aut. Po prostu: C5 jest najcięższe.

Dobrze oceniamy też 2-litrowego benzyniaka o mocy 140 KM, którego pod maską francuskiego auta oferowano do połowy 2009 r. To silnik starszej generacji, chwalony za niezłą trwałość, zapewniający podobną dynamikę do diesla, tyle że do oszczędnych on nie należy. W obliczu udanego diesla w przypadku Citroëna C5 radzimy postawić właśnie na silnik wysokoprężny. Tym bardziej że późniejsza odmiana 1.6 THP (od wiosny 2009 r.), choć efektywna i zużywa znacznie mniej paliwa niż benzynowa 2-litrówka, to jednak zmaga się z poważnymi problemami jakościowymi i jest silnikiem wysokiego ryzyka!

Mazda 6 – uwaga na diesle w Maździe!

Zupełnie odwrotnie wygląda sytuacja w przypadku Mazdy – benzyniak 2.0 to świetny wybór w tym modelu, a 2-litrowy diesel to z kolei bardzo problemowy silnik. O głównych wadach tej jednostki pisaliśmy już wiele razy, ale przypomnimy: kłopoty z drożnością smoka olejowego (zatarcie silnika, obrócenie panewek), niedomagania pompy oleju, problemy z układem wtryskowym (awarie wtryskiwaczy i wadliwe ich podkładki), kłopoty z wolnymi obrotami (uszkodzenia zaworu SCV), wzrastanie poziomu oleju (problem samochodów z DPF-em eksploatowanych w mieście), usterki koła dwumasowego. Jak twierdzą mechanicy specjalizujący się w Maździe: „Zakup Mazdy 6 z tym silnikiem można rozważać tylko wtedy, gdy motor ten przechodzi fachowy serwis (najlepiej z wymianą oleju co 10-12 tys. km i czyszczeniem smoka co ok. 40 tys. km)”. Niestety, trudno o takie auto na rynku wtórnym – wśród ok. 10-letnich egzemplarzy raczej dominują zaniedbane pojazdy. Na pocieszenie: silnik ten występował w latach 2007-08 (w ogłoszeniach spotkacie auta z 2009 r., ale to będzie oznaczało pierwszą rejestrację).

Pod koniec 2008 r. zastąpiła go wersja 2.2, która co prawda przejęła kilka problemów wersji 2.0, jednak ich nasilenie jest znacznie mniejsze. Jeśli mechanicy słyszą o silniku 2.2 CD, to częściej wskazują kłopoty z łańcuchowym napędem rozrządu, zaznaczając, że szczególnie dotyczy to jednostek z początkowych lat produkcji. Zresztą, nawet patrząc na ceny „szóstki”, najtańsze są diesle 2.0 (bez kłopotu kupicie je za mniej niż 20 tys. zł), za najstarsze auta z silnikiem 2.2 CD przeważnie trzeba zapłacić nieco ponad 20 tys. zł, a zadbany benzyniak jest jeszcze droższy. Mimo wszystko będą to dobrze wydane pieniądze, bo to naprawdę solidny napęd. Warto jedynie wiedzieć, że benzynowa 2-litrówka Mazdy początkowo rozwijała 147 KM (oferowana do liftingu w 2010 r., jeszcze bez wtrysku bezpośredniego), a później – 155 KM (wtrysk bezpośredni).

Dobrze oceniamy też walory transportowe „szóstki”. W kabinie jest całkiem sporo przestrzeni (zarówno z przodu, jak i z tyłu), korzystnie wypada ładowność (565 kg), spory jest bagażnik, który najlepsze oblicze pokazuje po złożeniu siedzeń (1751 l – najlepsza wartość w zestawieniu!). Do tego załadunek bagaży odbywa się przez nisko poprowadzony próg. Kombi Mazdy musimy pochwalić jeszcze za: dobrą jakość wykończenia, pewne zachowanie na drodze, a także atrakcyjny design, który sprawia, że mimo upływu lat (auto zadebiutowało na rynku w 2008 r.) Mazda 6 II nadal całkiem atrakcyjnie się prezentuje.

Honda Accord – drogie, ale solidne auto

Korzystnie wygląda również Honda Accord VIII w wersji kombi. Zresztą o tym samochodzie można mówić w samych superlatywach – pewny na drodze, ładnie wykonany, solidny i z udanymi silnikami. Generalnie tego Accorda zaliczamy do najmniej kłopotliwych aut klasy średniej. Obecnie to towar deficytowy, bo zapotrzebowanie na ten samochód jest tak duże, że popyt przewyższa podaż! Gdy tylko się pojawi ładny, zadbany egzemplarz (szczególnie z benzyniakiem 2.0), sprzedaje się od ręki. Potencjalnych nabywców nie odstrasza koszt zakupu (ceny aut w niezłym stanie zaczynają się od ok. 30 tys. zł), nie przeszkadzają im również pewne braki użytkowe. Choć owszem, kabina jest całkiem przestronna i często nieźle wyposażona, ale już bagażnik opisywanej wersji kombi (poj. 406-1252 l) jest po prostu mały.

Honda Accord – świetne benzyniak i Diesel

Wysoko oceniamy silniki Hondy – najwyżej spośród opisywanych aut. Benzyniak 2.0/156 KM to jeden z najlepszych silników ostatnich lat. Idealnie łączy rozsądne spalanie z przyzwoitą dynamiką, do tego wydatki na eksploatację przeważnie ograniczają się do corocznego serwisu, oczywiście, jeśli przebieg jest rozsądny. Mechanicy bardzo chwalą ten silnik (seria „R” z jednym wałkiem rozrządu – OHC) i podkreślają, że regularnie serwisowany w zasadzie się nie psuje. Wiele pochlebnych opinii zbiera również 201-konny benzyniak 2.4 (2-wałkowa seria „K”, dokładnie K24Z3) – jest zadziorny w górnym zakresie obrotów, ale pali trochę więcej od 2-litrówki.

Jeśli natomiast chodzi o turbodiesla 2.2 i-DTEC/150 KM (oferowano też 180-konną odmianę), to przekonuje dobrymi osiągami (najlepsze na tle rywali), rozsądnym zużyciem paliwa (w teście wynik 6,3 l/100 km i pierwsza pozycja, razem z Citroënem C5) i więcej niż zadowalającą kulturą pracy. Trwałość? Wysoka, a jedyne powtarzalne problemy dotyczą często zapychającego się filtra DPF, który szczególnie w autach sprzed 2011 r. sprawiał poważne kłopoty (później zmieniono oprogramowanie). Po większych przebiegach niedomagają też wtryskiwacze (piezoelektryczne). Przed kupnem sprawdźcie stan przekładni kierowniczej oraz maskę (od wewnętrznej strony) i okolice szyberdachu (jeśli występuje) pod kątem korozji, choć największe zagrożenie ze strony rdzy jest w przypadku Mazdy 6!

Volkswagen Passat – 2.0 TDI? Tak, ale z układem CR

Korozja nie jest obca także Passatowi, ale w jego przypadku dotyczy klapy bagażnika i zdarzała się w egzemplarzach z początkowych lat produkcji. Zresztą do zakupu najstarszych Passatów B6 radzimy podchodzić z dużym dystansem, bo nie dość, że to często samochody już mocno wyeksploatowane, to do tego pod ich maskami pracują kłopotliwe silniki. Przykład: turbodiesel 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami, którego nęka wiele poważnych problemów! Jeśli więc szukacie Passata w „tedeiku”, to radzimy rozejrzeć się za autami z lat 2008-10, pod maski których trafiła zmodyfikowana wersja tej jednostki z wtryskiem common rail (moc: 140, 143 lub 170 KM) – trwalsza, pozbawiona wielu kłopotów wcześniejszej odmiany, choć awarie pompy wysokiego ciśnienia, klapy gaszącej oraz kłopoty z DPF-em dość często trapią użytkowników.

Niestety, ceny takich aut są wyraźnie wyższe (zadbane kosztują ok. 25 tys. zł), ale warto właśnie nimi się interesować, tym bardziej że walory użytkowe Passata kombi są bardzo dobre – bagażnik ma największą poj. 603 l i świetnie wypada po złożeniu kanapy (1731 l). Do tego można liczyć na regularny kształt, sporą ładowność, a także kompromisowo zestrojone podwozie. Pozostaje jeszcze kwestia 150-konnego benzyniaka 2.0 FSI. Ten przeciętny napęd do 100-150 tys. km przeważnie jeździ bez większych uwag, ale później zaczynają się problemy, np. z nagarem na zaworach dolotowych, wycierają się wałki rozrządu, zawodzą czujniki (np. spalania stukowego).

Dane techniczne

Dane producenta Citroën C5 Honda Accord Mazda 6 VW Passat
Silnik – typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16
Pojemność skokowa (cm3) 1997 2199 1998 1968
Moc maksymalna (KM/obr./min) 136/4000 150/4000 140/4000 140/4200
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 340/2000 350/2000 330/2000 320/1750-2500
Skrzynia biegów/napęd man. 6/przedni man. 6/przedni man. 6/przedni man. 6/przedni
Hamulce przód/tył tarcz. wentyl./tarcz. tarcz. wentyl./tarcz. tarcz. wentyl./tarcz. tarcz. wentyl./tarcz.
Wymiary (dł./szer./wys.; mm) 4829/1853/1512 4750/1840/1495 4785/1795/1490 4774/1820/1517
Rozstaw osi (mm)/poj. bagaż. (l) 2815/533-1490 2705/406-1252 2725/519-1751 2709/603-1731
Masa własna/ładowność (kg) 1698/578 1625/420 1545/565 1565/595
Osiągi (dane fabryczne) Citroën C5 Honda Accord Mazda 6 VW Passat
Przyspieszenie 0-100 km/h 12,1 s (test: 11,2 s) 9,8 s (test: 10,0 s) 10,9 s (test: 10,7 s) 10,1 s (test: 10,4 s)
Prędkość maksymalna 200 km/h 207 km/h 198 km/h 209 km/h
Zużycie paliwa (średnie) 6,1 l/100 km 5,9 l/100 km 5,6 l/100 km 5,6 l/100 km
Średnica zawracania (w lewo/w prawo) 12,0 m 11,7 m 11,0 m 10,4 m

Citroën C5 (2008-17)

Opisywane wersje: 2.0, 2.0 HDi

Ładny, elegancki, często bogato wyposażony, ze świetną relacją ceny do wieku – Citroën C5 2. generacji w wersji kombi ma wiele mocnych atutów na rynku wtórnym. Co ważne, jeśli jest zadbany i ma rozsądny przebieg, nie psuje się przesadnie często, a ceny większości części zamiennych są atrakcyjne. Na rynku znajdziecie zarówno wersje z konwencjonalnym zawieszeniem, opartym na sprężynach i amortyzatorach, jak i z opcjonalną hydropneumatyką (wyższy o 15 mm prześwit). Dominują silniki wysokoprężne HDi (w ofercie: 1.6, 2.0, 2.2 i 2.7), z których zdecydowanie polecamy 2-litrówkę – oszczędna, solidna, stosunkowo niedroga w naprawach. Jeśli natomiast chodzi o benzyniaki, to radzimy rozejrzeć się za wolnossącą 2-litrówką (początkowe lata produkcji), gdyż późniejsze nowoczesne jednostki 1.6 THP sprawiają wiele poważnych problemów. Walory użytkowe? Są naprawdę całkiem niezłe – można liczyć na sporą przestrzeń w kabinie (szczególnie z przodu), całkiem pojemny bagażnik (533-1490 l) oraz pokaźną ładowność.

Citroën C5 – typowe usterki

  • miękki lakier (podatny na zarysowania),
  • w kombi obluzowane tylne klapy i drzwi,
  • odpadająca okładzina bagażnika,
  • szybko wyciera się skórzana kierownica,
  • usterki sterowników wyposażenia komfortowego,
  • problemy z hydropneumatyką w zaniedbanych autach,
  • poważne niedomagania silników benzynowych serii Prince (szczególnie 1.6 THP),
  • kłopotliwy diesel 2.7 V6

Honda Accord (2008-15)

Opisywane wersje: 2.0, 2.2 i-DTEC

Drogie, ale bardzo solidne kombi klasy średniej – Accord VIII jest zdecydowanie wart zainteresowania, i to niezależnie, czy celujecie w benzyniaka, czy w silnik Diesla. Już bazowy motor 2.0/156 KM (seria R) uchodzi za wzór trwałości. Do tego nie pali przesadnie dużo i zapewnia przyzwoite osiągi. Można też rozejrzeć się za 2.4 (seria K), który pali nieco więcej niż 2-litrówka, ale oferuje więcej niż zadowalającą dynamikę („setka” w 8 s). Diesel to również udany napęd (cichy, dynamiczny, oszczędny), choć w egzemplarzach z początkowego okresu produkcji zdarzały się kłopoty z DPF-em. Po większych przebiegach szwankują wtryskiwacze. Niestety, słabo wypadają walory użytkowe japońskiego kombi. Owszem, kabina jest dość przestronna i często nieźle wyposażona, ale już bagażnik wersji kombi rozczarowuje – poj. 406- 1252 l to naprawdę niewiele w segmencie samochodów klasy średniej. Jeśli chodzi o ogólną trwałość Accorda VIII, to lista problemów jest krótka i głównie dotyczy aut z początku produkcji. Przed kupnem sprawdźcie stan przekładni kierowniczej, a przede wszystkim maskę (od wewnętrznej strony) i okolice szyberdachu (jeśli występuje) pod kątem korozji.

Honda Accord – typowe usterki

  • przetarcia w kabinie, np. na lewarku zmiany biegów,
  • przypadki rdzy pojawiają się na wewnętrznej stronie maski, a także w okolicach szyberdachu (o ile występuje),
  • w dieslu 2.2 i-DTEC zmiana oprogramowania z powodu szybkiego zapychania się filtra DPF,
  • przeciętna trwałość przekładni kierowniczej,
  • w benzyniaku 2.4 nadmierne spalanie oleju silnikowego

Mazda 6 (2007-12)

Opisywane wersje: 2.0, 2.0 CD

„Szóstka” w wersji kombi nie tylko dobrze się prezentuje, to także auto, które dobrze się prowadzi. Zastrzeżenia można mieć jedynie do niezbyt precyzyjnego układu kierowniczego, który do tego czasem potrafi się zepsuć (np. szwankuje serwo). Na co warto jeszcze zwrócić uwagę podczas oględzin? Na korozję! Owszem, nie jest takim problemem, jak w pierwszej generacji modelu, ale coraz bardziej zaczyna doskwierać w najstarszych egzemplarzach. Rdzawych nalotów powinniście szukać na podwoziu, tylnych błotnikach i masce. Do tego wersja kombi ma problemy ze szczelnością w okolicach relingów (ryzyko dostania się wody do wnętrza). Optymalnym napędem do auta tej wielkości jest opisywany benzyniak 2.0/147 KM (wersja oferowana do liftingu w 2010 r., jeszcze bez wtrysku bezpośredniego), który nadaje się nawet do zasilania LPG. Nowsza jednostka o mocy 155 KM z wtryskiem bezpośrednim również nie ma zbyt dużych problemów eksploatacyjnych, ale jest już bardziej skomplikowana. Największe ryzyko wiąże się z zakupem „szóstki” z silnikiem Diesla. Dwulitrówka występująca w latach 2008-09 często zmaga się z poważnymi problemami. Lepszym wyborem jest motor 2.2 CD, ale silnik ten również ma kilka skaz na honorze. Za to na plus zaliczamy przestronne wnętrze i bardzo duży – po złożeniu kanapy – bagażnik (1751 l).

Mazda 6 – typowe usterki

  • woda dostaje się do wnętrza przez mocowania relingów (wersja kombi),
  • rdza na elementach podwozia i nadwozia,
  • w dieslu 2.0 zatyka się smok olejowy (przypadki zatarcia), niedomagają wtryskiwacze oraz DPF, zdarzają się awarie elektrycznego wspomagania układu kierowniczego,
  • w dieslu 2.2 problemy z łańcuchowym napędem rozrządu

VW Passat (2005-10)

Opisywane wersje: 2.0 FSI, 2.0 TDI

Mimo upływu lat Passat B6 w wersji kombi nadal cieszy się sporym zainteresowaniem na rynku. Można liczyć na bardzo duży bagażnik(poj. 603-1731 l), sporo miejsca jest w kabinie, nieźle wypada też ładowność. Do tego dobre walory użytkowe, powszechnie znana technika i atrakcyjne ceny zamienników to najważniejsze (choć nie wszystkie) zalety modelu. Niestety, nie brakuje też wad. Przede wszystkim auto zaliczyło kilka poważnych wpadek jakościowych. Większość z nich dotyczy silników, także tych, które porównujemy, czyli benzyniaka 2.0 FSI, jak i diesla TDI o tej samej pojemności. Pierwszy z nich zmaga się m.in. z problemami odkładającego się nagaru na zaworach dolotowych i nietrwałych elementów układu rozrządu (np. wałkami), niedomaga elektronika sterująca (czujniki), natomiast w drugim (z PD) zawodzą pompowtryskiwacze, pękają (16V) i „osiadają” (8V) głowice, psuje się napęd pompy oleju, niedomaga turbina i „dwumas”. Wersja z CR jest znacznie trwalsza, ale też zdarzają się awarie pompy wysokiego ciśnienia, klapy gaszącej, a także filtra DPF. Czujność zachowajcie też przy ocenie stanu technicznego nadwozia – dużo aut powypadkowych i z cofniętym licznikiem.

VW Passat – typowe usterki

  • w kombi rdza pojawia się na klapie bagażnika (głównie początek produkcji),
  • zniszczone wnętrze wielu aut,
  • awarie modułów blokady kierownicy i komfortu,
  • usterki sterowania klimatyzacją oraz elektrycznego hamulca ręcznego,
  • awaryjny diesel 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami (wersje z CR są nieco trwalsze),
  • problemy benzyniaka 2.0 FSI

Naszym zdaniem

Moją faworytką jest Honda Accord, która pod względem trwałości nie ma sobie równych. Zarówno silnik benzynowy 2.0, jak i turbodiesel 2.2 i-DTEC to solidne jednostki, które na tle konkurencyjnych konstrukcji bardzo dobrze wypadają. Jednak pod względem pojemności bagażnika Accord pozostaje daleko w tyle. Drugie miejsce: Citroën C5. To naprawdę niezły samochód, tani, dość solidnie zbudowany, ze świetnym dieslem 2.0 i również całkiem udanym benzyniakiem o tej samej pojemności. Także walory użytkowe są dobre. No i jeszcze ten komfort! Trzecie miejsce: Mazda i Passat. W przypadku auta japońskiego polecam benzyniaka, w niemieckim – diesla!